sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 6

Czytasz = Komentuj :3
2komentarze i kolejny rozdział ;)

*Oczami Klaudii*
Tak bardzo nie chciało mi się wracać do hotelu... No, ale musiałyśmy :c W drodze powrotnej Zuzia opowiadała mi o jej śniadaniu z Zaynem. Strasznie się cieszyła z tego... a i gdybym zapomniała powiedziała mi, że on się jej choolernie podoba... A ja wiem, że ona podoba się jemu, bo przecież to widać;)
Ja; Ty mu się też podobasz - oznajmiłam 
Zuzia; Ja?! - przystaneła z szokowaną twarzą
Ja; No ty - uśmiechnęłam się i pociągnęłam ją za ręke i pobiegłyśmy
Po kilku minutach chyba doszła do siebie
Zuzia; Skąd to wiesz?
Ja; Po pierwsze to widać, a po drugie Louis mi wspominał 
Zuzia; O mój boże, ja mu się podobam... Jeeeeeeeeej !! - zaczeła tanczyc na ulicy hahaha wyglądało to komicznie
Zuzia; Co się tak śmiejesz pani Tomlinson hahaha 
Ja; O co Ci chodzi? 
Zuzia; O nie udawaj, że nic nie ma na rzeczy - puściła mi oczko - Widać jak na niego patrzysz, a mu się to podoba
Ja; Ej... on mi się tylko podoba nic więcej
Zuzia; Mówiłaś mi co innego, że się w nim zakochałaś mała - uśmiechnęła sie i przekroczyła próg naszego hotelowego mieszkania

*Oczami Zuzi*
Cały czas w głowie siedzą mi słowa Klaudii 'ty mu sie też podobasz' nie moge uwierzyc, że ja mu się podobam... ja? Naprawde? Uśmiechnęłam się do siebie i poszłam pod prysznic. Po 3godzinnym prysznicu (uwielbiam dłuuugie prysznice ) postanowiłam, że poszukam uczelni do  której miałam się zgłosić, chociaż nie miałam pojęcia gdzie ona może być... Ubrałam się w to : 



i wyszłam z domu. Po 30 minutach znalazłam uczelnię i poszłam się zapisać. Zauważyłam ogromą kolejkę wiec pewnie będe tam stać wieczność...

*Oczami Klaudii*
Tylko wyszłam spod prysznica odrazu dostałam SMS'a od .. Louis'a : 
Hej. Dzieki za wczoraj było mega ;* Może dzisiaj spotkamy się tylko we dwójkę? Ja mu odpisałam: Hej. Hmmm ok tylko, że gdzieś o 17 bo idę na trening. Może być ? Lou: No pewnie ;* A jaki trening? Ja: Siatkówki ;* Lou: Podaj adres to może przyjdę ;) Ja: Ok.. Ul. Allong 234. duży szary budynek :* Zaczynamy o 13. Ja muszę się zbierać do zobaczenia :** Lou: Do zobaczenia ;**
Położyłam się na łóżku i przytuliłam do siebie telefon. Po chwili zorientowałam się, że jestem w samym ręczniku. Podeszłam do szafy i odrazu ubiorę się w rzeczy w których pójde na spotkanie z Lou, bo strój mam w torbie, po dłuższej chwili ubrałam się w to:


Wyszłam z domu o 12;30 i dojechałam przed czasem. Trening trwał około 2 godziny. Widziałam, że Lou siedzi na trybunach. Ucieszyłam się był ubrany tak :


Po treningu poszłam pod prysznic i ubrałam się we wcześniejsze rzeczy. I kiedy wychodziłam ktoś zaszedł mnie od tyłu i zakrył oczy
Ja; Louis wiem, że to ty - uśmiechnęłam sie i sie do niego odwróciłam
Lou; Tak to ja - zaśmialiśmy się - świetnie grasz w siatkówke
Ja; Dzieki, gram od podstawówki
Lou; sliczna, lubi sporty, gra w siatkówke, ma dobry gust muzyczny, poczucie humoru dziewczyna idealna haha 
Ja; wcale nie - uśmiechnęłam sie, po prostu normalna 
Lou; Taaa...bardzo normalna..taaa hahaha - zaczął się śmiać
Ja; Ej ja jestem normalna haha, no prawie haha
Lou; No widzisz, jesteś pozytywnie walnięta tak jak ja i chłopacy - wyszczerzył swoje białe zeby
Ja; Heh. A gdzie idziemy ?
Lou; Eeee.. nie wiem..może do...
Ja; Parku? 
Lou; Tak, tam gdzie się poznaliśmy - uśmiechnął się i pociągnął mnie za ręke i pobieglismy. Gdy dotarliśmy usiedliśmy i zaczeliśmy się wygłupiać. Dał mi za zadanie tanczyc 'Gangnam Style' 
Lou; W twoim wydaniu jest to śmieszniejsze hahaha - zaczął się turlać po ziemi, a ja przystanełam i zaczęłam się śmiać z niego
Ja; hahaha Lou haha ogarnij się, brzuch mnie haha boli od tego śmiania haha
*włącz to to *
Lou: To haha przestań - wstał i podszedł do mnie i spojrzał w oczy i powiedział- kocham cię a ja stałam jak słup 
Lou; Wiedziałem, że to za szybko powiedziałem - posmutniał i usiadł sie na ławkę. Jak już dotarło do mnie że to powiedział podeszłam do niego i kucłam przed nim
Ja; Szczerze nie wiem co powiedzieć, bo wkońcu znamy się 3-4 dni - przerwał mi
Lou; Tak wiem, ale zakochałem się w tobie, ciągle o tobie myśle kiedy ide spac jestes moją ostatnia mysla, a kiedy sie budze pierwszą - teraz to ja mu przerwałam
Ja; To nie jesteś sam - spojrzał się na mnie i uśmiechnął się
Lou; Czyli, że ty...
ja; Tak, kocham Cię Louis - wstałam jak i on spojrzał się w moje oczy i powiedział
Lou; no to ostatnie pytanie księżniczko, chcesz zostać moją dziewczyną ? - ja mu odpowiedziałam namiętnym pocałunkiem
Lou: To znaczy 'tak' ? Prawda
Ja; Dokładnie
Lou: Kocham cię - i ponownie złączyliśmy się w namiętnym pocałunku
Lou: Kocham Klaudie !! Kocham ją rozumiecie !! Jest ze mną !! - krzyczał na cały park i obracał mnie wokół własnej osi. 
Ja; Przestań wariacie 
Lou; Jestem zakochany wolno mi wszystko - zaśmiał się 
I odprowadził mnie do domu. Moge powiedziec, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

Podoba się? Jak tak komentuj! Dużo to dla mnie znaczy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz