*Oczami Louis'a*
Kiedy wstałem słyszałem z dołu krzyki Niall'a i Liam'a chyba kłócili się o jedzenie. Takie sytuacje były codziennością w naszym domu. Tak mieszkam z moimi braćmi przecież moge ich tak nazwać, nieprawdaż? Są najlepsi. Ale jednak w głowie siedziała mi tylko ona - Klaudia. Pamiętam jak się zaczerwieniła bo powiedziała, że mam "anielski uśmiech" to było słodkie. Prawie całą noc z nią pisałem, nie jest taka jak inne nasze fanki, nie piszczała, krzyczała nawet autografu czy zdjęcia nie chciała to mi sie u mniej spodobało. Ruszyłem w stronę szafy i poszedłem do łazienki. Wkońcu zeszłem na dół i odrazu zostałem powitany ciepłymi uśmiechami moim przyjaciół.
Liam: A ty co śpiochu? Co tak długo spałeś?
Niall: No własnie zazwyczaj to ty najszybciej wstajesz - powiedział po czym wziął kęs kanapki którą trzymał w ręku.
Zayn: Ja chyba wiem - póścił oczko do Liam'a
Harry: Przecież on pisał z kimś do 4 rano - powiedział rozbawiony
Ja: Wcale nie do 4, tylko do 3 -poprawiłem przyjaciela
Niall: A z kim tak pisałeś?
Ja: Z dziewczyną, którą poznałem w parku - powiedziałem cicho
Zayn: Z dziewczyną powiadasz? - zrobił dziwną minę rozbawiła mnie i odrazu zacząłem się śmiać
Zayn: No co? O co ci znów chodzi? Louis ! - podszedł do mnie i zaczał mną potrząsać
Ja: Poprostu zrobiłeś dziwną minę.
Zayn: Idioci, idioci wszędzie
Liam: Mów za siebie kolego - puścił mu oczko - A mozna wiedzieć jak ma na imię ta dziewczyna?
Ja: Tak, to Klaudia, jest z Polski i jest naszą fanką. I nie nie piszczała ani żadna z tym podobnych rzeczy, nawet autografu i zdjęcia nie chciała - uśmiechnąłem się bo znów przypomniała mi się jej twarz
Liam i Niall: No to fajną dziewczyne se znalazłeś - poklepali mnie po ramieniu
Harry: O boże ty się zakochałeś - wyplułem sok pomarańczowy, który właśnie piłem i wyladował na podłodze
Ja: Ja nie jestem zakochany co ty pleciesz?! - powiedziałem do przyjaciela, wycierając sok z podłogi
Zayn: Przecież jak teraz o niej mówiłeś to widąc było jak ci się oczy świeciły, nie mówisz o niej jak o fance czy nowo poznanej dziewczynie, zakochałeś się - powiedział i wziął odemnie szmatkę i sam zaczął wycierać, a ja udałem się do pokoju. Usiadłem na łóżku i zacząłem myśleć nad słowami przyjaciół. Może ja się naprawdę zakochałem? Ale przecież to niemożliwe znam ją zaledwie od wczoraj. Kiedy dalej sobie tak myślałem przyszedł SMS. Gdy spojrzałem na wyświetlacz, by zobaczyc kto to widniał napis : Od: Klaudia ;* Hej może spotkamy się dzisiaj w parku na tej ławce co wczoraj ? :*
Ucieszyłem się, że napisała. Oczywiście odpisałem : No pewnie czemu nie ;* O 15 może być ? A ona na to : Oczywiście. To do zobaczenia. :*
Było 12 więc miałem trochę czasu.
*Oczami Klaudii*
Boże napisałam do niego i się zgodził ! Muszę zacząć się szykować. Poszłam szybko pod prysznic, wysuszyłam włosy i ubrałam się w to :
Lou: Miło Cię znowu widzieć - uśmiechnął się patrząc na bawiące się dzieci w parku
Ja: Mi również jest miło - odwzajemniłam uśmiech
Lou: Podoba Ci się Londyn?
Ja: Taak. Nawet bardzo chociaż nie miałam okazji zwiedzać, dopiero wcoraj tu przyleciałam z moją przyjaciółką, a wtedy poszłam do parku no i spotkałam cb
Lou: Może masz ochątę pozwiedzać co ? Z chęcią Cię oprowadzę, musze przyznać, że jestem świetnym przewodnikiem - nastała chwila ciszy aż nagle we dwoje wybuchliśmy śmiechem
Ja: Z miłą chęcią - Lou wstał i poszliśmy najpierw obejrzeć London Eye, potem Big Ben'a, mieliśmy przejażdżkę słynnym czerwonym autobusem, a na koniec poszliśmy do Starbucks'a.
Lou: Wiesz świetnie mi się z tb gada i może chcesz wpaść do mnie i poznać reszte zespołu? - zapytał z nadzieją w głosie
Ja: No pewnie jeżeli nie zrobie kłopotu - odpowiedziałam
Lou: Nie zrobisz, o to się nie bój - złapał mnie za ręke i pobiegliśmy do ich domu. Był ogromny wyglądał tak :
*Oczami Lou*
No świetnie ta banda idiotów zawsze musi coś zepsuć.. Ona nie może wiedzieć, że ja się w niej zakochałem, bo przecież ona może nie czuje tego do mnie? Znamy się 2 dni.
Ja: Możecie się ogarnąć? Ona tu jest debile ! - krzyknąłem, a Klaudia się smiała razem z chłopakami najwidoczniej już się polubili
Klaudia: Spokojnie, przecież oni nie chcieli - powiedziała przytulając po kolei Liam'a, Zayn'a, Harry'ego i Niall'a
Ja: A mnie to już nie przytulisz? - powiedziałem udając obrażonego
Klaudia: No pewnie, że cię przytule no chodż tu- i przytuliła mnie od tyłu, była taka ciepła, myślałem że zaraz krzyknę ' Kocham Cię ! ' lecz się powstrzymałem. Niestety po 1 godz musiała wracać. Szkoda dobrze nam się w 6 rozmawiało, ale niedługo w 7 bo Klaudia przedstawi nam Zuzie jutro. Cieszę się opowiadała nam o niej jak i o sobie. Zayn chyba najbardziej się cieszy z jutrzejszego dnia. Ciągle pytał się o Zuzie, bo Klaudia pokazała nam jej zdjecie no i chyba ta dziewczyna wpadła mu w oko. Jutro się przekonamy jak to będzie. Położyłem się do łóżka po tym jakże cudownym dniu, aż dostałem SMS'a od Klaudi o treści : Dziękuje za dzisiejszy dzień:** Nie moge się doczekać jutra :) Dobranoc <3
Odpisałem jej : To ja dziekuje za dzisiaj :* Do jutra. Słodkich snów <3
Uśmiechnąłem się sam do siebie i usnąłem z myślą o Klaudii.
I jak? Podoba się? Jak tak to skomentuj :D Kolejny rozdział jutra, albo może nawet dziś ? ;)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz