czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 5

Rozdział 5 mam nadzieję, że lubicie mojego bloga :) Jeśli ktoś to czyta niech skomentuje, mnie to naprawde motywuje xx

*Oczami Zuzi*
To już dziś. Dzisiaj poznam moich idoli, jak ja się cieszę. To dzięki mojej kochanej przyjaciółce, gdyby nie ona wątpię żebym ich kiedykolwiek spotkała, a co dopiero porozmawiała! Zbiegłam szybko na dół i odrazu czułam zapach jajecznicy, Klaudia lubiła gotować tak jak ja. Na stole było już wszystko przygotowane, wystarzyło tylko usiąść.
Ja: Hejka. Ja się spało ? - zapytałam siadając do stołu. 
Klaudia: Hej - uśmiechnęła się ruszając w moją stronę, a kiedy usiadła - Dobrze, dzisiaj się wyspałam nie pisałam z nikim - obie się zaśmiałyśmy. Śniadanie zjadłyśmy w ciszy, Klaudia pozmywała, a ja ogarnełam troch w naszym mieszkaniu. Kiedy dochodziła godzina 12:15 Klaudia zaczeła się szykować, tak samo jak ja. Czyli prysznic, Make-Up i tym podobne sprawy jak to u dziewczyn ;) Miałyśmy iść odrazu do Starbucksa niedaleko parku gdzie Klaudia i Lou się poznali. Umówieni byliśmy na 14 więc po prysznicu i wysuszeniu włosów ubrałam się w to : 


włosy oczywiście rozpuszczone, jedynie na noc spinałam je w warkocza.
Gotowa do wyjścia udała się do salonu by poczekać na przyjaciółkę.

*Oczami Klaudii*
Już sie nie mogę doczekać, aż ich znowu zobaczę. Polubiłam ich jeszcze bardziej są jednym słowem zajebiści ! Nie ma to jak szybki prysznic. Oczywiście jeszcze została kwestia ubrań.. uhhh.. wkońcu coś wybrałam, a oto mój zestaw:


Skromnie, ale ładnie. Włosy zostawiłam rozpuszczone tylko kilka razy przeczesałam je szczotką. Gotowa poszłam do Zuzi, żeby ją poinformować, że możemy już iść.
Ja: Gotowa? -zapytałam z radością
Zuzia: Jak nigdy, chodźmy już - i szybko pobiegła do drzwi, a ja za nią. W 15 minut doszlyśmy do knajpki, byłyśmy przed czasem czyli gdzieś 14:45.
Ja: No to troche sobie poczekamy - zaśmiałam się
Zuzia: E tam, na nich warto - uśmiechnęła się i zaczeła grzebać w telefonie, a ja w tym czasie dostałam SMS'a od Lou : Zaraz będziemy, wypatruj 5-osobowej gangsty xd haha ;* A ja mu na to : Ok. Czekamy na naszych gangsterów haha :*
Po zaledwie kilku chwilach chłopacy weszli do kafejki. Wstałam, żeby się z nimi przywitać i przedstawić Zuzie, jako pierwszy podbiegł do mnie Niall i mocno mnie przytulił, potem reszta.
Ja: Ok, chłopaki to Zuzia, Zuzia to jest One Direction - uśmiechnęłam się i usiadłam, a obok mnie Lou, a po mojej lewej stronie Niall,  Zuzia było pośrodku Liama i Zayna, a Hazza siedział obok Liama i Nialla. Ponad 4 godziny tam siedzieliśmy, żartowaliśmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy można powiedzieć, że zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Po wszystkim poszliśmy do nich na impreze z okazji założenia naszej paczki. Impreza trwała w najlepsze :D Zostałyśmy u nich na noc, bo wkońcu kto normalny będzie wracał do domu o 4 rano całkowicie zalany w trupa ? xd
Zuzia spała z Zaynem( uhuhu pasowaliby do sb ) a ja z Lou heh... On ma strasznie fajny brzuch, taki mięciutki wygodnie się na nim leży.

*oczami Lou*
Kiedy się rano obudziłem zauważyłem, że na moim brzuchu śpi...Klaudia... Byłem taki szczęsliwy, wyglądała tak słodko jak księżniczka taka baardzo słodka. Wiedziałem, że może się w każdej chwili obudzić więc próbowałem się cieszyć każdą sekundą. Wkońcu się obudziła
klaudia: Ale mnie boli głowa, oo Lou, oł..przepraszam - zauważyła, że na mnie leży i znów się tak słodko zaczerwieniła
Ja: Zabalowaliśmy wczoraj/dzisiaj przecież do 4 rano sie bawiliśmy chociaż mało co z tego pamiętam - uśmiechnąłem się do niej a ona to odwzajemniła
Klaudia: A wiesz co za wygodnie mi się tu leży, narazie nie wstaniesz bo ja sobie jeszcze trochę poleże ok ?- uśmiechnęła sie i położyła na moim brzuchu
Ja: Mi to nie przeszkadza- A wrecz przeciwnie mogłaby tak leżeć już zawsze

*Oczami Zayna*
Obudziłem się z wielkim bólem głowy. Jednak gdy spojrzałem na Zuzie przytuloną do mnie jakoś mi się ciepło zrobiło.
Zuzia: O obudziłeś się wkońcu
Ja: A długo już nie śpisz - zapytałem ziewając
Zuzia: Z godzinkę - odpowiedziała z uśmiechem
Zayn: Aha, ok to może chcesz śniadanie ?
Zuzia: Tak, z chęcią 
I poszedłem zrobic jej śniadanie i zjedlismy we dwoje coś cudownego. Jak tylko słyszę jej głos lub z nią rozmawiam mam motyle w brzuchu . Coś czuje że sie w niej zakochuje.  

Podoba się? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz