sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 6

Czytasz = Komentuj :3
2komentarze i kolejny rozdział ;)

*Oczami Klaudii*
Tak bardzo nie chciało mi się wracać do hotelu... No, ale musiałyśmy :c W drodze powrotnej Zuzia opowiadała mi o jej śniadaniu z Zaynem. Strasznie się cieszyła z tego... a i gdybym zapomniała powiedziała mi, że on się jej choolernie podoba... A ja wiem, że ona podoba się jemu, bo przecież to widać;)
Ja; Ty mu się też podobasz - oznajmiłam 
Zuzia; Ja?! - przystaneła z szokowaną twarzą
Ja; No ty - uśmiechnęłam się i pociągnęłam ją za ręke i pobiegłyśmy
Po kilku minutach chyba doszła do siebie
Zuzia; Skąd to wiesz?
Ja; Po pierwsze to widać, a po drugie Louis mi wspominał 
Zuzia; O mój boże, ja mu się podobam... Jeeeeeeeeej !! - zaczeła tanczyc na ulicy hahaha wyglądało to komicznie
Zuzia; Co się tak śmiejesz pani Tomlinson hahaha 
Ja; O co Ci chodzi? 
Zuzia; O nie udawaj, że nic nie ma na rzeczy - puściła mi oczko - Widać jak na niego patrzysz, a mu się to podoba
Ja; Ej... on mi się tylko podoba nic więcej
Zuzia; Mówiłaś mi co innego, że się w nim zakochałaś mała - uśmiechnęła sie i przekroczyła próg naszego hotelowego mieszkania

*Oczami Zuzi*
Cały czas w głowie siedzą mi słowa Klaudii 'ty mu sie też podobasz' nie moge uwierzyc, że ja mu się podobam... ja? Naprawde? Uśmiechnęłam się do siebie i poszłam pod prysznic. Po 3godzinnym prysznicu (uwielbiam dłuuugie prysznice ) postanowiłam, że poszukam uczelni do  której miałam się zgłosić, chociaż nie miałam pojęcia gdzie ona może być... Ubrałam się w to : 



i wyszłam z domu. Po 30 minutach znalazłam uczelnię i poszłam się zapisać. Zauważyłam ogromą kolejkę wiec pewnie będe tam stać wieczność...

*Oczami Klaudii*
Tylko wyszłam spod prysznica odrazu dostałam SMS'a od .. Louis'a : 
Hej. Dzieki za wczoraj było mega ;* Może dzisiaj spotkamy się tylko we dwójkę? Ja mu odpisałam: Hej. Hmmm ok tylko, że gdzieś o 17 bo idę na trening. Może być ? Lou: No pewnie ;* A jaki trening? Ja: Siatkówki ;* Lou: Podaj adres to może przyjdę ;) Ja: Ok.. Ul. Allong 234. duży szary budynek :* Zaczynamy o 13. Ja muszę się zbierać do zobaczenia :** Lou: Do zobaczenia ;**
Położyłam się na łóżku i przytuliłam do siebie telefon. Po chwili zorientowałam się, że jestem w samym ręczniku. Podeszłam do szafy i odrazu ubiorę się w rzeczy w których pójde na spotkanie z Lou, bo strój mam w torbie, po dłuższej chwili ubrałam się w to:


Wyszłam z domu o 12;30 i dojechałam przed czasem. Trening trwał około 2 godziny. Widziałam, że Lou siedzi na trybunach. Ucieszyłam się był ubrany tak :


Po treningu poszłam pod prysznic i ubrałam się we wcześniejsze rzeczy. I kiedy wychodziłam ktoś zaszedł mnie od tyłu i zakrył oczy
Ja; Louis wiem, że to ty - uśmiechnęłam sie i sie do niego odwróciłam
Lou; Tak to ja - zaśmialiśmy się - świetnie grasz w siatkówke
Ja; Dzieki, gram od podstawówki
Lou; sliczna, lubi sporty, gra w siatkówke, ma dobry gust muzyczny, poczucie humoru dziewczyna idealna haha 
Ja; wcale nie - uśmiechnęłam sie, po prostu normalna 
Lou; Taaa...bardzo normalna..taaa hahaha - zaczął się śmiać
Ja; Ej ja jestem normalna haha, no prawie haha
Lou; No widzisz, jesteś pozytywnie walnięta tak jak ja i chłopacy - wyszczerzył swoje białe zeby
Ja; Heh. A gdzie idziemy ?
Lou; Eeee.. nie wiem..może do...
Ja; Parku? 
Lou; Tak, tam gdzie się poznaliśmy - uśmiechnął się i pociągnął mnie za ręke i pobieglismy. Gdy dotarliśmy usiedliśmy i zaczeliśmy się wygłupiać. Dał mi za zadanie tanczyc 'Gangnam Style' 
Lou; W twoim wydaniu jest to śmieszniejsze hahaha - zaczął się turlać po ziemi, a ja przystanełam i zaczęłam się śmiać z niego
Ja; hahaha Lou haha ogarnij się, brzuch mnie haha boli od tego śmiania haha
*włącz to to *
Lou: To haha przestań - wstał i podszedł do mnie i spojrzał w oczy i powiedział- kocham cię a ja stałam jak słup 
Lou; Wiedziałem, że to za szybko powiedziałem - posmutniał i usiadł sie na ławkę. Jak już dotarło do mnie że to powiedział podeszłam do niego i kucłam przed nim
Ja; Szczerze nie wiem co powiedzieć, bo wkońcu znamy się 3-4 dni - przerwał mi
Lou; Tak wiem, ale zakochałem się w tobie, ciągle o tobie myśle kiedy ide spac jestes moją ostatnia mysla, a kiedy sie budze pierwszą - teraz to ja mu przerwałam
Ja; To nie jesteś sam - spojrzał się na mnie i uśmiechnął się
Lou; Czyli, że ty...
ja; Tak, kocham Cię Louis - wstałam jak i on spojrzał się w moje oczy i powiedział
Lou; no to ostatnie pytanie księżniczko, chcesz zostać moją dziewczyną ? - ja mu odpowiedziałam namiętnym pocałunkiem
Lou: To znaczy 'tak' ? Prawda
Ja; Dokładnie
Lou: Kocham cię - i ponownie złączyliśmy się w namiętnym pocałunku
Lou: Kocham Klaudie !! Kocham ją rozumiecie !! Jest ze mną !! - krzyczał na cały park i obracał mnie wokół własnej osi. 
Ja; Przestań wariacie 
Lou; Jestem zakochany wolno mi wszystko - zaśmiał się 
I odprowadził mnie do domu. Moge powiedziec, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

Podoba się? Jak tak komentuj! Dużo to dla mnie znaczy :)

czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 5

Rozdział 5 mam nadzieję, że lubicie mojego bloga :) Jeśli ktoś to czyta niech skomentuje, mnie to naprawde motywuje xx

*Oczami Zuzi*
To już dziś. Dzisiaj poznam moich idoli, jak ja się cieszę. To dzięki mojej kochanej przyjaciółce, gdyby nie ona wątpię żebym ich kiedykolwiek spotkała, a co dopiero porozmawiała! Zbiegłam szybko na dół i odrazu czułam zapach jajecznicy, Klaudia lubiła gotować tak jak ja. Na stole było już wszystko przygotowane, wystarzyło tylko usiąść.
Ja: Hejka. Ja się spało ? - zapytałam siadając do stołu. 
Klaudia: Hej - uśmiechnęła się ruszając w moją stronę, a kiedy usiadła - Dobrze, dzisiaj się wyspałam nie pisałam z nikim - obie się zaśmiałyśmy. Śniadanie zjadłyśmy w ciszy, Klaudia pozmywała, a ja ogarnełam troch w naszym mieszkaniu. Kiedy dochodziła godzina 12:15 Klaudia zaczeła się szykować, tak samo jak ja. Czyli prysznic, Make-Up i tym podobne sprawy jak to u dziewczyn ;) Miałyśmy iść odrazu do Starbucksa niedaleko parku gdzie Klaudia i Lou się poznali. Umówieni byliśmy na 14 więc po prysznicu i wysuszeniu włosów ubrałam się w to : 


włosy oczywiście rozpuszczone, jedynie na noc spinałam je w warkocza.
Gotowa do wyjścia udała się do salonu by poczekać na przyjaciółkę.

*Oczami Klaudii*
Już sie nie mogę doczekać, aż ich znowu zobaczę. Polubiłam ich jeszcze bardziej są jednym słowem zajebiści ! Nie ma to jak szybki prysznic. Oczywiście jeszcze została kwestia ubrań.. uhhh.. wkońcu coś wybrałam, a oto mój zestaw:


Skromnie, ale ładnie. Włosy zostawiłam rozpuszczone tylko kilka razy przeczesałam je szczotką. Gotowa poszłam do Zuzi, żeby ją poinformować, że możemy już iść.
Ja: Gotowa? -zapytałam z radością
Zuzia: Jak nigdy, chodźmy już - i szybko pobiegła do drzwi, a ja za nią. W 15 minut doszlyśmy do knajpki, byłyśmy przed czasem czyli gdzieś 14:45.
Ja: No to troche sobie poczekamy - zaśmiałam się
Zuzia: E tam, na nich warto - uśmiechnęła się i zaczeła grzebać w telefonie, a ja w tym czasie dostałam SMS'a od Lou : Zaraz będziemy, wypatruj 5-osobowej gangsty xd haha ;* A ja mu na to : Ok. Czekamy na naszych gangsterów haha :*
Po zaledwie kilku chwilach chłopacy weszli do kafejki. Wstałam, żeby się z nimi przywitać i przedstawić Zuzie, jako pierwszy podbiegł do mnie Niall i mocno mnie przytulił, potem reszta.
Ja: Ok, chłopaki to Zuzia, Zuzia to jest One Direction - uśmiechnęłam się i usiadłam, a obok mnie Lou, a po mojej lewej stronie Niall,  Zuzia było pośrodku Liama i Zayna, a Hazza siedział obok Liama i Nialla. Ponad 4 godziny tam siedzieliśmy, żartowaliśmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy można powiedzieć, że zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Po wszystkim poszliśmy do nich na impreze z okazji założenia naszej paczki. Impreza trwała w najlepsze :D Zostałyśmy u nich na noc, bo wkońcu kto normalny będzie wracał do domu o 4 rano całkowicie zalany w trupa ? xd
Zuzia spała z Zaynem( uhuhu pasowaliby do sb ) a ja z Lou heh... On ma strasznie fajny brzuch, taki mięciutki wygodnie się na nim leży.

*oczami Lou*
Kiedy się rano obudziłem zauważyłem, że na moim brzuchu śpi...Klaudia... Byłem taki szczęsliwy, wyglądała tak słodko jak księżniczka taka baardzo słodka. Wiedziałem, że może się w każdej chwili obudzić więc próbowałem się cieszyć każdą sekundą. Wkońcu się obudziła
klaudia: Ale mnie boli głowa, oo Lou, oł..przepraszam - zauważyła, że na mnie leży i znów się tak słodko zaczerwieniła
Ja: Zabalowaliśmy wczoraj/dzisiaj przecież do 4 rano sie bawiliśmy chociaż mało co z tego pamiętam - uśmiechnąłem się do niej a ona to odwzajemniła
Klaudia: A wiesz co za wygodnie mi się tu leży, narazie nie wstaniesz bo ja sobie jeszcze trochę poleże ok ?- uśmiechnęła sie i położyła na moim brzuchu
Ja: Mi to nie przeszkadza- A wrecz przeciwnie mogłaby tak leżeć już zawsze

*Oczami Zayna*
Obudziłem się z wielkim bólem głowy. Jednak gdy spojrzałem na Zuzie przytuloną do mnie jakoś mi się ciepło zrobiło.
Zuzia: O obudziłeś się wkońcu
Ja: A długo już nie śpisz - zapytałem ziewając
Zuzia: Z godzinkę - odpowiedziała z uśmiechem
Zayn: Aha, ok to może chcesz śniadanie ?
Zuzia: Tak, z chęcią 
I poszedłem zrobic jej śniadanie i zjedlismy we dwoje coś cudownego. Jak tylko słyszę jej głos lub z nią rozmawiam mam motyle w brzuchu . Coś czuje że sie w niej zakochuje.  

Podoba się? 

środa, 23 stycznia 2013

Rozdział 4

No i jest rozdział 4 :) Miłego czytania :3

*Oczami Louis'a*
Kiedy wstałem słyszałem z dołu krzyki Niall'a i Liam'a chyba kłócili się o jedzenie. Takie sytuacje były codziennością w naszym domu. Tak mieszkam z moimi braćmi przecież moge ich tak nazwać, nieprawdaż? Są najlepsi. Ale jednak w głowie siedziała mi tylko ona - Klaudia. Pamiętam jak się zaczerwieniła bo powiedziała, że mam "anielski uśmiech" to było słodkie. Prawie całą noc z nią pisałem, nie jest taka jak inne nasze fanki, nie piszczała, krzyczała nawet autografu czy zdjęcia nie chciała to mi sie u mniej spodobało. Ruszyłem w stronę szafy i poszedłem do łazienki. Wkońcu zeszłem na dół i odrazu zostałem powitany ciepłymi uśmiechami moim przyjaciół.
Liam: A ty co śpiochu? Co tak długo spałeś? 
Niall: No własnie zazwyczaj to ty najszybciej wstajesz - powiedział po czym wziął kęs kanapki którą trzymał w ręku.
Zayn: Ja chyba wiem - póścił oczko do Liam'a
Harry: Przecież on pisał z kimś do 4 rano - powiedział rozbawiony
Ja: Wcale nie do 4, tylko do 3 -poprawiłem przyjaciela 
Niall: A z kim tak pisałeś? 
Ja: Z dziewczyną, którą poznałem w parku - powiedziałem cicho
Zayn: Z dziewczyną powiadasz? - zrobił dziwną minę rozbawiła mnie i odrazu zacząłem się śmiać
Zayn: No co? O co ci znów chodzi? Louis ! - podszedł do mnie i zaczał mną potrząsać
Ja: Poprostu zrobiłeś dziwną minę.
Zayn: Idioci, idioci wszędzie
Liam: Mów za siebie kolego - puścił mu oczko - A mozna wiedzieć jak ma na imię ta dziewczyna?
Ja: Tak, to Klaudia, jest z Polski i jest naszą fanką. I nie nie piszczała ani żadna z tym podobnych rzeczy, nawet autografu i zdjęcia nie chciała - uśmiechnąłem się bo znów przypomniała mi się jej twarz
Liam i Niall: No to fajną dziewczyne se znalazłeś - poklepali mnie po ramieniu
Harry: O boże ty się zakochałeś - wyplułem sok pomarańczowy, który właśnie piłem i wyladował na podłodze
Ja: Ja nie jestem zakochany co ty pleciesz?! - powiedziałem do przyjaciela, wycierając sok z podłogi
Zayn: Przecież jak teraz o niej mówiłeś to widąc było jak ci się oczy świeciły, nie mówisz o niej jak o fance czy nowo poznanej dziewczynie, zakochałeś się  - powiedział i wziął odemnie szmatkę i sam zaczął wycierać, a ja udałem się do pokoju. Usiadłem na łóżku i zacząłem myśleć nad słowami przyjaciół. Może ja się naprawdę zakochałem? Ale przecież to niemożliwe znam ją zaledwie od wczoraj. Kiedy dalej sobie tak myślałem przyszedł SMS. Gdy spojrzałem na wyświetlacz, by zobaczyc kto to widniał napis : Od: Klaudia ;* Hej może spotkamy się dzisiaj w parku na tej ławce co wczoraj ? :*
Ucieszyłem się, że napisała. Oczywiście odpisałem : No pewnie czemu nie ;* O 15 może być ? A ona na to : Oczywiście. To do zobaczenia. :*
Było 12 więc miałem trochę czasu.

*Oczami Klaudii*
Boże napisałam do niego i się zgodził ! Muszę zacząć się szykować. Poszłam szybko pod prysznic, wysuszyłam włosy i ubrałam się w to :

Włosy zostawiłam rozpuszczone. Usiadłam na kanapie i wraz z Zuzią oglądałyśmy siatkówke. Uwielbiałam siatkówke grałam w nią, chodziłam na mecze nadal gram no ale mniejsza z tym. Zuzia ciągle mi mówiła, że się zakochałam i wgl... Miała rację zakochałam się w Lou. Kiedy zorientowałam się że to z nim rozmawiam na tamtej ławce miałam motylki w brzuchu tak samo kiedy z nim pisałam. Dobiegała 15 więc już się zbierałam. Kiedy już dochodziłam do ławki zobaczyłam, że juz tam siedzi. Miał ubrane czarne Vansy i spodnie, na to szara koszulka i bluza no i jego czapka która odkrywała stojącą grzywkę. Gdy już doszłam do niego wstał i mnie przytulił na powitanie nogi miałam jak z waty.
Lou: Miło Cię znowu widzieć - uśmiechnął się patrząc na bawiące się dzieci w parku
Ja: Mi również jest miło - odwzajemniłam uśmiech
Lou: Podoba Ci się Londyn?
Ja: Taak. Nawet bardzo chociaż nie miałam okazji zwiedzać, dopiero wcoraj tu przyleciałam z moją przyjaciółką, a wtedy poszłam do parku no i spotkałam cb
Lou: Może masz ochątę pozwiedzać co ? Z chęcią Cię oprowadzę, musze przyznać, że jestem świetnym przewodnikiem - nastała chwila ciszy aż nagle we dwoje wybuchliśmy śmiechem
Ja: Z miłą chęcią - Lou wstał i poszliśmy najpierw obejrzeć London Eye, potem Big Ben'a, mieliśmy przejażdżkę słynnym czerwonym autobusem, a na koniec poszliśmy do Starbucks'a.
Lou: Wiesz świetnie mi się z tb gada i może chcesz wpaść do mnie i poznać reszte zespołu? - zapytał z nadzieją w głosie
Ja: No pewnie jeżeli nie zrobie kłopotu - odpowiedziałam
Lou: Nie zrobisz, o to się nie bój - złapał mnie za ręke i pobiegliśmy do ich domu. Był ogromny wyglądał tak : 


Kiedy weszliśmy odrazu było słychać tupot stóp, wszyscy zbiegli krzycząc : Jak było? Jesteś z nią? Powiedziałeś jej? Widać było, że Louis'owi było troche głupio..

*Oczami Lou*
No świetnie ta banda idiotów zawsze musi coś zepsuć.. Ona nie może wiedzieć, że ja się w niej zakochałem, bo przecież ona może nie czuje tego do mnie? Znamy się 2 dni.
Ja: Możecie się ogarnąć? Ona tu jest debile ! - krzyknąłem, a Klaudia się smiała razem z chłopakami najwidoczniej już się polubili
Klaudia: Spokojnie, przecież oni nie chcieli - powiedziała przytulając po kolei Liam'a, Zayn'a, Harry'ego i Niall'a
Ja: A mnie to już nie przytulisz? - powiedziałem udając obrażonego
Klaudia: No pewnie, że cię przytule no chodż tu- i przytuliła mnie od tyłu, była taka ciepła, myślałem że zaraz krzyknę ' Kocham Cię ! ' lecz się powstrzymałem. Niestety po 1 godz musiała wracać. Szkoda dobrze nam się w 6 rozmawiało, ale niedługo w 7 bo Klaudia przedstawi nam Zuzie jutro. Cieszę się opowiadała nam o niej jak i o sobie. Zayn chyba najbardziej się cieszy z jutrzejszego dnia. Ciągle pytał się o Zuzie, bo Klaudia pokazała nam jej zdjecie no i chyba ta dziewczyna wpadła mu w oko. Jutro się przekonamy jak to będzie. Położyłem się do łóżka po tym jakże cudownym dniu, aż dostałem SMS'a od Klaudi o treści : Dziękuje za dzisiejszy dzień:** Nie moge się doczekać jutra :) Dobranoc <3
Odpisałem jej : To ja dziekuje za dzisiaj :* Do jutra. Słodkich snów <3
Uśmiechnąłem się sam do siebie i usnąłem z myślą o Klaudii.

I jak? Podoba się? Jak tak to skomentuj :D Kolejny rozdział jutra, albo może nawet dziś ? ;)

niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział 3

No dobra nie było 2 kom, ale napisałam kolejne rozdziały i chce wstawić ! :) Mam nadzieję że wam się podoba :D

*Oczami Klaudii*
Wstałam gdzieś o 19. I pierwsze co zrobiłam odrazu poszłam przejść się do parku, wręcz to uwielbiałam. Ubrałam się w czrne leginsy, biały sweterek, szary komin i moje białe Conversy a włosy spiełam w koński ogon i wyszłam z domu zostawiając kartkę Zuzi, że wyszłam. Kiedy dotarłam do parku był bardzo duży, nie było zbyt zimno, a ja jestem typem człowieka, który ogólnie to nie marźnie. Usiadłam na ławce, oparłam głowę o oparcie  zamknęłam oczy i cieszyłam się tą chwilą, dopóki ktoś się do mnie nie dosiadł. Na początku nie zwracałam na to uwagi, lecz po jakiś 15 minutach chłopak w kapturze i okularach się odezwał
On: Czemu tu siedzisz sama? - spytał patrząc się w ziemię i bawiąc się palcami
Ja: Lubie przesiadywać w parku, a ty? - spytałam nie ruszając sie z mojej pozycji
On: Chciałem po prostu odpocząć od problemów - powiedział i usiadł w takiej pozycji jak ja
Ja: Czyli, że masz problemy tak? A są poważne? - zapytałam
On: Nie.. tylko.. mam dość już niektórych ludzi, ciągle czegoś ode mnie oczekują, wymagają... Mam tego dość - Usiadł normalnie i się na mnie spojrzał
Ja: Zobaczysz będzie wszystko dobrze - i posłałam mu ciepły uśmiech
On: A jak wogóle masz na imię?
Ja: Klaudia, a ty?
Lou: Louis, ale wszyscy mówią po prostu Lou - pierwszy raz się uśmiechnął, jego uśmiech był cudowny, jak uśmiech anioła. Skąś go znałam, tylko nie mogłam sobie przypomnieć skąd...
Lou: Ale Klaudia to chyba nie tutejsze imię? 
Ja: Nie jestem stąd. Jestem z Polski - uśmiechnełam się na same wspomnienie mojego domu, rodziny...
Lou: Polska... Aaa kojarzę, wy mieliście zawsze wielkie akcje o nas na TT - i się słodko zaśmiał
Ja: No tak, czyli jesteśmy popularni - zaśmiałam się - Ej, zaraz zaraz O NAS ?!
Lou: Ups. tylko nie piszcz proszę - powiedział trochę zmartwiony
Ja: Nawet nie zamierzam, wiedziałam, że skądś kojarzyłam ten anielski uśmiech - jak tylko to powiedziałam odrazu się zaczerwieniłam
Lou: Dziekuje, że tak uważasz i słodko wyglądasz jak się rumienisz .
Ja: Wcale nie.
Lou: Właśnie, że tak i się ze mną nie kłóć! 
Ja: No dobra
Lou: Słuchaj fajnie mi się z tb rozmawia i wgl, ale niestety muszę już lecieć, daj mi swój numer napewno się odezwę - wstał i już wyciągnął swój telefon
Ja: No dobra, daj to ci wbije - wziełam jego telefon i wstukałam mój numer, po czym zniknął w ciemnościach, krzycząc "Do zobaczenia Klaudia ! "
Boże, jaki on jest słodki, jeszcze słodszy niż w gazetach, wywiadach... Musze wszystko opowiedzieć Zuzi. I poszłam do naszego hotelu.

*Oczami Zuzi*
Kiedy wstałam, odrazy rzuciła mi się w oczy karteczka na stole, jej treść mówiła o tym, że Klaudia wyszła się przejść. To dla niej normalne - pomyślałam. Zrobiłam sobie popcorn i usiadłam przed telewizorem i oglądałam jakąś komedię romantyczną. Gdy już prawie zasypiałam, Klaudia  przyszła jakaś taka no.... inna? Tak to dobre określenie, była radośniejsza niż zawsze, widać było, że coś jest na rzeczy. Długo nie musiałam czekać na wyjaśnienia. Po naszej rozmowie byłam zdumiona, ona ma szczęście poznała 1 z 5 swoich idoli, a w dodatku ma jego numer, a on jej. Mam nadzieję, że też poznam Louis'a. No, ale wkońcu poszłam do siebie do pokoju, posłuchałam sobie jeszcze muzyki i poszłam spać. Klaudia nie spała chyba do 3 w nocy, bo pisała SMS'y z Lou. Wiedziałam, że coś się kroi. Miałam takie cholerne przeczucia.

No i jest rozdział 3 :) Podoba się? Jak tak to skomentuj :) wiele to dla mnie znaczy :3

środa, 9 stycznia 2013

Rozdział 2

No i jest rozdział 2 :) Czytasz komentuj. Teraz muszą być 2 komentarze i bedzie 3 rozdział. :) Miłego czytania


Rozdział 2

*Oczami Zuzi*
Całą noc nie spałam, nie mogłam jestem taka podekscytowana tym wyjazdem. Moi rodzice zgodzili się bez wahania, wiedzą jak bardzo mi na tym zależy. Ciekawi mnie tylko czy Klaudia podjeła już decyzje, i czy jej rodzicie się zgodzili. Sama nie pojade tam, jak mam tam jechać to tylko z nią.  O wilku mowa, napisała mi SMS'a i jedzie ! O boże jedziemy do UK ! No to ide się ubrać i biegne do niej, dobrze, że dzisiaj jest sobota.

*Oczami Klaudii*
Podjełam decyzje, jade do Londynu razem z Zuzią. W końcu od zawsze chciałam tam jechać, a kiedy zostałam Directioner pragnełam tego jeszcze bardziej. Ja i ona jesteśmy directionerkami od 1,5 roku. Ona uwielbia Zayn'a, dla niej on jest taki no... wyjątkowy, a ja? Ja mam słabość do zabawnego chłopaka w paski, w których już go dawno nie widziałam. Mowa o Lou. On ma w sobie coś co mnie przyciąga do niego, tak wiem jestem dziwna przeciez on nigdy na mnie nie spojrzy, na dziewczyne pełną kompleksów, która nic nie potrafi dobrze zrobić. Gdy tak rozmyślałam przerwał mi dzwonek do drzwi, więc szybko zbiegłam na dół i w drzwiach ujrzałam Zuzie.
Ja; Co ty tu robisz o 8 rano?
Zuzia; Musiałam tu przybiec, pakuj sie jutro wyjeżdzamy - krzykneła uradowana
Ja; Co?! Jak to tak szybko? Co ty znowu zrobiłaś? - zapytałam
Zuzia; No wiesz, przed chwilą rozmawiałam z panią Kasią i powiedziała, że lot mamy jutro o 15 :) - radośnie powiedziała
Ja; No ładnie, a co ja mam zrobić z Adriannem? Jak ja mam mu powiedziec, że nie zobaczy mnie przez co najmniej 2 lata? 
Zuzia; Nie wiem, ale ja... zerwałam z Filipem, ale nadal się przyjaźnimy, bo wiesz związki na odległość nie trwają długo - powiedziała biorąc jabłko do buzi
Ja; Może masz racje.? Związki na odległość to dość kiepska sprawa. Ok to chodz pomóż mi się spakować. i pobiegłyśmy na góre. Włączyliśmy TKM I UAN i tanczyłyśmy pakując moje rzeczy.

*Oczami Zuzi*
Zostałam na noc u Klaudii, bo ja byłam już spakowana. Gadałyśmy do 1 w nocy i poszłyśmy spać. Obudziłyśmy się o 10. Zdecydowanie za późno.
Ja; O kurwa Klaudia to już 10 ! -krzyknęłam próbując dobudzić przyjaciółkę
Klaudia; Co? Nie krzycz tak. - powiedziała zaspana
Ja; Musisz jeszcze zerwać z Adim !
Klaudia; Czekaj, czekaj... 10?! O boże - wstała z łóżka i pobiegła do łazienki krzycząc żebym zrobiła śniadanie bo zaraz wychodzi
No tak do domu Adiego jest kawał drogi. Zrobiłam jej kanapki z pomidorem, i pomarańczowy sok. Zbiegła wzięła kanapkę do buzi wypiła łuczek soku i wybiegła. No tak a ja muszę to wszystko sprzątać - pomyślałam
Po jakiejś godzinie Klaudia wróciła z uśmiechem na twarzy.
Ja; Co się tak szczerzysz? 
Klaudia; Bo wiesz, 1D będzie teraz w Londynie ! - krzyknęła uradowana
Ja; Co? Ale oni mieli być gdzie indziej !
Klaudia; No wiem, ale mają koncert w Londynie za kilka dni i zostaną tam na dłużej - zaczęła skakać po domu.
Ja; Czyli jest szansa że ich spotkamy i pojedziemy na koncert ! Aaa - i zaczęłyśmy skakać i się śmiać. 

*Oczami Klaudii*
Cholernie się cieszyłam tym wyjazdem. Już chciałam być w Londynie. Dochodziła 15 więc pożegnałyśmy się z rodzicami i ruszyłyśmy na lotnisko w Gdańsku. Na zewnątrz zaczął padać śnieg, dość mocno ucieszyłam się, bo uwielbiam zimę. Płatki śniegu osadzały się na całym samochodzie, miały przeróżne kształty gwiazdki nie gwiazdki. W końcu dojechałyśmy na lotnisko akurat zdążyłyśmy na odprawę. Miałyśmy miejsca obok siebie. Lot trwał około 2,5 godziny. Na lotnisku w Heathrow było mnóstwo ludzi, kiedy odebrałyśmy swoje bagaże i wyszłyśmy na zewnątrz byłyśmy zachwycone. Wielka Brytania jest piękna. Wsiadłyśmy do taksówki i pojechałyśmy do Hotelu "Flower "  hotel był ogromny. Zuzia poszła do recepcji i dostałyśmy pokój 669 odrazu pomyślałyśmy, że Hazza nad nami czuwa . Gdy weszłyśmy do pokoju pierwsze co położyłyśmy się do łóżek by odpocząć.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rozdział 1

Rozdział 1.

*Oczami Klaudii*
Wstałam tak około 6? Tak, chyba tak. Jak ja nienawidze tej szkoły - pomyslałam. Jedyny powód, żeby tam iść to to że zobacze moich przyjaciół. Wziełam szybki prysznic ubrałam koszule w krate, czarne rurki, i czarne Conversy. Włosy spiełam w luźnego koka i zeszłam na śniadanie. Byłam jedynaczką. W domu nikogo nie było mama i tata w pracy normalka... Szybko zjadłam śniadanie i poszłam na autobus. Na zewnątrz było dość zimno, jeszcze ciemno, na przystanku nikogo nie było tylko ja. Więc założyłam suchawki na uszy i włączyłam mój ukochany zespół - One Direction. W uszach rozbrzmiał dźwięk pianina i Liam rozpoczął od słów ' People say we shouldn't be together..." tak mowa o " They Don't Know About Us" uwielbiałam tą piosenkę, była tak piękna, a szczególnie solówka Louisa.. Gdy wsiadłam do autobusu usiadłam i oparłam głowę o szybę i rozmyślałam nad moim życiem...

*Oczami Zuzi*
Obudziłam się i pierwsze co to się wyciągnełam. Kocham spać, jak chyba każdy.. Wolnym krokiem zmierzałam do łazienki żeby się umyć, nie miałam na nic siły całą noc pisałam z Filipem, ale się wkońcu ogarnełam i się ubrałam w dżinsy, białą bluzke z flagą Wielkiej Brytanii i naszyjnik z sową. Poszłam zjeść śniadanie, i ruszyłam do szkoły, nie miałam daleko byłam miejscowa. Gdy przeszłam przez próg szkoły odrazu podbiegł do mnie Filip i mnie mocno przytulił, pocałował w czoło, złapał za ręke i szliśmy wolniejszym krokiem w strone budynku. Kiedy weszliśmy odrazu rzuciło mi się w oczy, że Klaudia przytula się z Adirianem. Słodko razem wyglądali doszliśmy do nich i porozmawialiśmy chwilę i zabrzmiał dzwonek na lekcje, więc każdy poszedł do swojej klasy.

*Oczami Klaudii*
W czasie lekcji J.Angielskiego pani poprosiła mnie i Zuzie na słowo. Okazało się, że dostałyśmy stypendium i mamy możliwość wyjechania do Londynu! 
Ja: Ale czy pani mówi tak na poważnie? -zapytałam z niedowierzeniem
Pani: Ależ oczywiście, jesteście prymuskami jeśli chodzi o Angielski, a w innym orzedmiotach radzicie sobie też nienajgorzej wiec musicie mi dać znać do czwartku. Możecie siadać.
Zuzia: Jezu nie wieże. Może wkońcu tam polecimy. - cieszyła się jak małe dziecko
Ja: Taak to byłoby wspaniałe. Ciekawe czy nasi rodzice się zgodzą? 
Zuzia: Napewno, przecież wiedzą jak bardzo nam na tym zależy - odpowiedziała z wielkim przekonaniem
Ja: Może i masz racje.- uśmiechnełam się do niej i wróciłyśmy do ławki.
Dzień minął dość szybko, cały czas zastanawiałam się nad tym wyjazdem.. Co bedzie z Adrianem? Związki na odległość zazwyczaj nie wytrzymują. Ale ja tak bardzo chce spełnić moje marzenie, a czuje że w Londynie czeka mnie i Zuzie coś niezwykłego.

No to pierwszy rozdział za mną :) Mam nadzieję że się podoba :) Jeśli czytacie napiszcie komentarz, będe bardzo wdzięczna xx

niedziela, 6 stycznia 2013

Prolog

Prolog

Klaudia i Zuzia są najlepszymi przyjaciółkami od 8 lat i dla siebie zabiją. ich wielkim marzeniem jest wyjazd do Londynu. Pewnego dnia marzenie staje się rzeczywistością jednak, będą musiały podjąć ważną decyzję w sprawie wyjazdu. Ich życie wywróci się do góry nogami. 

Mam nadzieję, że spodoba wam się mój blog :) Miłego czytania ! xx

Bohaterowie :)

Bohaterowie :

Klaudia Sparks
Lat 19
Hobby: Śpiewanie, granie na gitarze, słuchanie muzyki
Najlepsza przyjaciółka Zuzia, chłopak Adrian
Zuzia Rayns
Lat 19
Hobby: Rysowanie, tatuaże, spotkania z przyjaciółmi
Najlepsza przyjaciółka Klaudia, chłopak Filip
Filip Steley
Lat 19
Hobby: Granie na gitarze,słuchanie muzyki
Jego dziewczyną jest Zuzia
Adrian Nayn
Lat 19
Hobby: słuchanie muzyki, siedzenie na necie, spotkania z przujaciółmi
Jego dziewczyną jest Klaudia
Zayn Malik
Lat 19
Hobby: Śpiewanie, tatuaże, muzyka
Jest jednym z 5 członków w One Direction
Louis Tomlinson
Lat 21
Hobby: Śpiewanie, żartowanie, wygłupianie się
Jest w sławnym zespole One Direction
Harry Styles
Lat 18
Hobby: Śpiewanie,flirtowanie, imprezowanie
Jest w sławnym zespole One Direction
Liam Payne
Lat 19
Hobby: Śpiewanie,beatboxing,
Jest w sławnym espole One Direction
Niall Horan
Lat 19
Hobby: Śpiewanie, jedzenie, żartowanie
Jest w sławnym zespole One Direction