No to kolejny rozdział :D
*Oczami Niall'a*
Szperałem w lodówce gdzieś o 23 głodny byłem jak zawsze. Usłyszałem, że ktoś wchodzi do domu okazało się że to Louis.
Ja: O Louis! Gdzie ty byłeś ? - zapytałem podchodząc do niego
Lou: Byłem z moją dziewczyną - uśmiechnął się, a ja jadłem kanapkę i ją wyplułem
Ja: Że co?! Kto to niby?
Lou: No Klaudia. Nawet nie wiesz jak się cieszę. Zawróciła mi w głowie. - opowiadał mi o niej z jakąś godzinę w końcu nie mogłem wytrzymać i powiedziałem, że idę spać, chociaż wcale się nie kładłem i nie miałem zamiaru. Kiedy weszłem do pokoju usiadłem się na łóżku i pojedyńcza łza spłynęła po moim policzku. Tylko dlaczego? Dlaczego nie mogłem słuchać o niej i Lou? To mi nie dawało spokoju przez całą noc.
*Oczami Liam'a*
Kiedy wstałem i poszłem do kuchni zobaczyłem okruszki po ciasteczkach, szklankę z niedokończonym mlekiem i kawałek kanapki wiedziałem już, że Niall buszował w lodówce. Posprzątałem jak zawsze i zacząłem robić śniadanie dla chłopaków. Kiedy nakrywałem do stołu po schodach powolnym krokiem schodził zaspany Zayn. Włosy miał roztrzepane, troche przykrywały jego lewe oko.
Zayn: Siemka Daddy - uścisnął mnie na powitanie i wyciągnął sok pomarańczowy z lodówki
Ja: Tylko nie z gwinta - zaśmiałem się i wróciłem do poprzedniej czynności
Zayn: Co będzie na śniadanie ? - usiadł sie na kanapie w salonie i włączył TV
Ja: Eee..Raczej jajecznica jak to zwykle u nas bywa
Zayn: Juz się nie mogę doczekać
*Oczami Zuzi*
Klaudia wróciła dość późno. Bo jak sie kładłam spać o 23 to jeszcze jej nie było. No, ale wkońcu była z Louisem wiec była bezpieczna. Ubrałam się w dresy i poszłam powolnym krokiem w stronę kuchni. Poczułam zapach naleśników
Ja: Mmmm naleśniki - usiadłam półprzytomna przy stole
Klaudia: Tylko nie zasypiaj. Masz dzisiaj wizyte w tej uczelni
Ja: Skąd to wiesz? Wczoraj byłam obejrzec i sie zapisać ale nie wiadomo czy mnie przyjmą
Klaudia: List od tej uczeli - podała mi go do ręki - przyjęli Cię !
Ja:O mój boże !! - Zobaczyłam, że to prawda i odrazu energia wróciła zaczęłam się cieszyć, a moja przyjaciółka razem ze mną - a jak tam trening?
Klaudia: Dobrze. - uśmiechnęła się i chyba rozmażyła
Ja: Ej uważaj, bo przypalisz te naleśniki haha
Klaudia: Co? O kuźwa.
Ja: Coś ty taka jakaś nie obecna? A jak tam spotkanie z Lou?
Klaudia: Doobrze. Nawet bardzo dobrze. Musisz o czymś wiedzieć
Ja: No mów słucham uważnie
Klaudia: No bo... Jestem z Lou ! - W pierwszej chwili mnie zatkało, ale potem zaczęłam się cieszyć, bo wkońcu będzie szczęsliwa, ja wiem, że Adrian nie był zbyt dobrym chłopakiem. Wiem że chciał ją skrzywdzić, gdyby nie ja..
Ja: Tak się cieszę. :) - przytuliłam ją - ok podawaj te naleśniki, bo głodna jestem
Klaudia: Już, czekaj.. - Zjadłyśmy rozmawiając. Klaudia zajeła się sprzątaniem, a ja zaczęłam się przygotowywać do wyjścia do uczeli. Ubrałam to :
Chyba nie idę własnie do uczelni .. Nic nie szkodzi podwiozę Cię, jeśli chcesz oczywiście
Tak, czemu nie ;) Ok no to będę za kilka minut bądź przy wejściu do hotelu xx
Uśmiechnęłam się do siebie i wyszłam, przed tem jeszcze powiedziałam Klaudii, że podwozi mnie Zayn i wrócę późno.
*Oczami Zayn'a*
Jadę właśnie po Zuzie. Fajnie, że będzie się uczyć tutaj bo w końcu zostanie na dłużej. Dojechałem tam w jakieś 10 minut. Wyglądała ślicznie. Jej piękne brązowe włosy rozwiewał delikatny, chłodny wiatr.
Zuzia: Hej. Dzięki, że mnie podwieziesz - pocałowała mnie w policzek
Ja: Nie ma sprawy to przyjemność - uśmiechnąłem się - A do której tam będziesz?
Zuzia: Hmmm.. Do godziny 12? Chyba tak
Ja: Mamy 11. Więc po tym zabieram Cię na wycieczkę
Zuzia: Ok. Powiedz gdzie?
Ja: Nie. To tajemnica. I nie pytaj bo i tak nie powiem - wytknąłem jej język
Zuzia: Ej. To nie fair.
Ja: Fair, bo to ma być wycieczka, a nie wiesz gdzie i dupa
Zuzia: A to nie jest definicja niespodzianki ? haha
Ja: Może? Haha. No ale wiesz o co mi chodzi - puściłem jej oczko, a ona się tylko uśmiechnęła
Dojechaliśmy na miejsce o 11:30. Kiedy wyszła po jakiejś godzinie odrazu truchtem biegła w stronę samochodu. Wsiadła i ruszyłem z nią do wesołego miasteczka. Świetnie się bawię w jej towarzystwie. Kupiliśmy watę cukrową, wygrałem dla niej 1 dużego misia i 2 małe w różnych grach. Byliśmy tam do 20, a potem przeszliśmy się do parku. Odprowadziłem ją do domu i poszłem do samochodu, wspominając ten jakże udany dzień.
Podoba się? Jak myślicie O co chodzi Niall'owi? Co będzie z Zuzią i Zayn'em ?Jak potoczy się związek Lou i Klaudii? Dowiecie się jak będzie pod tym postem 3 kom:D


Fajne :3 Dalej ♥
OdpowiedzUsuńKiedy następna część? Spodobało mi się :D
OdpowiedzUsuńJak będą 3 komentarze :D Fajnie, że się spodobało :)
Usuń