środa, 6 lutego 2013

Rozdział 8

No to miłego czytania :)

* Oczami Klaudii * 
Całą noc pisałam z Lou. Miałam na koncie ze 100 zł wszystko wypisałam. Kiedy zerknęłam na ekran telefonu widniała tam nieodczytana wiadomość od Lou : Chyba już zasnęłaś. Dobranoc kochanie. Słodkich snów :*
Odrazu pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Wstałam poszłam do łazienki, najpierw pod prysznic, potem wysuszyłam włosy, umyłam zęby i ubrałam się w to (ale bez szpilek)  i poszłam sobie zrobić śniadanie. Gdy skończyłam robić kanapkę, nalałam sobie soku jabłkowego i usiadłam w salonie na kanapie i włączyłam jakąś stację muzyczną. Siedziałam już jakąś godzinkę, aż nagle do pokoju weszła Zuzia.
Ja; O wstałaś 
Zuzia; Tak, ale i tak nie jestem wyspana - ziewnęła i usiadła na fotelu - jestem taka zmeczona a za razem szczęśliwa.
Ja; No właśnie. Jak tam wczorajszy wypad z Zayn'em ?
Zuzia; Dobrze. Byliśmy w wesołym miasteczku i wygrał dla mnie 3 misie - pobiegła do pokoju i mi je pokazała 
Ja; Fajne. - uśmiechnęłam się i zaczęłyśmy rozmawiać na temat jej szkoły, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi - Już ide !
Kiedy otworzyłam drzwi ujrzałam w nich Louis'a był ubrany tak :


Ja; Hej Lou - Przytuliłam go, a on to odwzajemnił
Lou; Hej. 
Ja; Wchodź nie będziesz tu tak stał - uśmiechnęłam się do niego, on do mnie też, złapał mnie za ręke i udaliśmy się do salonu
Zuzia; Awww, jak wy słodko razem wyglądacie - my sie tylko zaśmialiśmy i usiedliśmy
Lou; No bo wiesz my do siebie pasujemy - i puścił jej oczko
Zuzia; Heh. Zakochani w sobie po uszy. Ok ja idę się ogarnąc do zobaczenia - wstała i zniknęła za białymi drzwiami swojego pokoju
Ja; Co się tak na mnie patrzysz? Jestem brudna na buzi ? - zapytałam się, bo z kilka minut się we mnie wpatrywał
Lou; Nie, po prostu śliczna jesteś
Ja; Ja? haha wcale nie
Lou; Naprawdę, uwierz mi - pocałował mnie gdy chciałam znów zaprzeczyć - Kocham Cię
Ja; Ja cb też - kolejny pocałunek, wkońcu się do niego przytuliłam, a on pocałował mnie w czoło
Lou; Muszę już iść. Mam próby do trasy sama rozumiesz - wstał złapał mnie za ręce i podniósł do góry
Ja; Rozumiem. I mi to nie przeszkadza, wiem że musisz razem z chłopakami się przygotowywać i wgl 
Lou; Dziękuję. - staliśmy już przy drzwiach. Lou przygwoździł mnie do ściany i namiętnie mnie pocałował, trwaliśmy w tym pocałunku dobre 10 minut, moje palce wplatały się w jego mięciutkie włosy, jego ręce wodziły po moich plecach niechętnie się od siebie oderwaliśmy
Lou; Muszę już lecieć. Kocham Cię - cmoknął mnie w nos i wyszedł

*Oczami Harry'ego*
Gdy siedziałem w salonie oglądając jakiś film zobaczyłam jak Niall schodzi ze schodów. Lecz to nie był 'nasz' Niall, zwykle jest on radośniejszy nawet z rana. Dziwne cos jest nie tak.
Ja; Hej Niall. Co tam ? - zacząłem rozmowę by dojść czemu jest przygnębiony
Niall; Siema. A spoko
Ja; U mnie też, a może chcesz iść dzisiaj do NANDOS ?
Niall; Nie dzięki nie mam ochoty - widać było, że wymusił uśmiech wiedziałem już, że to poważna sprawa no bo wkońcu on nie chce iść do NANDOS!
Ja; Ej co Ci jest?
Niall; Nic. 
Ja; Przecież widze, że coś jest na rzeczy. Niall no powiedz!
Niall; No kurwa nic! Nie możesz mi dać troche spokoju ?! - krzyknął i poszedł do swojego pokoju trzaskając drzwiami
Ciekawe czemu jest taki. Co musiało się stać, że jest taki? Lepiej nie będe narazie nikomu o tym mówił, może ma po prostu zły dzień ? Oby.

I jak? Podoba się? To skomentuj :) 3 kom i następny rozdział.
Troche krótszy, ale nie miałam weny... Tutaj już Hazza zaczyna zauważać, że coś się dzieje z Niall'em. A co jest przyczyną? Czy jest to przejściowe? Dowiecie się w kolejnych rozdziałach :3


4 komentarze:

  1. Jeszcze jeden kom i druga część *.* jaram się ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, pisz dalej :) Wychodzi Ci to świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodałam komentarz o 21.50, a wyświetla się, że o 12.49 O.o WTF?! :o

    OdpowiedzUsuń