niedziela, 24 lutego 2013
Rozdział 13
*Oczami Niall'a*
Już nie wytrzymuje. W końcu kurwa wybuchnę i wszystko im powiem. Chociaż nie mogę, bo wtedy mogą zerwać ze sobą i wtedy Klaudia będzie cierpieć i Louis też uhhh.. Wyszedłem z kuchni on ja przytulał i całował, od razu pobiegłem na górę. Louis to zauważył i za mną pobiegł. Niestety nie wytrzymałem i wybuchłem płaczem w moim pokoju. Louis bez zastanowienia wszedł do mojego pokoju. Ja siedziałem w kącie i łzy samowolnie spływały po moich policzkach.
Lou; Niall... Co Ci się stało? - był przerażony i zmartwiony było to słychać w jego głosie. Podszedł bliżej i usiadł się obok mnie. Otarłem ręką łzy i spojrzałem się na niego
Ja; Nic. Nic się nie stało
Lou; Nie pierdol, że nic Ci nie jest, bo widzę że coś Ci jest !
Ja; A co mam tobie powiedzieć ?! Że co?! Że kocham twoją dziewczynę ?! Że oddałbym za nią życie !? Że jest dla mnie całym światem?! - zacząłem znowu płakać, a Louis też.
Lou; Dlaczego? Dlaczego mi nie powiedziałeś o tym wcześniej? Boże. Od kiedy ją kochasz?
Ja; Odkąd ją poznałem. Wtedy zrozumiałem, że jednak życie ma sens i istnieje miłość. - Louis się uśmiechnął co mnie trochę zdziwiło.
Lou; Ja też ją kocham i nie chcę jej stracić - otarł swoje łzy i głęboko wzdychnął
Ja; Wiem to doskonale, ale przecież ona mnie nie kocha więc... Muszę z tym żyć.
Lou; Niall gdybyś mi powiedział starałbym się z nią nie całować czy przytulać na twoich oczach. Ty tylko cierpiałeś i nadal cierpisz, codziennie...
Ja; Zdążyłem się przyzwyczaić...
Lou; Co mogę zrobić żebyś był szczęśliwy?
Ja; Moje szczęście nosi jej imię Louis... Tylko ona mnie uszczęśliwi. No i wiesz niby miłości nie można kupić, ale ona właśnie to zrobiła kupiła ją swoim uśmiechem, spojrzeniem... Chce być tylko z Klaudią nikt inny się nie liczy, bez zastanowienia oddałbym za nią życie.. Kocham ją..Tak bardzo ją kocham i potrzebuje. Co noc płaczę w poduszkę, bo nie wytrzymuje, a idę spać tylko dlatego, że jestem zmęczony płaczem.. Normalnie to bym już chciał to skończyc, skończyć to całe cierpienie, ale to znika kiedy tylko ją widzę. Jak się uśmiecha, jak ze mną rozmawia... - znów poczułem jak łzy zaczynają spływac po moich policzkach, Lou zamilkł. Był chyba trochę zdziwiony? Tak chyba tak mogę to określić. W końcu po dłuższej chwili Louis się odezwał
Lou; Ty ją tak bardzo kochasz... Chyba nawet bardziej niż ja... Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił o dziewczynie... Nigdy... - przytulił mnie, a ja się rozpłakałem jak małe dziecko... Mój płacz przerwał głos Liam'a który pukał do drzwi. Szybko wstałem poszedłem do łazienki przemyć twarz, a Louis otworzył mu drzwi. Kiedy wszedłem do pokoju Louisa już nie było, tylko Liam siedział na łóżku. Usiadłem się koło niego, nastała cisza którą przerwałem
Ja; Powiedziałem mu
Li; Ale co? O co chodzi?
Ja; Powiedziałem mu, że kocham Klaudię. Nie wytrzymałem i wybuchłem. Tak po prostu.
Li; Ulżyło tobie prawda?
Ja; Tak. Bardzo.
Li; To dobrze, widziałem jak się męczyłeś, ale powiesz jej też? Chyba ona powinna to wiedzieć...
Ja; Nie! Ona nie może tego wiedzieć rozumiesz?! Nie może!
Li; Spokojnie Niall, tylko się pytałem - poklepał mnie po ramieniu, uśmiechnął się i wstał
Li; Ja już idę do siebie. Trzymaj się.
Ja; Narazie.
Zostałem sam w tym pokoju. Ciemno. Głucho. Znów zacząłem płakać w poduszkę. Czasami zastanawiałem się skąd ja mam tyle łez. Znowu płakałem tak długo, aż byłem zmęczony. Kiedy leżałem i tylko minuty dzieliły mnie od zaśnięcia ktoś wszedł do pokoju. Nie otwierałem oczu. Ktoś usiadł się na łóżku, byłem odwrócony plecami do tej osoby. Nagle ktoś pogłaskał mnie po włosach wtedy usłyszałem jej głos ' Nie płacz ' odwróciłem się do niej.
Ja; Ja wcale nie płacze no co ty
K; Słyszałam. Louis mówił, że to przez dziewczynę. Nie płacz przez nią. Widocznie nie jest ciebie warta.
Ja; Oj jest. Jest moim całym światem. Jest 365 dni w roku, a ja oddałbym wszystko by spędzić chociaż jeden z nią.
K; Awww.. Chodź tu - wyciągnęła ręce ku mnie bez zastanowienia się w nią wtuliłem. Sama nie wiedziała, że to o niej mówiłem. - Nawet nie wie co traci. Taki chłopak jak ty to skarb - cieszyłem się, że tak powiedziała. Klaudia zawsze umiała mnie pocieszyć. Kiedy tylko ją przytuliłem zapomniałem, że przed chwilą nie chciało mi się żyć, a teraz jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Została tak długo, aż zasnąłem. Potem poszła do pokoju Louisa. Obudziłem się z uśmiechem na twarzy, a myśl że ta noc nie była snem bezcenna.
*Oczami Louisa*
Nigdy nie myślałem, że ktoś może tak bardzo kochać drugiego człowieka. Słowa Nialla dały mi do myślenia. Jest mi cholernie go szkoda. On jest wrażliwy, bardzo wrażliwy ciężko to przeżywa. Ja jestem tego sprawcą, bo zabrałem mu miłość jego życia. Co ja mogę poradzić, że ja ją też kocham? Ona jest moim najsłodszym narkotykiem. Uzależnia mnie od siebie. Nie umiałbym już bez niej żyć. Klaudia jeszcze spała więc zszedłem na dół. Harry tym razem robił śniadanie, jakaś odmiana. Liam i Niall siedzieli w salonie. Usiadłem się wraz z nimi. Nie minęło 30 minut, aż moja księżniczka zeszła na dół. Ubrana w moją białą koszulę w rozpuszczonych włosach. Kocham ją taką. Moja kochana wariatka. Od razu przytuliła każdego. Uwielbia się przytulać. Na końcu przytuliła mnie i usiadła obok mnie. Długo nie posiedziała, bo Hazza zawołał nas na śniadanie. Pośmialiśmy się i pogadaliśmy, aż w końcu każdy udał się w swoją stronę. Klaudia i ja postanowiliśmy udać się na spacer po parku. Idąc przez park trzymaliśmy się za ręce, przytulaliśmy, śmialiśmy i oczywiście wygłupialiśmy. Goniłem ją przez prawie cały park, bo nazwała mnie ' Boo-Bear' dobrze wie, że nienawidze jak tak na mnie mówi. Do domu wróciliśmy o 20.
Wiem że jest krótki, ale nie mam dostępu do internetu, bo jestem za granicą u babci. Mam nadzieję, że się podoba :)
4 komentarze = kolejny rozdział :3
wtorek, 19 lutego 2013
Rozdział 12
*Oczami Liam'a*
Serce mi pękało jak widziałem jego w takim stanie. Widać, że bardzo zależy mu na niej. Ale no kurwa nie oszukujmy się ona kocha Louisa. Niall jest w trudnej sytuacji, nie wiem jak mam mu pomóc. W końcu zasnął, po 4 godzinach płaczu. Przykryłem go i wyszedłem z jego pokoju. Schodząc na dół zastanawiałem się czy powiedzieć o tym Klaudii czy Louisowi. Przy stole siedział Harry, Louis i Klaudia, bo Zayn w nocy do Zuzi pojechał, kolejna para. Na samą tą myśl uśmiechnąłem się. Zasiadłem do stołu, zacząłem spoglądać na Klaudię.
K; Coś się stało Liam? - zapytała uśmiechając się do mnie promiennie
Ja; Nie. Nic - odwzajemniłem uśmiech, lecz w duchu smuciłem się, bo jeden z moich najlepszych przyjaciół właśnie przechodzi załamanie.
Lou; A gdzie Niall?
Ja; On już zjadł i poszedł do siebie
K; O to może do niego zajrzę - chciała już wstać i iść do niego lecz ją powstrzymałem
Ja; On śpi! Nie budz go - powiedziałem nie patrząc na nią, ona wiedziała kiedy kłamię, zresztą jak wszyscy w domu.
K; No cóż. Pójdę do niego później - usiadła i dokończyła śniadanie.
Harry kiedy skończył wyszedł z domu. Louis poszedł do swojego pokoju, w jadalni zostałem tylko ja i Klaudia. Chciałbym jej to powiedzieć, ale obiecałem Niallowi, że nikomu nic nie powiem. Kiedy chciałem już sprzątać złapała mnie za ręke i powiedziała
K; Ja dzisiaj posprzątam, masz dzisiaj dzień wolny - uśmiechnęła się i zaczęła sprzątać
Ja; Dzięki - przytuliłem ją i poszedłem do siebie. Odpaliłem laptopa i zacząłem sprawdzać TT. Fanki pisały między sobą, że widzą iż z Niallem coś się dzieję. Kuźwa nawet fanki to zauważają. Wyłączyłem laptopa po 30 minutach. Zszedłem do salonu gdzie siedział Hazza z piwem i chipsami oglądając mecz piłki nożnej. Dosiadłem się do niego, wziąłem piwo upiłem trochę i zacząłem oglądać mecz.
Ja; A gdzie Klaudia? - spytałem w pewnym momencie Hazze
H; Poszła do domu. Znaczy się Louis ją odwiózł. A coś chciałeś od niej ?
Ja; Nie. Tak tylko pytam.
Zaczęliśmy siebie przekrzykiwać, bo niektórzy porządnie w piłkę kopnąć nie umieli. Kiedy tak krzyczeliśmy Niall schodził powolnym krokiem po schodach. Spojrzał się na mnie i na Harry'ego. Kiedy Harry spojrzał się na niego powiedział
H; Niall ty płakałeś? - z niedowierzaniem się zapytał, nie często widujemy kiedy on płacze
N; A nawet jeśli to nic złego niekiedy trzeba wszystko z siebie wydusić nieprawdaż ?
Harry osłupiał. Nie mógł wydusić z siebie żadnego słowa. Spojrzał się tylko na mnie, ja nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć. Niall podszedł do nas, usiadł się i zaczął oglądać jak gdyby nigdy nic.
N; A gdzie Klaudia ? - odwrócił się w moją stronę, i z wyczekiwał na moją odpowiedź
Ja; Wróciła do domu.
N; Sama? Pieszo?
H; Nie no co ty Louis by jej nie puścił Oczywiście on ją zawiózł - Myślałem że zaraz go uduszę, lecz on o niczym nie wiedział więc nie mogę go winić
N; No tak. Mogłem się domyślić.
H; Ale chciała do ciebie zajrzeć, ale Liam powiedział, że śpisz i żeby ciebie nie budziła więc nie poszła. - Niall uśmiechnął się w końcu
N; Liam dlaczego jej do mnie nie wpuściłeś? Przecież wiesz, że ona by mnie nie obudziła głuptasie - szturchnął mnie w ramię i kolejny raz się uśmiechnął. W duchu dziękowałem Harry'emu za to że to powiedział, bo w końcu Nialler się uśmiechnął. Kiedy już się rozgadaliśmy Louis wszedł do domu wraz z Zaynem. Cały czas się śmiali.
Lou; Zayn jest z Zuzią ! ! Chłopaki mamy kolejna pare ! Trzeba to uczcić ! - zaczął krzyczeć na cały dom jak to Tommo
H; Ona i on są razem ? Boże atak głupoty hahaha - oberwał poduszką od Zayna i się przewrócił, oczywiście oddał mu no i zaczęła się wojna na poduszki. Kilka razy oberwałem dość mocno, ale to pikuś w porównaniu do tego jak Louis obrywał od Nialla. Wyżył się troche. Po tej bitwie Niall pociągnął mnie do kuchni
N; Chce mu to powiedzieć - oznajmił, ale nie wiedziałem o co chodzi
Ja; Ale co chcesz powiedzieć i komu ?!
N; Louisowi. Chce mu powiedzieć, że kocham Klaudię.
Ja; Oszalałeś !? Wiesz, że może to się źle skończyć dla nich.
N; Wiem - przeczesał włosy i mówił dalej - Ale chce żeby chociaż on to wiedział, nie ona, lecz on
Ja; No ale chyba by było lepiej jakby ona to wiedziała co nie?
N; No właśnie że nie. To mogłoby zniszczyć naszą przyjaźń. Już by mi tak nie ufała, nie spędzałaby ze mną tyle czasu
Ja; No masz troche racji, ale powiedz im to później. Zastanów się dobrze, bo dobrze wiesz że możesz stracić przyjaciela. Louisa.- poklepałem go po ramieniu i wyszedłem z kuchni.
*Oczami Zayna*
Fajnie, że ja Louis i Liam mamy kochające nas dziewczyny. Jeszcze tylko Harry i Niall muszą kogoś sobie znaleźć. Nie myślałem, że jakaś dziewczyna wywróci mój świat do góry nogami. Zawróciła mi w głowie totalnie. Kocham ją, kocham najbardziej na świecie. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Louisa który właśnie wszedł do mojego pokoju
Lou; Możemy pogadać?
Ja; Jeszcze się pytasz ? Siadaj i mów .
Lou; Chodzi o to że. Chciałbym się ciebie zapytać czy nie zauważyłeś jak Niall dziwnie się zachowuje kiedy ja i Klaudia się przytulamy itp ?
Ja; Tak zauważyłem. Trochę to dziwne przyznaję. No ale to Niall on nigdy normalny nie był i nie będzie - uśmiechnąłem się
Ja; A teraz chodź na dół impreza czeka i zeszliśmy na dół. Bawiliśmy się do 5 rano. Tyle vódki wypiliśmy, że nie pamiętam co się działo od 23. Rano każdy miał cholernego kaca. Dziewczyny pewnie też, bo Zuzia napisała mi, że chcą to też uczcić.
*3 miesiące później*
Niall jednak nie powiedział nic Louisowi i Klaudii. Całe 3 miesiące płakał prawie co noc. Coś się zmieniło. Harry i Danielle o tym wiedzieli. Wiedzieli o tym, że Niall cierpi z powodu miłości do Klaudii. Przez te 3 miesiące nic szczególnego się nie zdarzyło. Zuzia i Zayn kochają się bezgranicznie. Nie widzą świata poza sobą. To samo jest u Klaudii i Louisa. Jednak Klaudia i Zuzia wprowadzają się dzisiaj do chłopaków.
*Oczami Klaudii*
Kiedy popatrzyłam na te wszystkie kartony dotarło do mnie, że będe teraz mieszkać z moimi najlepszymi przyjaciółmi i z kochanym chłopakiem.
O 13 chłopacy mieli przyjechać po nas. Byli pół godziny po 15. Boże jak tak można się spóźnić ?
Lou; Przepraszam za spóźnienie, ale pomyliły nam się godziny - wziął ode mnie pudło i zeszedł do samochodu, Zayn pomagał Zuzi ona miała trochę więcej tych kartonów niż ja. Oni jechali osobnym samochodem, a my też osobnym. Louis całą drogę się uśmiechał.
Lou; Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że będziesz teraz więcej czasu spędzała
Ja; Ja też się ciesze - No tak przez 2 miesiące ich nie było, Japonia, Afryka, promowanie płyt prawie w ogóle się nie widzieliśmy teraz będzie inaczej.
Kiedy dojechaliśmy w drzwiach stał Niall od razu do niego pobiegłam.
N; Tęskniłem za tobą - mocno mnie przytulił, nie chciał mnie puścić, ale to w końcu Niall on uwielbia się przytulać.
Ja; Też za tobą tęskniłam, ale wiesz teraz będziemy się codziennie widywać - uśmiechnęłam się do niego
N; I właśnie to mnie cieszy, czekaj pomogę Louisowi - pobiegł do Lou i zaczęli wnosić kartony, O dziwo Zayn'a i Zuzi jeszcze nie było. Kiedy się już rozpakowałam w pokoju u Louisa dostałam SMS'a od Zuzi że Zayn zabiera ją do Włoch na 2 tygodnie. Pewnie się cieszy. Ja razem z nią. Zeszłam na dół, bo Liaś wołał mnie na kolację. Niall oczywiście większość zjadł, no ale to nasz żarłoczek. Po kolacji pomogłam Liamowi posprzątać i w piątkę zaczęliśmy oglądać jakąś komedię. Potem jednak Harry przełączył na horror. Siedziałam pomiędzy Louisem, a Hazzą. Louis chyba zauważył, że trochę się boję więc mnie przytulił i szepnął do ucha ' Nie bój się jestem przy tobie ' i pocałował w czoło. Nie wiem czemu Liam od razu spojrzał się na Nialla, który właśnie wychodził z salonu do kuchni. Pewnie zgłodniał pomyślałam.
Dziękuje, że komentujecie te rozdziały :) Jesteście kochane! No i jak podoba się? 4 komentarze i kolejny rozdział :*
Serce mi pękało jak widziałem jego w takim stanie. Widać, że bardzo zależy mu na niej. Ale no kurwa nie oszukujmy się ona kocha Louisa. Niall jest w trudnej sytuacji, nie wiem jak mam mu pomóc. W końcu zasnął, po 4 godzinach płaczu. Przykryłem go i wyszedłem z jego pokoju. Schodząc na dół zastanawiałem się czy powiedzieć o tym Klaudii czy Louisowi. Przy stole siedział Harry, Louis i Klaudia, bo Zayn w nocy do Zuzi pojechał, kolejna para. Na samą tą myśl uśmiechnąłem się. Zasiadłem do stołu, zacząłem spoglądać na Klaudię.
K; Coś się stało Liam? - zapytała uśmiechając się do mnie promiennie
Ja; Nie. Nic - odwzajemniłem uśmiech, lecz w duchu smuciłem się, bo jeden z moich najlepszych przyjaciół właśnie przechodzi załamanie.
Lou; A gdzie Niall?
Ja; On już zjadł i poszedł do siebie
K; O to może do niego zajrzę - chciała już wstać i iść do niego lecz ją powstrzymałem
Ja; On śpi! Nie budz go - powiedziałem nie patrząc na nią, ona wiedziała kiedy kłamię, zresztą jak wszyscy w domu.
K; No cóż. Pójdę do niego później - usiadła i dokończyła śniadanie.
Harry kiedy skończył wyszedł z domu. Louis poszedł do swojego pokoju, w jadalni zostałem tylko ja i Klaudia. Chciałbym jej to powiedzieć, ale obiecałem Niallowi, że nikomu nic nie powiem. Kiedy chciałem już sprzątać złapała mnie za ręke i powiedziała
K; Ja dzisiaj posprzątam, masz dzisiaj dzień wolny - uśmiechnęła się i zaczęła sprzątać
Ja; Dzięki - przytuliłem ją i poszedłem do siebie. Odpaliłem laptopa i zacząłem sprawdzać TT. Fanki pisały między sobą, że widzą iż z Niallem coś się dzieję. Kuźwa nawet fanki to zauważają. Wyłączyłem laptopa po 30 minutach. Zszedłem do salonu gdzie siedział Hazza z piwem i chipsami oglądając mecz piłki nożnej. Dosiadłem się do niego, wziąłem piwo upiłem trochę i zacząłem oglądać mecz.
Ja; A gdzie Klaudia? - spytałem w pewnym momencie Hazze
H; Poszła do domu. Znaczy się Louis ją odwiózł. A coś chciałeś od niej ?
Ja; Nie. Tak tylko pytam.
Zaczęliśmy siebie przekrzykiwać, bo niektórzy porządnie w piłkę kopnąć nie umieli. Kiedy tak krzyczeliśmy Niall schodził powolnym krokiem po schodach. Spojrzał się na mnie i na Harry'ego. Kiedy Harry spojrzał się na niego powiedział
H; Niall ty płakałeś? - z niedowierzaniem się zapytał, nie często widujemy kiedy on płacze
N; A nawet jeśli to nic złego niekiedy trzeba wszystko z siebie wydusić nieprawdaż ?
Harry osłupiał. Nie mógł wydusić z siebie żadnego słowa. Spojrzał się tylko na mnie, ja nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć. Niall podszedł do nas, usiadł się i zaczął oglądać jak gdyby nigdy nic.
N; A gdzie Klaudia ? - odwrócił się w moją stronę, i z wyczekiwał na moją odpowiedź
Ja; Wróciła do domu.
N; Sama? Pieszo?
H; Nie no co ty Louis by jej nie puścił Oczywiście on ją zawiózł - Myślałem że zaraz go uduszę, lecz on o niczym nie wiedział więc nie mogę go winić
N; No tak. Mogłem się domyślić.
H; Ale chciała do ciebie zajrzeć, ale Liam powiedział, że śpisz i żeby ciebie nie budziła więc nie poszła. - Niall uśmiechnął się w końcu
N; Liam dlaczego jej do mnie nie wpuściłeś? Przecież wiesz, że ona by mnie nie obudziła głuptasie - szturchnął mnie w ramię i kolejny raz się uśmiechnął. W duchu dziękowałem Harry'emu za to że to powiedział, bo w końcu Nialler się uśmiechnął. Kiedy już się rozgadaliśmy Louis wszedł do domu wraz z Zaynem. Cały czas się śmiali.
Lou; Zayn jest z Zuzią ! ! Chłopaki mamy kolejna pare ! Trzeba to uczcić ! - zaczął krzyczeć na cały dom jak to Tommo
H; Ona i on są razem ? Boże atak głupoty hahaha - oberwał poduszką od Zayna i się przewrócił, oczywiście oddał mu no i zaczęła się wojna na poduszki. Kilka razy oberwałem dość mocno, ale to pikuś w porównaniu do tego jak Louis obrywał od Nialla. Wyżył się troche. Po tej bitwie Niall pociągnął mnie do kuchni
N; Chce mu to powiedzieć - oznajmił, ale nie wiedziałem o co chodzi
Ja; Ale co chcesz powiedzieć i komu ?!
N; Louisowi. Chce mu powiedzieć, że kocham Klaudię.
Ja; Oszalałeś !? Wiesz, że może to się źle skończyć dla nich.
N; Wiem - przeczesał włosy i mówił dalej - Ale chce żeby chociaż on to wiedział, nie ona, lecz on
Ja; No ale chyba by było lepiej jakby ona to wiedziała co nie?
N; No właśnie że nie. To mogłoby zniszczyć naszą przyjaźń. Już by mi tak nie ufała, nie spędzałaby ze mną tyle czasu
Ja; No masz troche racji, ale powiedz im to później. Zastanów się dobrze, bo dobrze wiesz że możesz stracić przyjaciela. Louisa.- poklepałem go po ramieniu i wyszedłem z kuchni.
*Oczami Zayna*
Fajnie, że ja Louis i Liam mamy kochające nas dziewczyny. Jeszcze tylko Harry i Niall muszą kogoś sobie znaleźć. Nie myślałem, że jakaś dziewczyna wywróci mój świat do góry nogami. Zawróciła mi w głowie totalnie. Kocham ją, kocham najbardziej na świecie. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Louisa który właśnie wszedł do mojego pokoju
Lou; Możemy pogadać?
Ja; Jeszcze się pytasz ? Siadaj i mów .
Lou; Chodzi o to że. Chciałbym się ciebie zapytać czy nie zauważyłeś jak Niall dziwnie się zachowuje kiedy ja i Klaudia się przytulamy itp ?
Ja; Tak zauważyłem. Trochę to dziwne przyznaję. No ale to Niall on nigdy normalny nie był i nie będzie - uśmiechnąłem się
Ja; A teraz chodź na dół impreza czeka i zeszliśmy na dół. Bawiliśmy się do 5 rano. Tyle vódki wypiliśmy, że nie pamiętam co się działo od 23. Rano każdy miał cholernego kaca. Dziewczyny pewnie też, bo Zuzia napisała mi, że chcą to też uczcić.
*3 miesiące później*
Niall jednak nie powiedział nic Louisowi i Klaudii. Całe 3 miesiące płakał prawie co noc. Coś się zmieniło. Harry i Danielle o tym wiedzieli. Wiedzieli o tym, że Niall cierpi z powodu miłości do Klaudii. Przez te 3 miesiące nic szczególnego się nie zdarzyło. Zuzia i Zayn kochają się bezgranicznie. Nie widzą świata poza sobą. To samo jest u Klaudii i Louisa. Jednak Klaudia i Zuzia wprowadzają się dzisiaj do chłopaków.
*Oczami Klaudii*
Kiedy popatrzyłam na te wszystkie kartony dotarło do mnie, że będe teraz mieszkać z moimi najlepszymi przyjaciółmi i z kochanym chłopakiem.
O 13 chłopacy mieli przyjechać po nas. Byli pół godziny po 15. Boże jak tak można się spóźnić ?
Lou; Przepraszam za spóźnienie, ale pomyliły nam się godziny - wziął ode mnie pudło i zeszedł do samochodu, Zayn pomagał Zuzi ona miała trochę więcej tych kartonów niż ja. Oni jechali osobnym samochodem, a my też osobnym. Louis całą drogę się uśmiechał.
Lou; Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że będziesz teraz więcej czasu spędzała
Ja; Ja też się ciesze - No tak przez 2 miesiące ich nie było, Japonia, Afryka, promowanie płyt prawie w ogóle się nie widzieliśmy teraz będzie inaczej.
Kiedy dojechaliśmy w drzwiach stał Niall od razu do niego pobiegłam.
N; Tęskniłem za tobą - mocno mnie przytulił, nie chciał mnie puścić, ale to w końcu Niall on uwielbia się przytulać.
Ja; Też za tobą tęskniłam, ale wiesz teraz będziemy się codziennie widywać - uśmiechnęłam się do niego
N; I właśnie to mnie cieszy, czekaj pomogę Louisowi - pobiegł do Lou i zaczęli wnosić kartony, O dziwo Zayn'a i Zuzi jeszcze nie było. Kiedy się już rozpakowałam w pokoju u Louisa dostałam SMS'a od Zuzi że Zayn zabiera ją do Włoch na 2 tygodnie. Pewnie się cieszy. Ja razem z nią. Zeszłam na dół, bo Liaś wołał mnie na kolację. Niall oczywiście większość zjadł, no ale to nasz żarłoczek. Po kolacji pomogłam Liamowi posprzątać i w piątkę zaczęliśmy oglądać jakąś komedię. Potem jednak Harry przełączył na horror. Siedziałam pomiędzy Louisem, a Hazzą. Louis chyba zauważył, że trochę się boję więc mnie przytulił i szepnął do ucha ' Nie bój się jestem przy tobie ' i pocałował w czoło. Nie wiem czemu Liam od razu spojrzał się na Nialla, który właśnie wychodził z salonu do kuchni. Pewnie zgłodniał pomyślałam.
Dziękuje, że komentujecie te rozdziały :) Jesteście kochane! No i jak podoba się? 4 komentarze i kolejny rozdział :*
niedziela, 17 lutego 2013
Rozdział 11
A więc kolejny rozdział :) Hope U like it :D
*Oczami Zuzi*
Oglądałam film "P.S I Love You" oczywiście jak to ja płakałam. Często się wzruszam na takich filmach. Kiedy tak oglądałam dostałam SMS'a
Od Klaudia
Hej. Ja nie wrócę na noc. Śpię u Louisa. Dobranoc xoxo
Do Klaudia
Hejka. Tylko jakby co zabezpieczcie się XD haha nie no pozdrów go dobranoc xx
Ona to ma fajnie. Jest ze swoim idolem, którego tak bardzo kocha, a on ją. A ja? Jakiś wyrzutek.. Jestem do niczego. Mimo iż Zayn mi się podoba za bardzo boję się odrzucenia z jego strony. No bo on jest gwiazdą światowego formatu, a ja normalną dziewczyną, jego fanką. To już dużo, że się z nim przyjaźnię. Nagle dostałam kolejnego SMS'a, lecz tym razem nie od Klaudii.
Od Zayn :*
Siemka ;) Mogę do cb wpaść? Nudno mi xx
Do Zayn :*
Hej :) No pewnie, ja też się nudzę. Czekam xx
Od Zayn :*
Zaraz u ciebie będe. Do zobaczenia xoxo
Uśmiechnęłam się do telefonu. Zauważyłam, że jestem w piżamie więc szybko poszłam się przebrać. Usiadłam się w salonie i czekałam na Bad Boy'a. Nie musiałam długo czekać, kiedy usłyszałam dzwonek szybko podeszłam do drzwi i otworzyłam.
Z; Hej - przytulił mnie na powitanie
Ja; Hej. Idź do salonu zapraszam. Chcesz coś do picia? - zapytałam się zamykając drzwi
Z; Nie dzięki. Chodź do mnie - usiadłam się naprzeciwko jeego. Przez dłuższą chwilę tylko na siebie patrzeliśmy, nastała zupełna cisza, serce waliło mi jak oszalałe, jego wzrok doprowadzał mnie do obłędu. Nagle wstał, usiadł obok mnie i nadal się na siebie patrzeliśmy. W powietrzu wisiało porządanie.
Z; Chciałem powiedzieć Ci to już od dawna, ale nie miałem odwagi - przygryzł wargę, i się na mnie spojrzał nie wiedziałam czego się zaraz dowiem.
Z; Podobasz mi się. Znaczy się kurcze... No... Ten..Zako- nie dałam mu dokończyć tylko go pocałowałam, a on to odwzajemnił. Kiedy się oderwaliśmy od siebie powiedziałam
Ja; Ja ciebie też Zayn - tym razem to on mnie pocałował. Przytulił mnie w talii i pocałował w czoło. Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, ale ważne jest to, że kiedy się obudziłam zerknęłam na zegarek w telefonie była 2 w nocy, obróciłam się i zobaczyłam słodko śpiącego Zayn'a obok mnie. Przytuliłam się do niego i z uśmiechem na twarzy poszłam spać dalej.
*Oczami Louisa*
Klaudia po wypiciu kakaa położyła się do łóżka i sprawdzała coś w komórce. Ja poszłem zanieść szklanki do kuchni. Wchodząc do pokoju zobaczyłem, że łóżko jest puste, a jej nie ma nigdzie widać
Ja; Klaudia! Kochanie gdzie jesteś? - wołałem bez skutku. Kiedy chciałem iść poszukać jej w innym pokojach drzwi na balon się otworzyły, zimne powietrze owiało moją twarz, a Klaudia weszła do środka.
K; Byłam popatrzeć na gwiazdy. Lubię tak patrzeć, niebo w nocy jest piękne - uśmiechnęła się, podeszłem do niej i mocno przytuliłem, była cała zimna.
Ja; Wskakuj pod pieżyne, bo cała zimna jesteś - popchnąłem ją na łóżko i sam do niej dołączyłem. Położyła się na mojej klatce piersiowej i zaczęła rysować rózne wzorki. Porozmawialiśmy trochę. Ona szybko usnęła, pewnie była zmęczona. Objąłem ją mocniej i zasnąłem wiedząc, że w objęciach trzymam cały mój świat.
*Oczami Niall'a*
Zszedłem na śniadanie, które jak co dzień robił Liam. Co my byśmy bez niego zrobili? Usiadłem przy stole i zacząłem jeść. Liam i Harry dyskutowali o czymś, nie wiem o czym nie słuchałem ich. Po skończonym posiłku odłożyłem talerz do zmywarki i poszedłem na górę kiedy byłem na schodach Harry do mnie krzyknął
H; Obudź naszą parę śpiochów i zawołaj ich na śniadanie ! - Super. Po prostu zajebiście. Nie mógł sam iść?! Kiedy zapukałem Louis cicho powiedział 'proszę'. Wszedłem i zobaczyłem jak ona się do niego tuli, słodko wygląda jak śpi jednak ten widok zabolał mnie, cholernie mnie zabolał.
Ja; Macie zejść na śniadanie - łza spłynęła mi po policzku, odrazy wyszedłem z pokoju miałem tylko nadzieję, że Louis nie zauważył tej łzy. W moim pokoju rozpłakałem się jak małe dziecko, siedziałem skulony za łóżkiem, głowę miałem w kolanach i płakałem jak nigdy. Ktoś zapukał do drzwi, przestraszyłem się, jestem cały czerwony, oczy łzawiące.
Li; Niall co ci jest? Mogę wejść?
Ja; T-tak - kiedy Liam mnie zobaczył zatkał sobie buzię ręką. Zamknął drzwi i do mnie podszedł i mnie przytulił.
Li; Wiedziałem, że coś jest nie tak. Mów co się dzieję, nie wyjde stąd dopóki mi nie powiesz - nie odpuści, znam go.
N; Nikomu nie masz o tym mówić zrozumiałeś?
Li; Tak. No to wyżal się. Śmiało
N; Chodzi o Klaudie. Ja ją kocham - wybuchłem płaczem, ale zacząłem mówić dalej - i już nie wytrzymuje patrzenia jak ona i on się tulą, całują lub jak ona w moim towarzystwie mówi o nim. To mnie boli. A kiedy ich dzisiaj zobaczyłem rano, jak spała do niego wtulona serce mi pękło na milion kawałeczków. Czuje się jakby ktoś mi wycelował pistoletem w serce i trafił, a pocisk został w sercu. - Liam chyba nie mógł w to uwierzyć, przytulił mnie nie powiedział, że 'bedzie dobrze' bo wiedział, że tak nie będzie.
No i jest kolejny rozdział :) Podoba się to komentuj:)
4 komentarze i kolejny rozdział ! :D
*Oczami Zuzi*
Oglądałam film "P.S I Love You" oczywiście jak to ja płakałam. Często się wzruszam na takich filmach. Kiedy tak oglądałam dostałam SMS'a
Od Klaudia
Hej. Ja nie wrócę na noc. Śpię u Louisa. Dobranoc xoxo
Do Klaudia
Hejka. Tylko jakby co zabezpieczcie się XD haha nie no pozdrów go dobranoc xx
Ona to ma fajnie. Jest ze swoim idolem, którego tak bardzo kocha, a on ją. A ja? Jakiś wyrzutek.. Jestem do niczego. Mimo iż Zayn mi się podoba za bardzo boję się odrzucenia z jego strony. No bo on jest gwiazdą światowego formatu, a ja normalną dziewczyną, jego fanką. To już dużo, że się z nim przyjaźnię. Nagle dostałam kolejnego SMS'a, lecz tym razem nie od Klaudii.
Od Zayn :*
Siemka ;) Mogę do cb wpaść? Nudno mi xx
Do Zayn :*
Hej :) No pewnie, ja też się nudzę. Czekam xx
Od Zayn :*
Zaraz u ciebie będe. Do zobaczenia xoxo
Uśmiechnęłam się do telefonu. Zauważyłam, że jestem w piżamie więc szybko poszłam się przebrać. Usiadłam się w salonie i czekałam na Bad Boy'a. Nie musiałam długo czekać, kiedy usłyszałam dzwonek szybko podeszłam do drzwi i otworzyłam.
Z; Hej - przytulił mnie na powitanie
Ja; Hej. Idź do salonu zapraszam. Chcesz coś do picia? - zapytałam się zamykając drzwi
Z; Nie dzięki. Chodź do mnie - usiadłam się naprzeciwko jeego. Przez dłuższą chwilę tylko na siebie patrzeliśmy, nastała zupełna cisza, serce waliło mi jak oszalałe, jego wzrok doprowadzał mnie do obłędu. Nagle wstał, usiadł obok mnie i nadal się na siebie patrzeliśmy. W powietrzu wisiało porządanie.
Z; Chciałem powiedzieć Ci to już od dawna, ale nie miałem odwagi - przygryzł wargę, i się na mnie spojrzał nie wiedziałam czego się zaraz dowiem.
Z; Podobasz mi się. Znaczy się kurcze... No... Ten..Zako- nie dałam mu dokończyć tylko go pocałowałam, a on to odwzajemnił. Kiedy się oderwaliśmy od siebie powiedziałam
Ja; Ja ciebie też Zayn - tym razem to on mnie pocałował. Przytulił mnie w talii i pocałował w czoło. Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, ale ważne jest to, że kiedy się obudziłam zerknęłam na zegarek w telefonie była 2 w nocy, obróciłam się i zobaczyłam słodko śpiącego Zayn'a obok mnie. Przytuliłam się do niego i z uśmiechem na twarzy poszłam spać dalej.
*Oczami Louisa*
Klaudia po wypiciu kakaa położyła się do łóżka i sprawdzała coś w komórce. Ja poszłem zanieść szklanki do kuchni. Wchodząc do pokoju zobaczyłem, że łóżko jest puste, a jej nie ma nigdzie widać
Ja; Klaudia! Kochanie gdzie jesteś? - wołałem bez skutku. Kiedy chciałem iść poszukać jej w innym pokojach drzwi na balon się otworzyły, zimne powietrze owiało moją twarz, a Klaudia weszła do środka.
K; Byłam popatrzeć na gwiazdy. Lubię tak patrzeć, niebo w nocy jest piękne - uśmiechnęła się, podeszłem do niej i mocno przytuliłem, była cała zimna.
Ja; Wskakuj pod pieżyne, bo cała zimna jesteś - popchnąłem ją na łóżko i sam do niej dołączyłem. Położyła się na mojej klatce piersiowej i zaczęła rysować rózne wzorki. Porozmawialiśmy trochę. Ona szybko usnęła, pewnie była zmęczona. Objąłem ją mocniej i zasnąłem wiedząc, że w objęciach trzymam cały mój świat.
*Oczami Niall'a*
Zszedłem na śniadanie, które jak co dzień robił Liam. Co my byśmy bez niego zrobili? Usiadłem przy stole i zacząłem jeść. Liam i Harry dyskutowali o czymś, nie wiem o czym nie słuchałem ich. Po skończonym posiłku odłożyłem talerz do zmywarki i poszedłem na górę kiedy byłem na schodach Harry do mnie krzyknął
H; Obudź naszą parę śpiochów i zawołaj ich na śniadanie ! - Super. Po prostu zajebiście. Nie mógł sam iść?! Kiedy zapukałem Louis cicho powiedział 'proszę'. Wszedłem i zobaczyłem jak ona się do niego tuli, słodko wygląda jak śpi jednak ten widok zabolał mnie, cholernie mnie zabolał.
Ja; Macie zejść na śniadanie - łza spłynęła mi po policzku, odrazy wyszedłem z pokoju miałem tylko nadzieję, że Louis nie zauważył tej łzy. W moim pokoju rozpłakałem się jak małe dziecko, siedziałem skulony za łóżkiem, głowę miałem w kolanach i płakałem jak nigdy. Ktoś zapukał do drzwi, przestraszyłem się, jestem cały czerwony, oczy łzawiące.
Li; Niall co ci jest? Mogę wejść?
Ja; T-tak - kiedy Liam mnie zobaczył zatkał sobie buzię ręką. Zamknął drzwi i do mnie podszedł i mnie przytulił.
Li; Wiedziałem, że coś jest nie tak. Mów co się dzieję, nie wyjde stąd dopóki mi nie powiesz - nie odpuści, znam go.
N; Nikomu nie masz o tym mówić zrozumiałeś?
Li; Tak. No to wyżal się. Śmiało
N; Chodzi o Klaudie. Ja ją kocham - wybuchłem płaczem, ale zacząłem mówić dalej - i już nie wytrzymuje patrzenia jak ona i on się tulą, całują lub jak ona w moim towarzystwie mówi o nim. To mnie boli. A kiedy ich dzisiaj zobaczyłem rano, jak spała do niego wtulona serce mi pękło na milion kawałeczków. Czuje się jakby ktoś mi wycelował pistoletem w serce i trafił, a pocisk został w sercu. - Liam chyba nie mógł w to uwierzyć, przytulił mnie nie powiedział, że 'bedzie dobrze' bo wiedział, że tak nie będzie.
No i jest kolejny rozdział :) Podoba się to komentuj:)
4 komentarze i kolejny rozdział ! :D
piątek, 15 lutego 2013
Rozdział 10
Wiem nie było komentarzy, ale ja chcę pisać :)
Hope you enjoy :)
*Ten sam dzień po południu* *Oczami Niall'a*
Właśnie wyszłem spod prysznica. Ręcznik owinąłem wokół bioder i poszłem do garderoby, by wybrać rzeczy na spotkanie z Klaudią. Nie mogę się doczekać. Ubrałem się tak:
Wyszłem z domu około 17. Pod jej hotel doszłem za dwadzieścia szósta. Zapukałem do drzwi Zuzia otworzyła mi drzwi.
Z:Hej. Klaudia zaraz przyjdzie. Chcesz coś do picia? - zapytała się i wskazała miejsce na kanapie
Ja; Hej. Nie dziekuje. Zuzia poszła do swojego pokoju, bo telefon dzwonił, po chwili Klaudia przyszła do salonu wyglądała ślicznie.
Klaudia; Hej Nialler - przytuliła mnie na powitanie, jej ciało było rozgrzane
Ja; Hej. No to co idziemy? Głodny jestem - zachichotała się
Klaudia; Czemu mnie to nie dziwi? Chodzmy już żarłoczku - pociągnęła mnie za ręke i wyszliśmy z mieszkania. Szliśmy powolnym krokiem w stronę NANDOS.
Klaudia; Długo już nie byłam tutaj.
Ja; Ja też szczerze mówiąc - przystanęła i się na mnie spojrzała
Klaudia; Niall Horan nie był długo w NANDOS ?! Boże dobrze się czujesz? - przyłożyła mi ręke do czoła - może masz gorączke haha
Ja; Niee po prostu nie miałem czasu - uśmiechnęła się do mnie, a ja odwzajemniłem uśmiech. Nim się obejrzeliśmy byliśmy pod restauracją. Ja zamówiłem nam największe zestawy, byłem naprawde głodny.
Kiedy kelnerka położyła na stoliku zestawy Klaudia miała minę typu 'are you fucking kidding me?'
Ja; No co się tak patrzysz? Jedz - zaśmiała się oparła na łokciu i powiedziała
Klaudia; No wiesz... Nie każdy ma taki wielki żołądek Nialler - i zaczęła jeść, tak jak ja. Trochę pogadaliśmy, pośmialiśmy się i wyszliśmy z restauracji po 2o.
Ja; No to się zasiedzieliśmy trochę
Klaudia; Tak. Troszeczkę. Ej Niall mogę iść tobą do was? Bo Louis pytał się mnie czy do niego przyjdę - uśmiechnęła się, a we mnie gotowało się w środku. Znowu on. Tylko Louis. No, ale przecież nie powiem jej ' nie możesz bo bedzie mnie bolało jak bedziesz sie z tulic, całować itp'
Ja; No pewnie. Chodź. - wziąłem ją pod ręke i zaczęliśmy iść ku naszej Villi.
Ja; Kochasz go prawda? - zapytałem po dłuższej chwili ciszy
Klaudia; Tak kocham tego wariata. A czemu spytałeś?
Ja; A tak jakoś - wymusiłem uśmiech, szczerze? Płakać mi się chciało, na szczęście do domu nie zostało dużo.
*Oczami Louis'a*
Cały dzień w głowie mam tą sytuację u Klaudii. Ona chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo ją kocham. Moje życie dotąd było w szarych barwach, ale ona wypełniła je kolorami. Jest cudowna. Mam nadzieję, że przyjdzie. Włączyłem laptopa i przeglądałem Twittera. Usłyszałem, że Liam biegnie do drzwi, bo tylko on był jeszcze na górze. Siedziałem tyłem do drzwi, wstałem położyłem laptop na biurku i nagle poczułem, jak delikatne dłonie przykrywają mi oczy.
Klaudia; Zgadnij kto to .
Ja; Niech zgadnę... Moja marcheweczka? - wziąłem jej rece na bok i się odwróciłem, ona zaczęła się śmiać - Jak zgadłeś że to ja?
Ja; Kto inny ma takie delikatne dłonie jak ty? Po twoim głosie Cię poznałem głuptasku - ona wytknęła mi język i mnie przytuliła
Klaudia; Przyszłam tylko na chwilę. Jest ciemno, a ja nie lubię wracać po nocy wiec już chyba się zbieram - zasmuciła się tak jak ja
Ja; Wiesz co? Zostań tu na noc - złapałem ją za rękę i przyciągnąłem do siebie i pocałowałem - to jak zostaniesz? Prooooosze - zrobiłem oczy kota ze shreka XD może zadziała
klaudia; No i jak tu takiemu słodziakowi odmówić? Hah. Zostanie, tylko jest jedno 'ale'
Ja; Jakie 'ale' ?
klaudia; Nie mam piżamy - spojrzała na swój strój i wzruszyła ramionami
Ja; Hmmmm.. Może dam Ci jakąś moją bluzkę i spodnie dresowe co?
Klaudia; Okej. Lepsze to niż nic - uśmiechnęła się i poszła wraz ze mną do mojej garderoby po jakieś ciuchy. Wybrała moją bluzkę w paski i szare dresowe spodnie. Kiedy wyszła z łazienki wyglądała w tych rzeczach słodko, jak mała dziewczynka w za dużych ubraniach. Podeszłem do niej obkręciłem ją dookoła
Ja; Ślicznie wyglądzasz - cmoknąłem ją w nosek
Klaudia; Raczej komicznie. No, ale wygodnie - zaśmiała się i poszliśmy do kuchni zrobić sobie kakao. Chłopacy kiedy ją zobaczyli zaczęli się śmiać.
Klaudia; Tak śmiejcie się. No dalej nabijajcie się ze mnie do woli hahaha
Liam; No wiesz wyglądasz bardzo elegancko ahahaha - spadł z kanapy tak się śmiał, cały Liam. Tylko Niall się uśmiechał w stronę Klaudii. Nie żeby coś, ale wydawało mi się to podejrzane.
Niall; A mi się tam podoba - Klaudia mu na to - Dziękuje Niall. Chociaż ty jeden mnie rozumiesz - udawała, że uroniła łze. Kochana idiotka. Podeszłem do niej przeżuciłem ją na swoje ramię i zacząłem z nią biegać po całym domu. Ona tylko krzyczała : 'puszczaj mnie!' 'Louis ty idioto!' ' Niech ktoś mnie ratuuje' Kiedy wykrzyczała to ostatnie postawiłem ją na ziemie
Ja; Superman is here ! - ona się na mnie spojrzała i zaczęła śmiać - no co? Chciałaś żeby ktoś Cię ratował co nie? I tak Cie kocham - przytuliłem ją i poszłem zrobić nam kakao. Klaudia chwilę pogadała z chłopakami, a ja w tym czasie zdążyłem zrobić kakao.
Ja; Klaudia idziesz? - Ona tylko pożegnała się z chłopakami i podbiegła do mnie i wzięła kubek. W pokoju usiadła się na łóżku i wypiła łyk ciepłego napoju
Klaudia; Boże jakie to jest świetne ! Lepszego kakaa nie piłam - delektowała się tym kakaem dłuższą chwilę. Ja byłem zadowolony, bo wkońcu na prawdę robię najlepsze kakao na świecie .
*Oczami Niall'a*
Kiedy się z nami żegnała dała mi buziaka w policzek. Byłem taki szczęśliwy. Poszłem więc do mojego pokoju i położyłem się na łóżko patrząc w sufit zacząłem rozmyślać. A co jeśli oni będą się dzisiaj kochać? Nie to niemożliwe, co ja gadam możliwe! Są parą, ona jest u niego w pokoju, będą spać razem, a on może to wykorzystać i... nawet nie chce o tym myśleć. Złamie mi się wtedy serce... No, ale nie oszukujmy się, czym prędzej i tak to zrobią. Zepsuł mi się humor całkowicie, więc poszłem spać.
I jak? Podoba się? Jak myślicie wyjdzie na jaw to, że Niall kocha Klaudię? Zuzia i Zayn będą razem? Może w końcu Zayn jej powie, że mu się podoba? Dowiecie się jak będą tu 3 komentarze :D
Hope you enjoy :)
*Ten sam dzień po południu* *Oczami Niall'a*
Właśnie wyszłem spod prysznica. Ręcznik owinąłem wokół bioder i poszłem do garderoby, by wybrać rzeczy na spotkanie z Klaudią. Nie mogę się doczekać. Ubrałem się tak:
Z:Hej. Klaudia zaraz przyjdzie. Chcesz coś do picia? - zapytała się i wskazała miejsce na kanapie
Ja; Hej. Nie dziekuje. Zuzia poszła do swojego pokoju, bo telefon dzwonił, po chwili Klaudia przyszła do salonu wyglądała ślicznie.
Klaudia; Hej Nialler - przytuliła mnie na powitanie, jej ciało było rozgrzane
Ja; Hej. No to co idziemy? Głodny jestem - zachichotała się
Klaudia; Czemu mnie to nie dziwi? Chodzmy już żarłoczku - pociągnęła mnie za ręke i wyszliśmy z mieszkania. Szliśmy powolnym krokiem w stronę NANDOS.
Klaudia; Długo już nie byłam tutaj.
Ja; Ja też szczerze mówiąc - przystanęła i się na mnie spojrzała
Klaudia; Niall Horan nie był długo w NANDOS ?! Boże dobrze się czujesz? - przyłożyła mi ręke do czoła - może masz gorączke haha
Ja; Niee po prostu nie miałem czasu - uśmiechnęła się do mnie, a ja odwzajemniłem uśmiech. Nim się obejrzeliśmy byliśmy pod restauracją. Ja zamówiłem nam największe zestawy, byłem naprawde głodny.
Kiedy kelnerka położyła na stoliku zestawy Klaudia miała minę typu 'are you fucking kidding me?'
Ja; No co się tak patrzysz? Jedz - zaśmiała się oparła na łokciu i powiedziała
Klaudia; No wiesz... Nie każdy ma taki wielki żołądek Nialler - i zaczęła jeść, tak jak ja. Trochę pogadaliśmy, pośmialiśmy się i wyszliśmy z restauracji po 2o.
Ja; No to się zasiedzieliśmy trochę
Klaudia; Tak. Troszeczkę. Ej Niall mogę iść tobą do was? Bo Louis pytał się mnie czy do niego przyjdę - uśmiechnęła się, a we mnie gotowało się w środku. Znowu on. Tylko Louis. No, ale przecież nie powiem jej ' nie możesz bo bedzie mnie bolało jak bedziesz sie z tulic, całować itp'
Ja; No pewnie. Chodź. - wziąłem ją pod ręke i zaczęliśmy iść ku naszej Villi.
Ja; Kochasz go prawda? - zapytałem po dłuższej chwili ciszy
Klaudia; Tak kocham tego wariata. A czemu spytałeś?
Ja; A tak jakoś - wymusiłem uśmiech, szczerze? Płakać mi się chciało, na szczęście do domu nie zostało dużo.
*Oczami Louis'a*
Cały dzień w głowie mam tą sytuację u Klaudii. Ona chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo ją kocham. Moje życie dotąd było w szarych barwach, ale ona wypełniła je kolorami. Jest cudowna. Mam nadzieję, że przyjdzie. Włączyłem laptopa i przeglądałem Twittera. Usłyszałem, że Liam biegnie do drzwi, bo tylko on był jeszcze na górze. Siedziałem tyłem do drzwi, wstałem położyłem laptop na biurku i nagle poczułem, jak delikatne dłonie przykrywają mi oczy.
Klaudia; Zgadnij kto to .
Ja; Niech zgadnę... Moja marcheweczka? - wziąłem jej rece na bok i się odwróciłem, ona zaczęła się śmiać - Jak zgadłeś że to ja?
Ja; Kto inny ma takie delikatne dłonie jak ty? Po twoim głosie Cię poznałem głuptasku - ona wytknęła mi język i mnie przytuliła
Klaudia; Przyszłam tylko na chwilę. Jest ciemno, a ja nie lubię wracać po nocy wiec już chyba się zbieram - zasmuciła się tak jak ja
Ja; Wiesz co? Zostań tu na noc - złapałem ją za rękę i przyciągnąłem do siebie i pocałowałem - to jak zostaniesz? Prooooosze - zrobiłem oczy kota ze shreka XD może zadziała
klaudia; No i jak tu takiemu słodziakowi odmówić? Hah. Zostanie, tylko jest jedno 'ale'
Ja; Jakie 'ale' ?
klaudia; Nie mam piżamy - spojrzała na swój strój i wzruszyła ramionami
Ja; Hmmmm.. Może dam Ci jakąś moją bluzkę i spodnie dresowe co?
Klaudia; Okej. Lepsze to niż nic - uśmiechnęła się i poszła wraz ze mną do mojej garderoby po jakieś ciuchy. Wybrała moją bluzkę w paski i szare dresowe spodnie. Kiedy wyszła z łazienki wyglądała w tych rzeczach słodko, jak mała dziewczynka w za dużych ubraniach. Podeszłem do niej obkręciłem ją dookoła
Ja; Ślicznie wyglądzasz - cmoknąłem ją w nosek
Klaudia; Raczej komicznie. No, ale wygodnie - zaśmiała się i poszliśmy do kuchni zrobić sobie kakao. Chłopacy kiedy ją zobaczyli zaczęli się śmiać.
Klaudia; Tak śmiejcie się. No dalej nabijajcie się ze mnie do woli hahaha
Liam; No wiesz wyglądasz bardzo elegancko ahahaha - spadł z kanapy tak się śmiał, cały Liam. Tylko Niall się uśmiechał w stronę Klaudii. Nie żeby coś, ale wydawało mi się to podejrzane.
Niall; A mi się tam podoba - Klaudia mu na to - Dziękuje Niall. Chociaż ty jeden mnie rozumiesz - udawała, że uroniła łze. Kochana idiotka. Podeszłem do niej przeżuciłem ją na swoje ramię i zacząłem z nią biegać po całym domu. Ona tylko krzyczała : 'puszczaj mnie!' 'Louis ty idioto!' ' Niech ktoś mnie ratuuje' Kiedy wykrzyczała to ostatnie postawiłem ją na ziemie
Ja; Superman is here ! - ona się na mnie spojrzała i zaczęła śmiać - no co? Chciałaś żeby ktoś Cię ratował co nie? I tak Cie kocham - przytuliłem ją i poszłem zrobić nam kakao. Klaudia chwilę pogadała z chłopakami, a ja w tym czasie zdążyłem zrobić kakao.
Ja; Klaudia idziesz? - Ona tylko pożegnała się z chłopakami i podbiegła do mnie i wzięła kubek. W pokoju usiadła się na łóżku i wypiła łyk ciepłego napoju
Klaudia; Boże jakie to jest świetne ! Lepszego kakaa nie piłam - delektowała się tym kakaem dłuższą chwilę. Ja byłem zadowolony, bo wkońcu na prawdę robię najlepsze kakao na świecie .
*Oczami Niall'a*
Kiedy się z nami żegnała dała mi buziaka w policzek. Byłem taki szczęśliwy. Poszłem więc do mojego pokoju i położyłem się na łóżko patrząc w sufit zacząłem rozmyślać. A co jeśli oni będą się dzisiaj kochać? Nie to niemożliwe, co ja gadam możliwe! Są parą, ona jest u niego w pokoju, będą spać razem, a on może to wykorzystać i... nawet nie chce o tym myśleć. Złamie mi się wtedy serce... No, ale nie oszukujmy się, czym prędzej i tak to zrobią. Zepsuł mi się humor całkowicie, więc poszłem spać.
I jak? Podoba się? Jak myślicie wyjdzie na jaw to, że Niall kocha Klaudię? Zuzia i Zayn będą razem? Może w końcu Zayn jej powie, że mu się podoba? Dowiecie się jak będą tu 3 komentarze :D
piątek, 8 lutego 2013
Rozdział 9
Rozdział 9
O jeju jest już 200 wyświetleń :) Cieszę się, bo nie myślałam, że wogóle ktoś to będzie czytał :3
No dobra były 3 kom więc jest kolejny rozdział :) Miłego czytania x
*Oczami Niall'a*
Teraz Hazza nie da mi spokoju. Będzie pewnie wypytywał 'co się stało?', 'coś ci jest?'. Uhhh nienawidzę tego. Nie dość, że dziś była próba to na niej Louis prawie, że nie uczestniczył tylko był myślami gdzie indziej i przez to byliśmy dłużej na próbach. No, ale jeszcze się spóźnił. Usiadłem na łóżko i włączyłem laptopa, żeby wejść na TT i zobaczyć co nowego się dzieje na świecie. Fanki pisały o nas, do nas chcielibyśmy wszystkim dać follow, ale najzwyczajniej na świecie nie da się wszystkim kilku milionom fanek dać follow back. No, ale mniejsza z tym, kiedy tak przeglądałem Twittera sprawdziłem konto Klaudii. Dodała nowy wpis 13min temu: " Kocham ten uśmiech najbardziej na świecie xx" z tym zdj :
W tym momencie rzuciłem laptopem o ziemię. Bateria wypadła jak i kilka klawiszy... Najwidoczniej huk usłyszał Louis, bo odrazu wszedł do mojego pokoju. Ja siedziałem nadal na łóżku, patrząc się ciągle w jeden punkt.
Lou; Niall coś ty zrobił ?!
Ja; Przypadkowo spadł. Mówi się trudno
Lou; Przypadkowo? - podniósł część laptopa - taaa napewno. Nie mów bzdur i gadaj co się z tobą ostatnio dzieje.
Ja; Boże wszystkiego nie musisz wiedzieć. Piszesz o mnie książkę?! I nic mi nie jest! Możesz teraz łaskawie opuścić mój pokój?! - byłem troche zdenerwowany, nie miałem ochoty z nikim gadać, a szczególnie z nim.
Lou;Ok. Wyjde, ale może byś się ogarnął co?! Wkońcu jestem twoim przyjacielem debilu! A z resztą - wyszedł trzaskając drzwiami, a ja pozostałem w mojej poprzedniej pozycji.
*Oczami Zuzi*
Przyjęli mnie do uczelni. Będe zdawała na medycynę. Wiem tyle nauki, ale znam anatomie człowieka, nie boję się widoku krwi. Postanowiłam sobie dzisiaj zrobić dzień piżamowy. Czyli będe calutki dzień w piżamie, będę piła kakao, oglądać TV i siedzieć na necie :) Kocham takie dni. Napisałam do Harry'ego czy by nie chciał też mieć takiego dnia. Odpisał, że tak. Był u nas o 10.
Harry; No to co idziemy do łóżka (skojarzenia xD) - uśmiechnął się i ujrzałam jego dołeczki
Ja; Tak. Masz już piżame na sobie? haha jechałeś w niej? - zapytałam nie mogąc przestać się śmiać
Harry; No a czemu nie? - i pobiegł do mojego pokoju. Kiedy weszłam był pod kołdrą i powiedział
Harry; No to teraz zrób nam kakałko - i cwaniacko się uśmiechnął
Ja; No dobra niech Ci będzie - i poszłam. Wróciłam i oczywiście miałam jeszcze pianki.
Harry; Jakie to dobre - oblizał swoje wąsy od kakao i pił dalej
Ja; Cieszę się że tobie smakuje - uśmiechnęłam się i zaczęliśmy oglądać jakąś komedię. Tak też spędziliśmy cały dzień.
*oczami Klaudii*
Kiedy już prawie zasypialam dostałam SMS'a od Niall'a; ' Możemy się jutro wybrać we dwoje do NANDOS? Jeśli Cię obudziłem przepraszam xx'
'No pewnie że możemy tam iść :) Nie obudziłeś xoxo'
'Cieszę się. Nie mogę już się doczekać jutra xx Dobranoc x'
'Dobranoc :*'
I zasnęłam. Na szczęście.
Obudziłam się o 9 i jak co dzień poranna toaleta itp.
Zjadłam śniadanie i napisałam do Niall'a o której się mamy spotkać, a on odpisał, że po mnie przyjdzie około 16. Więc miałam czas, żeby się jeszcze spotkać z Lou. I w tym momencie napisał do mnie Louis, że zaraz do mnie przyjdzie. Pobiegłam do pokoju i ubrałam się w to:
Gdy zapinałam ostatni guziczek od koszuli zadzwonił dzwonek. Krzyknęłam tylko ; Wejdź Louis!
Byłam odwrócona do drzwi i nagle ktoś położył zimne ręce na mojej twarzy tym samym zakrywając mi oczy. Odwróciłam się i ujrzałam Louis'a.
Ja;Tęskniłam - przytuliłam się do niego, a on odwzajemnił uścisk, a swoją twarz przyłozył do mojego obojczyka i delikatnie muskał swoimi ciepłymi wargami.
Lou; Kocham Cię wiesz? - przestał i spojrzał się mi głęboko w oczy
Ja; Ja ciebie też kocham - pocałowałam go
Lou; I wiesz miałem dzisiaj koszmar - powiedział i posmutniał - Śniło mi się, że mnie zostawiłaś, że mnie już nie kochałaś to było straszne !
Ja; Louis - przytuliłam go i głaskałam po plecach - ja cb kocham i będe kochać i nigdy ciebie nie zostawie, a to był tylko zły sen
Lou; Może wpadniesz dzisiaj do nas?
Ja; No nie wiem. O 16 ide z Niall'em do NANDOS i iwesz, może jak będziemy wracać - uśmiechnęłam się do niego, a on mnie pocałował po czym dodał
Lou; Ok. Ważne żebyś przyszła.
No dobra były 3 kom więc jest kolejny rozdział :) Miłego czytania x
*Oczami Niall'a*
Teraz Hazza nie da mi spokoju. Będzie pewnie wypytywał 'co się stało?', 'coś ci jest?'. Uhhh nienawidzę tego. Nie dość, że dziś była próba to na niej Louis prawie, że nie uczestniczył tylko był myślami gdzie indziej i przez to byliśmy dłużej na próbach. No, ale jeszcze się spóźnił. Usiadłem na łóżko i włączyłem laptopa, żeby wejść na TT i zobaczyć co nowego się dzieje na świecie. Fanki pisały o nas, do nas chcielibyśmy wszystkim dać follow, ale najzwyczajniej na świecie nie da się wszystkim kilku milionom fanek dać follow back. No, ale mniejsza z tym, kiedy tak przeglądałem Twittera sprawdziłem konto Klaudii. Dodała nowy wpis 13min temu: " Kocham ten uśmiech najbardziej na świecie xx" z tym zdj :
Lou; Niall coś ty zrobił ?!
Ja; Przypadkowo spadł. Mówi się trudno
Lou; Przypadkowo? - podniósł część laptopa - taaa napewno. Nie mów bzdur i gadaj co się z tobą ostatnio dzieje.
Ja; Boże wszystkiego nie musisz wiedzieć. Piszesz o mnie książkę?! I nic mi nie jest! Możesz teraz łaskawie opuścić mój pokój?! - byłem troche zdenerwowany, nie miałem ochoty z nikim gadać, a szczególnie z nim.
Lou;Ok. Wyjde, ale może byś się ogarnął co?! Wkońcu jestem twoim przyjacielem debilu! A z resztą - wyszedł trzaskając drzwiami, a ja pozostałem w mojej poprzedniej pozycji.
*Oczami Zuzi*
Przyjęli mnie do uczelni. Będe zdawała na medycynę. Wiem tyle nauki, ale znam anatomie człowieka, nie boję się widoku krwi. Postanowiłam sobie dzisiaj zrobić dzień piżamowy. Czyli będe calutki dzień w piżamie, będę piła kakao, oglądać TV i siedzieć na necie :) Kocham takie dni. Napisałam do Harry'ego czy by nie chciał też mieć takiego dnia. Odpisał, że tak. Był u nas o 10.
Harry; No to co idziemy do łóżka (skojarzenia xD) - uśmiechnął się i ujrzałam jego dołeczki
Ja; Tak. Masz już piżame na sobie? haha jechałeś w niej? - zapytałam nie mogąc przestać się śmiać
Harry; No a czemu nie? - i pobiegł do mojego pokoju. Kiedy weszłam był pod kołdrą i powiedział
Harry; No to teraz zrób nam kakałko - i cwaniacko się uśmiechnął
Ja; No dobra niech Ci będzie - i poszłam. Wróciłam i oczywiście miałam jeszcze pianki.
Harry; Jakie to dobre - oblizał swoje wąsy od kakao i pił dalej
Ja; Cieszę się że tobie smakuje - uśmiechnęłam się i zaczęliśmy oglądać jakąś komedię. Tak też spędziliśmy cały dzień.
*oczami Klaudii*
Kiedy już prawie zasypialam dostałam SMS'a od Niall'a; ' Możemy się jutro wybrać we dwoje do NANDOS? Jeśli Cię obudziłem przepraszam xx'
'No pewnie że możemy tam iść :) Nie obudziłeś xoxo'
'Cieszę się. Nie mogę już się doczekać jutra xx Dobranoc x'
'Dobranoc :*'
I zasnęłam. Na szczęście.
Obudziłam się o 9 i jak co dzień poranna toaleta itp.
Zjadłam śniadanie i napisałam do Niall'a o której się mamy spotkać, a on odpisał, że po mnie przyjdzie około 16. Więc miałam czas, żeby się jeszcze spotkać z Lou. I w tym momencie napisał do mnie Louis, że zaraz do mnie przyjdzie. Pobiegłam do pokoju i ubrałam się w to:
Byłam odwrócona do drzwi i nagle ktoś położył zimne ręce na mojej twarzy tym samym zakrywając mi oczy. Odwróciłam się i ujrzałam Louis'a.
Ja;Tęskniłam - przytuliłam się do niego, a on odwzajemnił uścisk, a swoją twarz przyłozył do mojego obojczyka i delikatnie muskał swoimi ciepłymi wargami.
Lou; Kocham Cię wiesz? - przestał i spojrzał się mi głęboko w oczy
Ja; Ja ciebie też kocham - pocałowałam go
Lou; I wiesz miałem dzisiaj koszmar - powiedział i posmutniał - Śniło mi się, że mnie zostawiłaś, że mnie już nie kochałaś to było straszne !
Ja; Louis - przytuliłam go i głaskałam po plecach - ja cb kocham i będe kochać i nigdy ciebie nie zostawie, a to był tylko zły sen
Lou; Może wpadniesz dzisiaj do nas?
Ja; No nie wiem. O 16 ide z Niall'em do NANDOS i iwesz, może jak będziemy wracać - uśmiechnęłam się do niego, a on mnie pocałował po czym dodał
Lou; Ok. Ważne żebyś przyszła.
środa, 6 lutego 2013
Rozdział 8
No to miłego czytania :)
Całą noc pisałam z Lou. Miałam na koncie ze 100 zł wszystko wypisałam. Kiedy zerknęłam na ekran telefonu widniała tam nieodczytana wiadomość od Lou : Chyba już zasnęłaś. Dobranoc kochanie. Słodkich snów :*
Odrazu pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Wstałam poszłam do łazienki, najpierw pod prysznic, potem wysuszyłam włosy, umyłam zęby i ubrałam się w to (ale bez szpilek) i poszłam sobie zrobić śniadanie. Gdy skończyłam robić kanapkę, nalałam sobie soku jabłkowego i usiadłam w salonie na kanapie i włączyłam jakąś stację muzyczną. Siedziałam już jakąś godzinkę, aż nagle do pokoju weszła Zuzia.
Ja; O wstałaś
Zuzia; Tak, ale i tak nie jestem wyspana - ziewnęła i usiadła na fotelu - jestem taka zmeczona a za razem szczęśliwa.
Ja; No właśnie. Jak tam wczorajszy wypad z Zayn'em ?
Zuzia; Dobrze. Byliśmy w wesołym miasteczku i wygrał dla mnie 3 misie - pobiegła do pokoju i mi je pokazała
Ja; Fajne. - uśmiechnęłam się i zaczęłyśmy rozmawiać na temat jej szkoły, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi - Już ide !
Kiedy otworzyłam drzwi ujrzałam w nich Louis'a był ubrany tak :
Ja; Hej Lou - Przytuliłam go, a on to odwzajemnił
Lou; Hej.
Ja; Wchodź nie będziesz tu tak stał - uśmiechnęłam się do niego, on do mnie też, złapał mnie za ręke i udaliśmy się do salonu
Zuzia; Awww, jak wy słodko razem wyglądacie - my sie tylko zaśmialiśmy i usiedliśmy
Lou; No bo wiesz my do siebie pasujemy - i puścił jej oczko
Zuzia; Heh. Zakochani w sobie po uszy. Ok ja idę się ogarnąc do zobaczenia - wstała i zniknęła za białymi drzwiami swojego pokoju
Ja; Co się tak na mnie patrzysz? Jestem brudna na buzi ? - zapytałam się, bo z kilka minut się we mnie wpatrywał
Lou; Nie, po prostu śliczna jesteś
Ja; Ja? haha wcale nie
Lou; Naprawdę, uwierz mi - pocałował mnie gdy chciałam znów zaprzeczyć - Kocham Cię
Ja; Ja cb też - kolejny pocałunek, wkońcu się do niego przytuliłam, a on pocałował mnie w czoło
Lou; Muszę już iść. Mam próby do trasy sama rozumiesz - wstał złapał mnie za ręce i podniósł do góry
Ja; Rozumiem. I mi to nie przeszkadza, wiem że musisz razem z chłopakami się przygotowywać i wgl
Lou; Dziękuję. - staliśmy już przy drzwiach. Lou przygwoździł mnie do ściany i namiętnie mnie pocałował, trwaliśmy w tym pocałunku dobre 10 minut, moje palce wplatały się w jego mięciutkie włosy, jego ręce wodziły po moich plecach niechętnie się od siebie oderwaliśmy
Lou; Muszę już lecieć. Kocham Cię - cmoknął mnie w nos i wyszedł
*Oczami Harry'ego*
Gdy siedziałem w salonie oglądając jakiś film zobaczyłam jak Niall schodzi ze schodów. Lecz to nie był 'nasz' Niall, zwykle jest on radośniejszy nawet z rana. Dziwne cos jest nie tak.
Ja; Hej Niall. Co tam ? - zacząłem rozmowę by dojść czemu jest przygnębiony
Niall; Siema. A spoko
Ja; U mnie też, a może chcesz iść dzisiaj do NANDOS ?
Niall; Nie dzięki nie mam ochoty - widać było, że wymusił uśmiech wiedziałem już, że to poważna sprawa no bo wkońcu on nie chce iść do NANDOS!
Ja; Ej co Ci jest?
Niall; Nic.
Ja; Przecież widze, że coś jest na rzeczy. Niall no powiedz!
Niall; No kurwa nic! Nie możesz mi dać troche spokoju ?! - krzyknął i poszedł do swojego pokoju trzaskając drzwiami
Ciekawe czemu jest taki. Co musiało się stać, że jest taki? Lepiej nie będe narazie nikomu o tym mówił, może ma po prostu zły dzień ? Oby.
I jak? Podoba się? To skomentuj :) 3 kom i następny rozdział.
Troche krótszy, ale nie miałam weny... Tutaj już Hazza zaczyna zauważać, że coś się dzieje z Niall'em. A co jest przyczyną? Czy jest to przejściowe? Dowiecie się w kolejnych rozdziałach :3
wtorek, 5 lutego 2013
Rozdział 7
Mam wiadomość wiem że długo nic nie dodawałam, ale miały byc chociaż 2 kom. Wiem, że nie wszystkie z was mają konto Google wiec możecie teraz z anonimka pisać :3
No to kolejny rozdział :D
*Oczami Niall'a*
Szperałem w lodówce gdzieś o 23 głodny byłem jak zawsze. Usłyszałem, że ktoś wchodzi do domu okazało się że to Louis.
Ja: O Louis! Gdzie ty byłeś ? - zapytałem podchodząc do niego
Lou: Byłem z moją dziewczyną - uśmiechnął się, a ja jadłem kanapkę i ją wyplułem
Ja: Że co?! Kto to niby?
Lou: No Klaudia. Nawet nie wiesz jak się cieszę. Zawróciła mi w głowie. - opowiadał mi o niej z jakąś godzinę w końcu nie mogłem wytrzymać i powiedziałem, że idę spać, chociaż wcale się nie kładłem i nie miałem zamiaru. Kiedy weszłem do pokoju usiadłem się na łóżku i pojedyńcza łza spłynęła po moim policzku. Tylko dlaczego? Dlaczego nie mogłem słuchać o niej i Lou? To mi nie dawało spokoju przez całą noc.
*Oczami Liam'a*
Kiedy wstałem i poszłem do kuchni zobaczyłem okruszki po ciasteczkach, szklankę z niedokończonym mlekiem i kawałek kanapki wiedziałem już, że Niall buszował w lodówce. Posprzątałem jak zawsze i zacząłem robić śniadanie dla chłopaków. Kiedy nakrywałem do stołu po schodach powolnym krokiem schodził zaspany Zayn. Włosy miał roztrzepane, troche przykrywały jego lewe oko.
Zayn: Siemka Daddy - uścisnął mnie na powitanie i wyciągnął sok pomarańczowy z lodówki
Ja: Tylko nie z gwinta - zaśmiałem się i wróciłem do poprzedniej czynności
Zayn: Co będzie na śniadanie ? - usiadł sie na kanapie w salonie i włączył TV
Ja: Eee..Raczej jajecznica jak to zwykle u nas bywa
Zayn: Juz się nie mogę doczekać
*Oczami Zuzi*
Klaudia wróciła dość późno. Bo jak sie kładłam spać o 23 to jeszcze jej nie było. No, ale wkońcu była z Louisem wiec była bezpieczna. Ubrałam się w dresy i poszłam powolnym krokiem w stronę kuchni. Poczułam zapach naleśników
Ja: Mmmm naleśniki - usiadłam półprzytomna przy stole
Klaudia: Tylko nie zasypiaj. Masz dzisiaj wizyte w tej uczelni
Ja: Skąd to wiesz? Wczoraj byłam obejrzec i sie zapisać ale nie wiadomo czy mnie przyjmą
Klaudia: List od tej uczeli - podała mi go do ręki - przyjęli Cię !
Ja:O mój boże !! - Zobaczyłam, że to prawda i odrazu energia wróciła zaczęłam się cieszyć, a moja przyjaciółka razem ze mną - a jak tam trening?
Klaudia: Dobrze. - uśmiechnęła się i chyba rozmażyła
Ja: Ej uważaj, bo przypalisz te naleśniki haha
Klaudia: Co? O kuźwa.
Ja: Coś ty taka jakaś nie obecna? A jak tam spotkanie z Lou?
Klaudia: Doobrze. Nawet bardzo dobrze. Musisz o czymś wiedzieć
Ja: No mów słucham uważnie
Klaudia: No bo... Jestem z Lou ! - W pierwszej chwili mnie zatkało, ale potem zaczęłam się cieszyć, bo wkońcu będzie szczęsliwa, ja wiem, że Adrian nie był zbyt dobrym chłopakiem. Wiem że chciał ją skrzywdzić, gdyby nie ja..
Ja: Tak się cieszę. :) - przytuliłam ją - ok podawaj te naleśniki, bo głodna jestem
Klaudia: Już, czekaj.. - Zjadłyśmy rozmawiając. Klaudia zajeła się sprzątaniem, a ja zaczęłam się przygotowywać do wyjścia do uczeli. Ubrałam to :
A do tego te buty :
Kiedy już chciałam wyjść z pokoju napisał do mnie Zayn: Hej :* Możemy się spotkać ?
Chyba nie idę własnie do uczelni .. Nic nie szkodzi podwiozę Cię, jeśli chcesz oczywiście
Tak, czemu nie ;) Ok no to będę za kilka minut bądź przy wejściu do hotelu xx
Uśmiechnęłam się do siebie i wyszłam, przed tem jeszcze powiedziałam Klaudii, że podwozi mnie Zayn i wrócę późno.
*Oczami Zayn'a*
Jadę właśnie po Zuzie. Fajnie, że będzie się uczyć tutaj bo w końcu zostanie na dłużej. Dojechałem tam w jakieś 10 minut. Wyglądała ślicznie. Jej piękne brązowe włosy rozwiewał delikatny, chłodny wiatr.
Zuzia: Hej. Dzięki, że mnie podwieziesz - pocałowała mnie w policzek
Ja: Nie ma sprawy to przyjemność - uśmiechnąłem się - A do której tam będziesz?
Zuzia: Hmmm.. Do godziny 12? Chyba tak
Ja: Mamy 11. Więc po tym zabieram Cię na wycieczkę
Zuzia: Ok. Powiedz gdzie?
Ja: Nie. To tajemnica. I nie pytaj bo i tak nie powiem - wytknąłem jej język
Zuzia: Ej. To nie fair.
Ja: Fair, bo to ma być wycieczka, a nie wiesz gdzie i dupa
Zuzia: A to nie jest definicja niespodzianki ? haha
Ja: Może? Haha. No ale wiesz o co mi chodzi - puściłem jej oczko, a ona się tylko uśmiechnęła
Dojechaliśmy na miejsce o 11:30. Kiedy wyszła po jakiejś godzinie odrazu truchtem biegła w stronę samochodu. Wsiadła i ruszyłem z nią do wesołego miasteczka. Świetnie się bawię w jej towarzystwie. Kupiliśmy watę cukrową, wygrałem dla niej 1 dużego misia i 2 małe w różnych grach. Byliśmy tam do 20, a potem przeszliśmy się do parku. Odprowadziłem ją do domu i poszłem do samochodu, wspominając ten jakże udany dzień.
Podoba się? Jak myślicie O co chodzi Niall'owi? Co będzie z Zuzią i Zayn'em ?Jak potoczy się związek Lou i Klaudii? Dowiecie się jak będzie pod tym postem 3 kom:D
No to kolejny rozdział :D
*Oczami Niall'a*
Szperałem w lodówce gdzieś o 23 głodny byłem jak zawsze. Usłyszałem, że ktoś wchodzi do domu okazało się że to Louis.
Ja: O Louis! Gdzie ty byłeś ? - zapytałem podchodząc do niego
Lou: Byłem z moją dziewczyną - uśmiechnął się, a ja jadłem kanapkę i ją wyplułem
Ja: Że co?! Kto to niby?
Lou: No Klaudia. Nawet nie wiesz jak się cieszę. Zawróciła mi w głowie. - opowiadał mi o niej z jakąś godzinę w końcu nie mogłem wytrzymać i powiedziałem, że idę spać, chociaż wcale się nie kładłem i nie miałem zamiaru. Kiedy weszłem do pokoju usiadłem się na łóżku i pojedyńcza łza spłynęła po moim policzku. Tylko dlaczego? Dlaczego nie mogłem słuchać o niej i Lou? To mi nie dawało spokoju przez całą noc.
*Oczami Liam'a*
Kiedy wstałem i poszłem do kuchni zobaczyłem okruszki po ciasteczkach, szklankę z niedokończonym mlekiem i kawałek kanapki wiedziałem już, że Niall buszował w lodówce. Posprzątałem jak zawsze i zacząłem robić śniadanie dla chłopaków. Kiedy nakrywałem do stołu po schodach powolnym krokiem schodził zaspany Zayn. Włosy miał roztrzepane, troche przykrywały jego lewe oko.
Zayn: Siemka Daddy - uścisnął mnie na powitanie i wyciągnął sok pomarańczowy z lodówki
Ja: Tylko nie z gwinta - zaśmiałem się i wróciłem do poprzedniej czynności
Zayn: Co będzie na śniadanie ? - usiadł sie na kanapie w salonie i włączył TV
Ja: Eee..Raczej jajecznica jak to zwykle u nas bywa
Zayn: Juz się nie mogę doczekać
*Oczami Zuzi*
Klaudia wróciła dość późno. Bo jak sie kładłam spać o 23 to jeszcze jej nie było. No, ale wkońcu była z Louisem wiec była bezpieczna. Ubrałam się w dresy i poszłam powolnym krokiem w stronę kuchni. Poczułam zapach naleśników
Ja: Mmmm naleśniki - usiadłam półprzytomna przy stole
Klaudia: Tylko nie zasypiaj. Masz dzisiaj wizyte w tej uczelni
Ja: Skąd to wiesz? Wczoraj byłam obejrzec i sie zapisać ale nie wiadomo czy mnie przyjmą
Klaudia: List od tej uczeli - podała mi go do ręki - przyjęli Cię !
Ja:O mój boże !! - Zobaczyłam, że to prawda i odrazu energia wróciła zaczęłam się cieszyć, a moja przyjaciółka razem ze mną - a jak tam trening?
Klaudia: Dobrze. - uśmiechnęła się i chyba rozmażyła
Ja: Ej uważaj, bo przypalisz te naleśniki haha
Klaudia: Co? O kuźwa.
Ja: Coś ty taka jakaś nie obecna? A jak tam spotkanie z Lou?
Klaudia: Doobrze. Nawet bardzo dobrze. Musisz o czymś wiedzieć
Ja: No mów słucham uważnie
Klaudia: No bo... Jestem z Lou ! - W pierwszej chwili mnie zatkało, ale potem zaczęłam się cieszyć, bo wkońcu będzie szczęsliwa, ja wiem, że Adrian nie był zbyt dobrym chłopakiem. Wiem że chciał ją skrzywdzić, gdyby nie ja..
Ja: Tak się cieszę. :) - przytuliłam ją - ok podawaj te naleśniki, bo głodna jestem
Klaudia: Już, czekaj.. - Zjadłyśmy rozmawiając. Klaudia zajeła się sprzątaniem, a ja zaczęłam się przygotowywać do wyjścia do uczeli. Ubrałam to :
Chyba nie idę własnie do uczelni .. Nic nie szkodzi podwiozę Cię, jeśli chcesz oczywiście
Tak, czemu nie ;) Ok no to będę za kilka minut bądź przy wejściu do hotelu xx
Uśmiechnęłam się do siebie i wyszłam, przed tem jeszcze powiedziałam Klaudii, że podwozi mnie Zayn i wrócę późno.
*Oczami Zayn'a*
Jadę właśnie po Zuzie. Fajnie, że będzie się uczyć tutaj bo w końcu zostanie na dłużej. Dojechałem tam w jakieś 10 minut. Wyglądała ślicznie. Jej piękne brązowe włosy rozwiewał delikatny, chłodny wiatr.
Zuzia: Hej. Dzięki, że mnie podwieziesz - pocałowała mnie w policzek
Ja: Nie ma sprawy to przyjemność - uśmiechnąłem się - A do której tam będziesz?
Zuzia: Hmmm.. Do godziny 12? Chyba tak
Ja: Mamy 11. Więc po tym zabieram Cię na wycieczkę
Zuzia: Ok. Powiedz gdzie?
Ja: Nie. To tajemnica. I nie pytaj bo i tak nie powiem - wytknąłem jej język
Zuzia: Ej. To nie fair.
Ja: Fair, bo to ma być wycieczka, a nie wiesz gdzie i dupa
Zuzia: A to nie jest definicja niespodzianki ? haha
Ja: Może? Haha. No ale wiesz o co mi chodzi - puściłem jej oczko, a ona się tylko uśmiechnęła
Dojechaliśmy na miejsce o 11:30. Kiedy wyszła po jakiejś godzinie odrazu truchtem biegła w stronę samochodu. Wsiadła i ruszyłem z nią do wesołego miasteczka. Świetnie się bawię w jej towarzystwie. Kupiliśmy watę cukrową, wygrałem dla niej 1 dużego misia i 2 małe w różnych grach. Byliśmy tam do 20, a potem przeszliśmy się do parku. Odprowadziłem ją do domu i poszłem do samochodu, wspominając ten jakże udany dzień.
Podoba się? Jak myślicie O co chodzi Niall'owi? Co będzie z Zuzią i Zayn'em ?Jak potoczy się związek Lou i Klaudii? Dowiecie się jak będzie pod tym postem 3 kom:D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





