.
Po trzech filmach byłem dość zmęczony. Udałem się do pokoju, zdjąłem z siebie wszystkie rzeczy i położyłem się obok Klaudii. Momentalnie się do mnie przytuliła, ja tylko cmoknąłem ją w czoło i przytuliłem
Rano kiedy się obudziłem Klaudia się na mnie rzuciła.- Louis ! w końcu wstałeś. Jest już 12 - stanęła na łóżku i zaczęła skakać - no dalej ! wstawaj śpiochu !
- Spokojnie . haha
- Nie . No wstawaj !
- Uważaj, bo jeszcze coś sobie zrobisz - chyba wykrakałem. Klaudia spadła z łóżka i głośno krzyknęła z bólu
- Boże Klaudia wszystko w porządku ?! - Usiadłem przy niej, a ona się tylko na mnie spojrzała
- Louis... Louis chyba złamałam noge.. Nie czuje jej
- Jedziemy do szpitala - oznajmiłem i szybko się ubrałem
- Louis przecież ja nie moge nawet wstać ! - krzyknęła
- A kto mówił, że bedziesz szła sama ? - wziąłem ją na ręce i zacząłem szybko schodzić ze schodów. Jej noga strasznie krwawiła, a kość piszczelowa wyszła poza skóre. Nie zbyt miły widok. Kiedy ubierałem buty Liam do nas podszedł.
- Co się stało ?
- Chyba złamałam noge
- Co !? Jak to zrobiłaś ?
- Skakała po łóżku i tak jakoś wyszło - odpowiedziałem za nią.
W tym czasie na dół schodził Niall. Kiedy zobaczył krew na schodach troche zbladł, a kiedy zobaczył Klaudie szybko do niej podbiegł.
- Boże co ci się stało mała ?
- Złamała noge - powiedział Liam ubierając kurtkę, widocznie zamierzał jechać z nami
- Biedactwo, trzymaj się wszystko bedzie dobrze - złapał ją za ręke i oboje się uśmiechnęli
Liam kierował samochodem, ja siedziałem obok niego, a Niall z Klaudią z tyłu.
*Niall
Schodze sobie po schodach i nagle widze dość dużo krwi. Rozglądam się i widze Klaudia w ramionach Louisa z krwawiącą nogą. Myślałem, że zaraz dostane ataku serca. Kiedy do niej podeszłem złapałem ją za ręke na co ona się uśmiechnęła. W samochodzie również trzymałem ją za ręke. W szpitalu lekarze od razu przewieźli ją na sale operacyjną. Usiadłem się na krześle w poczekalni, a obok mnie Louis.
- Niall, dlaczego ty się tak dziwnie przy niej zachowujesz ?
- Co ? Ja się zachowuje normalnie, o co tobie chodzi ?
- Dobrze wiesz o co... Niall mi chyba możesz powiedzieć co ?
- Ale nic się nie dzieje... - zacząłem się denerwować.
- Kurwa widze jak na nią patrzysz ! Rozumiesz ?! Widze, że coś do niej czujesz !
- Louis spokojnie, nie unoś się - próbowałem go uspokoić, lecz na marne
- Nie przerywaj mi! Jeśli myślisz, że pokocha kogoś takiego jak ciebie to się mylisz ! Ona jest ze mną i masz się od niej odwalić ! Rozumiesz ?!
- Louis kurwa uspokój się !
- Nie ! Masz się do niej nie zbliżać ! Rozumiesz !?
- No chyba za późno..
- Co?! O co Ci znów chodzi ?
- Jak ona tak bardzo ciebie kocha to dlaczego odwzajemniła mój pocałunek ?! Co ?! Teraz też bedziesz taki mądry ?!
- Jak śmiałeś ją całować !? - wtedy Louis uderzył mnie z pięści w twarz i upadłem na podłogę. Otarłem krew z wargi, wstałem i oddałem mu. Tym razem to on leżał na ziemi. Nagle się na mnie rzucił i zaczęliśmy się bić. Liam chciał coś nam powiedzieć, ale kiedy zobaczył że się bijemy podbiegł do nas i zaczął rozdzielać. Na marne. Przybiegli ochroniarze i dopiero wtedy udało się nas rozdzielić. Mnie zaprowadzili do sali nr 12 a jego do jakiejś innej. Usiadłem na krześle, a pielęgniarka zaczęła ocierać mi krew z łuku brwiowego, wargi, policzków... Co jakiś czas syknałem, bo woda utleniona szczypała. Ale po tym wyszedłem z tej sali, gdzie czekał na mnie Liam.
- Co się kurwa tam stało ?
- To jemu coś odwaliło. On się pierwszy na mnie rzucił.
- Ale chyba miał jakiś powód, co nie ?
- No taa.. tak wyszło, że powiedziałem mu o tym że ją pocałowałem, a ona ten pocałunek odwzajemniła i tak jakoś wyszło.
- Świetnie. Po prostu zajebiście. Dwójka najlepszych przyjaciół prawie się pozabijało, przez dziewczyne.
- No widzisz. Takie życie - warknął Louis. Przyszedł na korytarz i usiadł na drugim końcu ławki. Liam się tylko na nas patrzył i przeczesał włosy.
Nagle z sali wyszedł lekarz. Podszedł do nas i oznajmił :
- A więc panna Klaudia właśnie wybudza się powoli ze śpiączki, operacja się udała. Reszte powiem wam później.
- A można do niej wejść ? - zapytałem się
- Ta oczywiście, ale tylko jedna osoba. Jak na razie. - powiedział i poszedł
Spojrzałem się na Liam'a on pokiwał głową na znak żebym tam wszedł, a Louis nadal siedział na ławce.
- Okey, no to ide - powiedziałem d Liama

Kiedy zobaczyłem ją śpiącą, wyglądałam tak uroczo. Podszedłem blizej i usiadłem przy jej łóżku. Złapałem ją za ręke i ją pocałowałem. Marszczyła nos, lubiłem jak tak robiła. Spojrzałem na nią i zauważyłem na jej szyi naszyjnik. Nie widziałem go wcześniej. Był on w kształcie jednej części puzzla domysliłem się, że to pewnie od Louisa. I nagle mnie olśniło. Dotarło do mnie że on też ma coś podobnego na szyi. Dwie połówki puzzla, które po złączeniu tworzą całość.
*Louis
Po bójce pielęgniarka mnie opatrzyła, a potem poszedłem pod sale Klaudii. Cały czas w głowie chodziły mi słowa Nialla. Czy ona go rzeczywiście pocałowała, czy on to tylko zmyślił. Sam już nie wiem. Do tego on wszedł do jej sali jako pierwszy, chociaż to powinienem być ja. Obok mnie usiadł Liam
- Będzie wszystko dobrze Louis, zobaczysz - oznajmił i ( zrobił tak jak na tym gifie ) ->
- Taa.. Jasne
- Louis... Nie przejmuj się tak. W końcu Klaudia Ciebie kocha tak ? Układa się wam. Ty ją kochasz.
- Tak, niby wszystko idealnie, a jednak coś jest nie tak. Ona..ona odwzajemniła jego pocałunek ! To..To złamało mi serce. Nawet nie wiesz jak ja się źle czuje z tą myślą.. -spuściłem głowę. Pojedyncza łza spłynęła powoli po moim policzku
- No taa.. a pocałunek zawsze coś znaczy.. Oh fuck..sorry nie chciałem tego powiedzieć
- Nic nie szkodzi. Chyba jakoś przeżyje jej strate.
- Co ?! Jakoś ?! Co to ma znaczyć ? Chcesz z nią zerwać ?!
- Nie. Ale prędzej czy później to ona mnie zostawi. To kwestia czasu. - po moich słowach Liam zamilkł .
* Niall
Kiedy tak siedziałem nagle Klaudia ścisnęła moją ręke.
- Louis.. Louis gdzie jest Louis ? - zaczęła powoli mówić
- Nie ma go. Ale za to jestem ja
- Louis, ja chce do Louisa... Gdzie jest Louis ? Czemu go tu nie ma ? - zaczęła się wiercić nie wiedziałem co zrobić więc zawołałem lekarza. Zaczął ją badać, a po chwili powiedział :
- Kto to ten Louis ?
- Jej chłopak..
- A to nie pan jest jej chłopakiem ?
- No nie.
- To prosze go zawołać, pacjentka najwidoczniej musi go szybko zobaczyć.
- Dobrze - wyszedłem z sali
- Louis, Klaudia chce Ciebie widzieć. Idź do niej. - powiedziałem i usiadłem. Louis się uśmiechnął i wszedł do sali.
* Louis
Kiedy Niall powiedział, że Klaudia chce mnie widzieć ucieszyłem się jak małe dziecko, zapomniałem, że pocałowała Nialla, że się z nim biłem... A kiedy ją ujrzałem, wszystko przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczyła się tylko i wyłącznie ona.
- Louis ? Louis ! Jesteś.
- Tak, jestem - pogłaskałem ją po policzku, a ona chwyciła mnie za tą ręke
- Co się tobie stało ? Czemu masz szwy ? Boże ktoś ciebie pobił ?!
- Nie. Przewróciłem się . Nie ma sę o co martwić.
- To dobrze. Prosze pani ? - zwróciła się do pielęgniarki - czy on może się położyć obok mnie na tym łóżku ?
- Tak. Oczywiście. Zostawie was samych. - uśmiechnęła się i wyszła
- No chodź - wskazała miejsce obok siebie i się uśmiechnęła.
Położyłem się obok niej i mocno ją przytuliłem. Zasneliśmy w swoich objęciach .
________________________
Po długiej przerwie wróciłam !
Jak się podoba rozdział ?
Skomentuj, oceń - motywuje <3
7kom = kolejny rozdzial
Kocham was xx

śliczny , masz talent . xx
OdpowiedzUsuń*o* Dzisiaj przeczytałam tego bloga i jest po prostu suuuuuuuuuuuuuuuper!!!!!!!!!!! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału !!!! Weny życze ;)
OdpowiedzUsuń(pisze z anonima bo chwilowo mam zawieszone konto na Google+ -,- ) / Nokachi
Suuuuuuuuuuuuuuuuuuupcio!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńBiedny Louis :c Biedny Niall. :c Boże dziewczyno co ty z nami robisz ? :D kocham twojego bloga :) Jest cudowny. A najlepsza jest mina Liama :D Czekam na następny ! Lots of love xx /Ania x
OdpowiedzUsuńKiedy nastepny.? Boze tyle czekania bo ludziom sie nie chce komentowac a ja czekam i czekam z niecierpliwoscia wchodze tu codziennie zeby sprawdzic czy nie ma nowego a tu co dziennie klapa. :(
OdpowiedzUsuńSuper!!!!! Czekam na mastepny.
OdpowiedzUsuńI 7 komentarz teraz tylko czekac na rozdzial juz na pewno napiszesz bo jest tyle kom. Ile chcialas. Jak sie ciesz ze nastepny rozdzial bedzie. :)
OdpowiedzUsuńHej ! Chcę się spytać czy zawiesiłaś bloga, bo naprawdę podoba mi się to opowiadanie i czekam na kolejny rozdział.
OdpowiedzUsuń