wtorek, 9 kwietnia 2013

Rozdział 16


*Oczami Klaudii*

Po długiej 'walce' z Harry'm wygraliśmy razem z Lou. On jest na prawdę niebezpieczny jak się wyprostuje mu włosy. Pobiegłam wraz z Louis'em na górę do naszej sypialni. Lou zamknął drzwi i przygwoździł mnie do nich.  



- Kocham Cię - powiedział przerywając na chwilę pocałunek
- Ja ciebie też - ponownie złączył nasze usta w pocałunku. Wtuliłam się w niego,a on mocno mnie objął. Pocałował mnie w czoło i zaczął zmierzać w stronę łazienki. Poszedł najprawdopodobniej pod prysznic, a ja postanowiłam poczytać jakąś książkę. Po jakiś trzydziestu minutach Loui wyszedł z łazienki. Jego włosy były rozczochrane, a do tego mokre. Wyglądał idealnie, jak zawsze. Kiedy usiadł na łóżko postanowiłam udac się do łazienki. Potrzebowałam takiego porządnego ciepłego prysznicu. Włosy zostawiłam rozpuszczone, a ciało owinęłam białym miękkim ręcznikiem. Kiedy wyszłam z łazienki zastałam słodko śpiącego Louis'a. Podeszłam bliżej, przykryłam go kołdrą i pocałowałam w czoło. Ubrałam się w jego dresowe spodnie i  w jakąś bluzkę. Wyszłam z pokoju i udałam się do kuchni. Jak zawsze zrobiłam sobie kakao. Siedziałam sobie przy blacie kuchennym, aż nagle usłyszałam jak ktoś schodzi ze schodów z walizkami. Byłam bardzo zdziwiona. Za oknem szalała burza, a ktoś chciał gdzieś iść?! Wstałam i włożyłam kubek do zlewu. 

*Oczami Niall'a*

Około 1 w nocy wyciągnąłem walizkę spod łóżka i postanowiłem się wyprowadzić. Spojrzałem za okno, a tam ulewa. No cóż jakoś to przeżyję. Podeszłed do biurka i napisałem list. A był on do Liam'a. A jego treść była taka : 
Hej Liam :)
Pewnie zdążyłeś już zauważyć, że mnie nie ma. Wyprowadziłem się. Spokojnie, będę przychodził na próby, i na trasę też. Po prostu nie wytrzymuje w tym domu. Lou z Klaudią, to nie jest najprzyjemniejszy widok. Chyba mnie rozumiesz prawda ? Mam nadzieję. Klaudii powiedz że muszę pobyć sam, bo mam problemy. A chłopakom powiedz prawdę i tak wiedzą o wszystkim. No to do zobaczenia na trasie/próbie ! 
                                                                                                                                          Nialler x

Wyszłem z mojego pokoju i na chwilę weszłem do pokoju Liam'a. Położyłem list na jego biurko i od razu wyszłem. Starałem się powoli schodzić po schodach, ale walizka robi jednak hałas. No, ale przecież wszyscy śpią więc nie ma się o co martwić. Nagle przede mną stanęła zdziwiona Klaudia.

*Oczami Klaudii*

Zobaczyłam Niall'a z wielką walizką.
- Co ty do jasnej cholery robisz ? - szybko rzuciłam w jego stronę
- Nie widać ? Wyprowadzam się. - powiedział oschle, chyba pierwszy raz powiedział coś do mnie tym tonem, zrobiło mi się trochę smutno.
- Ale jak to ? Czemu ?  - zadawałam dość dużo pytań
- Bo tak. Nie muszę się tobie tłumaczyć . - chciał przejść, ale go chwyciłam za ramię i obróciłam w moją stronę
- Powiedz dlaczego. Jesteśmy w końcu przyjaciółmi. - popatrzyłam się na niego, on wyrwał ramię i wyszedł z domu. Ja bez zastanowienia pobiegłam za nim.
- Niall zaczekaj ! Niall ! Niall kurwa stój ! - zatrzymał się, a ja dobiegłam do niego 
- Co chcesz ? - kiedy się na mnie spojrzał, był cały załzawiony. Płakał, ale dlaczego ?
- Niall, wytłumacz mi co się ostatnio z tobą dzieje. I dlaczego sie wyprowadzasz. - powiedziałam a po cichu dodałam - nie chcę żebyś odchodził 
-  Ja już nie mogę po prostu znieść twojego i Lou widoku ! Mam was dość ! I tego waszego miziania się ! Rzygam tym ! 
- Ale czemu ! Co Ci w tym przeszkadza ! Ja pierdole i przez takie mizianie się wyproawdzasz się ?! Tak?! To jesteś kompletnym debilem !
- Ach tak !? No fakt racja ! Zakochałem się bez wzajemnośći ! To przecież moja wina !
- Przykro mi że jakaś dziewczyna tego nie odwzajemnia ! No, ale odrazu nie musisz się wściekać, bo ja i Louis się przytulamy i całujemy  ! Wiesz co ? Rób sobie co chcesz ! - chciałam już iść ale nagle krzyknął :
- Przecież to Ciebie kocham debilko ! 
- Co? 

Tak to mniej więcej wyglądało.
I mnie pocałował. Niall mnie pocałował. O mój boże. A ja odwzajemniłam pocałunek. Boże jaka ja jestem głupia. 
- Od dawna chciałem to zrobić - i się uśmiechnął do mnie. Nadal trzymając moją twarz w jego dłoniach.
- Niall. Dlaczego to zrobiłeś. Przecież kochasz jakąś dziewczynę, a nie mnie. - powiedziałam odkładając jego ręce do jego tułowia
- Klaudia ja ciebie kocham. Tylko i wyłącznie Ciebie. Jak tylko Cię zobaczyłem poczułem przyjemne motylki w brzuchu, a serce waliło mi jak oszalałe. - uśmiechnął się przez łzy
- Przecież to może być zauroczenie 
- To nie może być zauroczenie, bo z dnia na dzień zależy mi na tobie coraz bardziej - tym razem to mi poleciała pojedyncza łza po policzku
- Dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ? 
- Niby co ja miałem tobie powiedzieć?! Że co?! Że jesteś wszystkim czego pragnę... wszystkim czego potrzebuję... Że skradłaś mi serce, które i tak bije już tylko dla ciebie... Zrobiłbym dla ciebie wszystko, poszedłbym nawet na koniec świata... gdybyś tylko o to poprosiła. I wiesz... Jeszcze nigdy w życiu czegoś takiego nie czułem... To chyba dlatego, że jeszcze nigdy nikogo tak nie kochałem.. - rozpłakał się na dobre. Ja stałam jak wryta. On..on tak bardzo mnie kocha i cierpi przez to. To co powiedział..to było..takie.. no nie da się opisać jakie to uczucie usłyszeć takie słowa. Szybko go przytuliłam i zaczęliśmy płakać we dwoje. Mocno się we mnie wtulił. Po dłuższej chwili spojrzał się na mnie jego błękitnymi, pełnymi żalu tęczówkami. Jego spojrzenie mnie sparaliżowało. Nie umiałam się powstrzymać od płaczu.
- Nie płacz. Nie lubię tego jak płaczesz. - otarł łzy z mojego policzka i delikatnie się uśmiechnął. Zrobiłam to samo.
- A ty też już nie płacz - otarłam jego łzy - i chodź - wyciągnęłam ku jemu moją rękę, a on się na mnie spojrzał ze zdziwieniem. 
- No co się tak patrzysz? Wracamy do domu. Nie wyprowadzisz się. Nie po tym co powiedziałeś - złapał mnie za rękę, wziął walizkę i szliśmy do domu. 

*Oczami Niall'a*

W końcu jej to powiedziałem. Tak bardzo mi ulżyło na sercu. No, ale co najważniejsze pocałowałem ją, a ona odwzajemniła pocałunek. Jezu jak ja się cieszę. Nie chciała puścić mnie do hotelu, chciała żebym wrócił. Niby takie banalne rzeczy, a cieszę się jak małe dziecko. Klaudia była cała mokra, tak jak ja. Chociaż, ona miała krótki rękawek, a ja miałem bluzę. Cała się trzęsła. Przystanąłem i zacząłem szukać w  walizce jakiejś kurtki. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem. Nałożyłem ją na nią, a ona się do mnie uśmiechnęła. Ten uśmiech sprawiał, że chciałem żyć. Nareszcie doszliśmy do domu. Klaudia szybko poszła na górę się przebrać, a ja na początek poszedłem do pokoju Liam'a po ten list. Raczej jest on nieaktualny. Następnie udałem się do mojego pokoju. Wziąłem gorący prysznic, ubrałem bokserki i usiadłem na łóżku. Uśmiechnąłem się sam do siebie na myśl że ją pocałowałem. Jestem choć troszkę szczęśliwy. I to dzięki niej. Po chwili usnąłem.

*Oczami Klaudii*
Przebrałam się w czyste a przede wszystkim suche rzeczy. Byłam akurat w łazience. Podeszłam do lustra i się na siebie spojrzałam. Zaczęłam myśleć nad sytuacją z dzisiejszej nocy. Przejechałam palcami po ustach tym samym wspominając pocałunek z Niall'em. Nie wierze że o tym myślę, a najgorsze jest to że...

_______________________________________
Skończyłam rozdział w takim nieodpowiednim momencie co nie ? :D
Hah. Dziękuje za miłe komentarze :) Podoba się skomentuj, wyraź swoją opinię.
4kom=następny rozdział
Kocham was :3