poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozdział 18

* Louis

Po trzech filmach byłem dość zmęczony. Udałem się do pokoju, zdjąłem z siebie wszystkie rzeczy i położyłem się obok Klaudii. Momentalnie się do mnie przytuliła, ja tylko cmoknąłem ją w czoło i przytuliłem
Rano kiedy się obudziłem Klaudia się na mnie rzuciła.
 - Louis ! w końcu wstałeś. Jest już 12 - stanęła na łóżku i zaczęła skakać - no dalej ! wstawaj śpiochu !

- Spokojnie . haha 
- Nie . No wstawaj !
- Uważaj, bo jeszcze coś sobie zrobisz - chyba wykrakałem. Klaudia spadła z łóżka i głośno krzyknęła z bólu
- Boże Klaudia wszystko w porządku ?! - Usiadłem przy niej, a ona się tylko na mnie spojrzała
- Louis... Louis chyba złamałam noge.. Nie czuje jej
- Jedziemy do szpitala - oznajmiłem i szybko się ubrałem
- Louis przecież ja nie moge nawet wstać ! - krzyknęła
- A kto mówił, że bedziesz szła sama ? - wziąłem ją na ręce i zacząłem szybko schodzić ze schodów. Jej noga strasznie krwawiła, a kość piszczelowa wyszła poza skóre. Nie zbyt miły widok. Kiedy ubierałem buty Liam do nas podszedł.
- Co się stało ?
- Chyba złamałam noge
- Co !? Jak to zrobiłaś ?
- Skakała po łóżku i tak jakoś wyszło - odpowiedziałem za nią.
W tym czasie na dół schodził Niall. Kiedy zobaczył krew na schodach troche zbladł, a kiedy zobaczył Klaudie szybko do niej podbiegł.
- Boże co ci się stało mała ?
- Złamała noge - powiedział Liam ubierając kurtkę, widocznie zamierzał jechać z nami
- Biedactwo, trzymaj się wszystko bedzie dobrze - złapał ją za ręke i oboje się uśmiechnęli
Liam kierował samochodem,  ja siedziałem obok niego, a Niall z Klaudią z tyłu.

*Niall
Schodze sobie po schodach i nagle widze dość dużo krwi. Rozglądam się i widze Klaudia w ramionach Louisa z krwawiącą nogą. Myślałem, że zaraz dostane ataku serca. Kiedy do niej podeszłem złapałem ją za ręke na co ona się uśmiechnęła. W samochodzie również trzymałem ją za ręke. W szpitalu lekarze od razu przewieźli ją na sale operacyjną. Usiadłem się na krześle w poczekalni, a obok mnie Louis. 
- Niall, dlaczego ty się tak dziwnie przy niej zachowujesz ?
- Co ? Ja się zachowuje normalnie, o co tobie chodzi ?
- Dobrze wiesz o co... Niall mi chyba możesz powiedzieć co ?
- Ale nic się nie dzieje... - zacząłem się denerwować. 
- Kurwa widze jak na nią patrzysz ! Rozumiesz ?! Widze, że coś do niej czujesz !
- Louis spokojnie, nie unoś się - próbowałem go uspokoić, lecz na marne
- Nie przerywaj mi! Jeśli myślisz, że pokocha kogoś takiego jak ciebie to się mylisz ! Ona jest ze mną i masz się od niej odwalić ! Rozumiesz ?!
- Louis kurwa uspokój się !
- Nie ! Masz się do niej nie zbliżać ! Rozumiesz !?
- No chyba za późno..
- Co?! O co Ci znów chodzi ?
- Jak ona tak bardzo ciebie kocha to dlaczego odwzajemniła mój pocałunek ?! Co ?! Teraz też bedziesz taki mądry ?!
- Jak śmiałeś ją całować !? - wtedy Louis uderzył mnie z pięści w twarz i upadłem na podłogę. Otarłem krew z wargi, wstałem i oddałem mu. Tym razem to on leżał na ziemi. Nagle się na mnie rzucił i zaczęliśmy się bić. Liam chciał coś nam powiedzieć, ale kiedy zobaczył że się bijemy podbiegł do nas i zaczął rozdzielać. Na marne. Przybiegli ochroniarze i dopiero wtedy udało się nas rozdzielić. Mnie zaprowadzili do sali nr 12 a jego do jakiejś innej. Usiadłem na krześle, a pielęgniarka zaczęła ocierać mi krew z łuku brwiowego, wargi, policzków... Co jakiś czas syknałem, bo woda utleniona szczypała. Ale po tym wyszedłem z tej sali, gdzie czekał na mnie Liam.
- Co się kurwa tam stało ?
- To jemu coś odwaliło. On się pierwszy na mnie rzucił.
- Ale chyba miał jakiś powód, co nie ?
- No taa.. tak wyszło, że powiedziałem mu o tym że ją pocałowałem, a ona ten pocałunek odwzajemniła i tak jakoś wyszło.
- Świetnie. Po prostu zajebiście. Dwójka najlepszych przyjaciół prawie się pozabijało, przez dziewczyne. 
- No widzisz. Takie życie - warknął Louis. Przyszedł na korytarz i usiadł na drugim końcu ławki. Liam się tylko na nas patrzył i przeczesał włosy. 
Nagle z sali wyszedł lekarz. Podszedł do nas i oznajmił :
- A więc panna Klaudia właśnie wybudza się powoli ze śpiączki, operacja się udała. Reszte powiem wam później. 
- A można do niej wejść ? - zapytałem się
- Ta oczywiście, ale tylko jedna osoba. Jak na razie. - powiedział i poszedł
Spojrzałem się na Liam'a on pokiwał głową na znak żebym tam wszedł, a Louis nadal siedział na ławce. 
- Okey, no to ide - powiedziałem d Liama
















Kiedy zobaczyłem ją śpiącą, wyglądałam tak uroczo. Podszedłem blizej i usiadłem przy jej łóżku. Złapałem ją za ręke i ją pocałowałem. Marszczyła nos, lubiłem jak tak robiła. Spojrzałem na nią i zauważyłem na jej szyi naszyjnik. Nie widziałem go wcześniej. Był on w kształcie jednej części puzzla domysliłem się, że to pewnie od Louisa. I nagle mnie olśniło. Dotarło do mnie że on też ma coś podobnego na szyi. Dwie połówki puzzla, które po złączeniu tworzą całość. 

*Louis
Po bójce pielęgniarka mnie opatrzyła, a potem poszedłem pod sale Klaudii. Cały czas w głowie chodziły mi słowa Nialla. Czy ona go rzeczywiście pocałowała, czy on to tylko zmyślił. Sam już nie wiem. Do tego on wszedł do jej sali jako pierwszy, chociaż to powinienem być ja. Obok mnie usiadł Liam
 - Będzie wszystko dobrze Louis, zobaczysz - oznajmił i ( zrobił tak jak na tym gifie ) ->
















- Taa.. Jasne
- Louis... Nie przejmuj się tak. W końcu Klaudia Ciebie kocha tak ? Układa się wam. Ty ją kochasz. 
- Tak, niby wszystko idealnie, a jednak coś jest nie tak. Ona..ona odwzajemniła jego pocałunek ! To..To złamało mi serce. Nawet nie wiesz jak ja się źle czuje z tą myślą.. -spuściłem głowę. Pojedyncza łza spłynęła powoli po moim policzku
- No taa.. a pocałunek zawsze coś znaczy.. Oh fuck..sorry nie chciałem tego powiedzieć 
- Nic nie szkodzi. Chyba jakoś przeżyje jej strate.
- Co ?! Jakoś ?! Co to ma znaczyć ? Chcesz z nią zerwać ?!
- Nie. Ale prędzej czy później to ona mnie zostawi. To kwestia czasu. - po moich słowach Liam zamilkł .

* Niall
Kiedy tak siedziałem nagle Klaudia ścisnęła moją ręke. 
- Louis.. Louis gdzie jest Louis ? - zaczęła powoli mówić
- Nie ma go. Ale za to jestem ja 
- Louis, ja chce do Louisa... Gdzie jest Louis ? Czemu go tu nie ma ? - zaczęła się wiercić nie wiedziałem co zrobić więc zawołałem lekarza. Zaczął ją badać, a po chwili powiedział :
- Kto to ten Louis ?
- Jej chłopak..
- A to nie pan jest jej chłopakiem ?
- No nie.
- To prosze go zawołać, pacjentka najwidoczniej musi go szybko zobaczyć.
- Dobrze - wyszedłem z sali 
- Louis, Klaudia chce Ciebie widzieć. Idź do niej. - powiedziałem i usiadłem. Louis się uśmiechnął i wszedł do sali.

* Louis
Kiedy Niall powiedział, że Klaudia chce mnie widzieć ucieszyłem się jak małe dziecko, zapomniałem, że pocałowała Nialla, że się z nim biłem... A kiedy ją ujrzałem, wszystko przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczyła się tylko i wyłącznie ona. 
- Louis ? Louis ! Jesteś. 
- Tak, jestem - pogłaskałem ją po policzku, a ona chwyciła mnie za tą ręke
- Co się tobie stało ? Czemu masz szwy ? Boże ktoś ciebie pobił ?!
- Nie. Przewróciłem się . Nie ma sę o co martwić. 
- To dobrze. Prosze pani ? - zwróciła się do pielęgniarki - czy on może się położyć obok mnie na tym łóżku ?
- Tak. Oczywiście. Zostawie was samych. - uśmiechnęła się i wyszła
- No chodź - wskazała miejsce obok siebie i się uśmiechnęła. 
Położyłem się obok niej i mocno ją przytuliłem. Zasneliśmy w swoich objęciach .

________________________
Po długiej przerwie wróciłam ! 
Jak się podoba rozdział ? 
Skomentuj, oceń - motywuje <3
7kom = kolejny rozdzial
Kocham was xx

niedziela, 5 maja 2013

Rozdział 17


*Oczami Klaudii*
A najgorsze jest to, że ja chyba coś do tego żarłoka czuję. No, ale przecież ja kocham Lou, a Niall to mój przyjaciel i wgl... Nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. Wyszłam z łazienki i położyłam się obok Louisa. On odrazu mnie objął. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Rano kiedy się obudziłam obok mnie nie było Lou, tylko karteczka na poduszce : " Dzisiaj mamy wywiad, sesje zdj i jakąś próbe. Będziemy późno. Kocham Cię xx Tommo" Odłozyłam kartkę na stolik obok łóżka i zeszłam na dół do kuchni. Zrobiłam sobie jajecznicę, a do tego sok pomarańczowy i usiadłam w salonie. Włączyłam TV błądziłam po kanałach. Nic ciekawego nie było. Po krótkiej chwili wyłączyłam telewizor. Posprzątałam po sobie i udałam się do pokoju, aby się przebrać. Chciałam już wyjść z domu, ale zastałam w nich Zuzię. Natychmiast mnie przytuliła.
- Jak ja za tobą tęskniłam ! - krzyknęła 
- Ja za tobą też ! - znowu się przytuliłyśmy i usiadłayśmy w salonie aby porozmawiać
Zaczęła opowiadać jak to jej sie układa z Malikiem i jak go kocha, a on ją. Cieszę się, że jest szczęśliwa. Ja również jej opowiadałam o mnie i Lou. Nie pominęłam tego, że wczoraj Niall mi to wszystko powiedział, że się pocałowaliśmy. Była bardzo zdziwiona, ale przyznała że słowa Niallera były piękne, takie nie z tej ziemi. Muszę jej przyznać rację, nigdy nie słyszałam żeby jakiś chłopak tak bardzo kochał dziewczynę. Oczywiście Zuzia wypytywała się mnie czy coś do niego czuję odpowiedziałam że chyba tak. Ona na to się tylko uśmiechnęła. 
- Klaudia, jeżeli ty coś do niego czujesz musisz to powiedzieć Louisowi a tym bardziej Niallowi
- Pojebało Cię ! Chcesz, żeby Louis mnie zostawił ?! Zresztą ja tego nie chce. No i nie wiem czy NA PEWNO coś czuję do Nialla... - odpowiedziałam
- Uhhh.. Rób jak uważasz, ale przemyśl moje słowa. - wstała i poszła do jej pokoju, a ja postanowiłam się przejść. 
Może ja jednak powinnam powiedzieć o tym Niallowi. Niee, chyba lepiej Lou.. Boże nie wiem co mam robić. Mam wyrzuty sumienia wobec Louisa. Cholernie źle się czuję. Zawsze kiedy jest mi smutno chodzę na salę i gram w siatkówkę tak też zrobiłam tym razem. W szatni sie przebrałam, wyszłam na salę i zaczęłam trening razem z kilkoma dziewczynami. Siedziałam tak dobre cztery godziny. Po treningu w szatni wzięłam prysznic, pożegnałam się z dziewczynami i udałam się do domu. Kiedy przekroczyłam próg ujrzałam Zuzię siedzącą na kolanach Zayn'a obok nich Liam wraz z Harrym, a Louis szedł do nich z popcornem. Widocznie szykował się seans filmowy. 
- Hej kochanie ! - krzyknął Lou odstawiając miskę na stół. Szybko do mnie podbiegł i dał całusa
- Hej Lou - przytuliłam go i zaczęłam ściągać płaszcz.
- Właśnie zaczynamy seans filmowy dołączysz się ? - zapytał opierając się o ścianę
- Nie.. Nie tym razem Lou..Zmęczona jestem. Idę się położyć - pocałowałam go w policzek i poszłam na górę. Louis poszedł usiąść do reszty. Gdy byłam na górze Niall akurat wychodził ze swojego pokoju. Spojrzeliśmy się na siebie ja i on się uśmiechnęliśmy. On zszedł na dół, a ja poszłam do pokoju. Ubrałam się w za dużą bluzkę, dresowe spodnie a włosy spięłam w luźnego koka. Położyłam się do łóżka z nadzieją, że szybko zasnę. Jednak nie mogłam zasnąć przez kolejne trzy godziny. 

*Oczami Niall'a*
Cały dzień myślałem o Klaudii. Praktycznie nie mogłem się na niczym innym skupić. W głowie miałem tylko nasz pocałunek. Chłopacy pytali się mnie co się dzieje, czemu jestem taki nieobecny.. Odpowiadałem, że jestem niewyspany chociaż mam zamiar powiedzieć to Liamowi. W końcu mu mogę wszystko powiedzieć. Chłopacy chcieli wieczór filmowy spodobał mi się ten pomysł. Kiedy wróciliśmy do domu ( po drodze wstąpiliśmy do wypożyczalni filmów ) wszyscy się rzucili do telewizora, a ja poszedłem na górę się przebrać. Kiedy wychodziłem zobaczyłem Klaudię. Widocznie była zmęczona. Uśmiechnąłem się do niej, a ona do mnie. Minąłem ją, a ona poszła do swojego pokoju. Kiedy wszedłem do salonu wszyscy byli wpatrzeni w ekran telewizora. Na początek oglądaliśmy dwa horrory. Były dość długie. Ale ten pierwszy horror bardziej mnie śmieszył niż straszył, za to ten drugi . No reżyser się postarał. Oni zaczęli oglądac już trzeci film, ale ja wolałem iść spać, byłem dość zmęczony. Kiedy byłem na górze zapukałem do drzwi od pokoju Louisa i Klaudii. Usłyszałem ciche "proszę" więc wszedłem do pokoju. Siedziała na łóżku opatulona pościelą. Usiadłem na łóżku i sie na nią sojrzałem
- Czemu jeszcze nie śpisz ? - spytałem
- Nie mogę zasnąć. A ty ?
- Oglądałem z nimi filmy, ale właśnie zamierzałem iść spać, bo chcą oglądać kolejny .
- Skoro chciałeś iść spać to czemu do mnie przyszedłeś ?  - zaśmiała się
- Ponieważ... Chciałem powiedzieć tobie dobranoc - wstałem i podszedłem do drzwi
- No to dobranoc Nialler -podeszła do mnie i mnie przytuliła, zrobiło mi się bardzo miło
- Dobranoc księżniczko - pocałowałem ją w czoło i wyszedłem.

*Oczami Klaudii*
Stałam przy tych drzwiach dobre pięć minut jak jakaś debilka. Zamarłam. Kolejny raz mnie pocałował, może nie w usta, ale jednak. Kolejny raz położyłam się do łóżka i tym razem już zasnęłam. 

*Oczami Nialla*
Kiedy chciałem się położyć do łóżka ktoś zapukał do moich drzwi. Był to Liam.
- Mów co się dzieje - usiadł na łóżko i pytająco się na mnie spojrzał
- Ale o co tobie chodzi Liam ? 
- Dobrze wiesz o co mi chodzi kolego.. Co się stało, że jesteś taki nieobecny, a za razem radosny ? 
- No bo..nie uwierzysz..Powiedziałem jej wszystko..Wyznałem jej że ją kocham i... pocałowałem ją, a ona odwzajemniła pocałunek - powiedziałem szczęśliwy
- Że co ?! Na serio to zrobiłeś ?! Gratuluję ! - przytulił mnie - a ona ? Co na to ?
- No nie wiele powiedziała, sam rozumiesz..Jest w lekkim szoku - uśmiechnąłem się i wspólnie usiedliśmy na łóżku
- No Niall, teraz to już chyba masz z górki..Ona odwzajemniła pocałunek, a to już coś znaczy - uśmiechnął się do mnie
- Tak myslisz? 
- Jestem tego pewien. Pocałunek ZAWSZE coś oznacza. 
- No to chyba masz racje. Teraz z górki. Tylko, że..
- Jakie znowu "że" ?
- Louis. Nie chcę żeby on cierpiał. Co to to nie . Wiem, że to mało prawdopodobne, ale gdyby Klaudia cos do mnie czuła lub kochała nie wiem jakby Louis na to zareagował. Boje się tego. Nie chce stracic mojego przyjaciela. 
- No tak. Louis. Nie chciałbym być na twoim miejscu stary - poklepał mnie po plecach 
- Okey ja już idę do siebie - uśmiechnął się i mnie przytulił - Ale Niall nie poddawaj się i walcz o tą miłość do niej, bez względu na wszystko. Pamiętaj o tym dobrze? 
- Dobrze Liam. Będę o tym pamiętał . - i wyszedł. Ja postanowiłem w końcu iść spać.

___________________________________________
Hello ! Miałam problemy z internetem i nie miałam jak dodać rozdziału :\
Ale już jest :) A pod poprzednim było aż 8 kom :o Nawet nie wiecie jak to miło się robi :)
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał :) Kocham was ! xx
10 kom = następny rozdział

wtorek, 9 kwietnia 2013

Rozdział 16


*Oczami Klaudii*

Po długiej 'walce' z Harry'm wygraliśmy razem z Lou. On jest na prawdę niebezpieczny jak się wyprostuje mu włosy. Pobiegłam wraz z Louis'em na górę do naszej sypialni. Lou zamknął drzwi i przygwoździł mnie do nich.  



- Kocham Cię - powiedział przerywając na chwilę pocałunek
- Ja ciebie też - ponownie złączył nasze usta w pocałunku. Wtuliłam się w niego,a on mocno mnie objął. Pocałował mnie w czoło i zaczął zmierzać w stronę łazienki. Poszedł najprawdopodobniej pod prysznic, a ja postanowiłam poczytać jakąś książkę. Po jakiś trzydziestu minutach Loui wyszedł z łazienki. Jego włosy były rozczochrane, a do tego mokre. Wyglądał idealnie, jak zawsze. Kiedy usiadł na łóżko postanowiłam udac się do łazienki. Potrzebowałam takiego porządnego ciepłego prysznicu. Włosy zostawiłam rozpuszczone, a ciało owinęłam białym miękkim ręcznikiem. Kiedy wyszłam z łazienki zastałam słodko śpiącego Louis'a. Podeszłam bliżej, przykryłam go kołdrą i pocałowałam w czoło. Ubrałam się w jego dresowe spodnie i  w jakąś bluzkę. Wyszłam z pokoju i udałam się do kuchni. Jak zawsze zrobiłam sobie kakao. Siedziałam sobie przy blacie kuchennym, aż nagle usłyszałam jak ktoś schodzi ze schodów z walizkami. Byłam bardzo zdziwiona. Za oknem szalała burza, a ktoś chciał gdzieś iść?! Wstałam i włożyłam kubek do zlewu. 

*Oczami Niall'a*

Około 1 w nocy wyciągnąłem walizkę spod łóżka i postanowiłem się wyprowadzić. Spojrzałem za okno, a tam ulewa. No cóż jakoś to przeżyję. Podeszłed do biurka i napisałem list. A był on do Liam'a. A jego treść była taka : 
Hej Liam :)
Pewnie zdążyłeś już zauważyć, że mnie nie ma. Wyprowadziłem się. Spokojnie, będę przychodził na próby, i na trasę też. Po prostu nie wytrzymuje w tym domu. Lou z Klaudią, to nie jest najprzyjemniejszy widok. Chyba mnie rozumiesz prawda ? Mam nadzieję. Klaudii powiedz że muszę pobyć sam, bo mam problemy. A chłopakom powiedz prawdę i tak wiedzą o wszystkim. No to do zobaczenia na trasie/próbie ! 
                                                                                                                                          Nialler x

Wyszłem z mojego pokoju i na chwilę weszłem do pokoju Liam'a. Położyłem list na jego biurko i od razu wyszłem. Starałem się powoli schodzić po schodach, ale walizka robi jednak hałas. No, ale przecież wszyscy śpią więc nie ma się o co martwić. Nagle przede mną stanęła zdziwiona Klaudia.

*Oczami Klaudii*

Zobaczyłam Niall'a z wielką walizką.
- Co ty do jasnej cholery robisz ? - szybko rzuciłam w jego stronę
- Nie widać ? Wyprowadzam się. - powiedział oschle, chyba pierwszy raz powiedział coś do mnie tym tonem, zrobiło mi się trochę smutno.
- Ale jak to ? Czemu ?  - zadawałam dość dużo pytań
- Bo tak. Nie muszę się tobie tłumaczyć . - chciał przejść, ale go chwyciłam za ramię i obróciłam w moją stronę
- Powiedz dlaczego. Jesteśmy w końcu przyjaciółmi. - popatrzyłam się na niego, on wyrwał ramię i wyszedł z domu. Ja bez zastanowienia pobiegłam za nim.
- Niall zaczekaj ! Niall ! Niall kurwa stój ! - zatrzymał się, a ja dobiegłam do niego 
- Co chcesz ? - kiedy się na mnie spojrzał, był cały załzawiony. Płakał, ale dlaczego ?
- Niall, wytłumacz mi co się ostatnio z tobą dzieje. I dlaczego sie wyprowadzasz. - powiedziałam a po cichu dodałam - nie chcę żebyś odchodził 
-  Ja już nie mogę po prostu znieść twojego i Lou widoku ! Mam was dość ! I tego waszego miziania się ! Rzygam tym ! 
- Ale czemu ! Co Ci w tym przeszkadza ! Ja pierdole i przez takie mizianie się wyproawdzasz się ?! Tak?! To jesteś kompletnym debilem !
- Ach tak !? No fakt racja ! Zakochałem się bez wzajemnośći ! To przecież moja wina !
- Przykro mi że jakaś dziewczyna tego nie odwzajemnia ! No, ale odrazu nie musisz się wściekać, bo ja i Louis się przytulamy i całujemy  ! Wiesz co ? Rób sobie co chcesz ! - chciałam już iść ale nagle krzyknął :
- Przecież to Ciebie kocham debilko ! 
- Co? 

Tak to mniej więcej wyglądało.
I mnie pocałował. Niall mnie pocałował. O mój boże. A ja odwzajemniłam pocałunek. Boże jaka ja jestem głupia. 
- Od dawna chciałem to zrobić - i się uśmiechnął do mnie. Nadal trzymając moją twarz w jego dłoniach.
- Niall. Dlaczego to zrobiłeś. Przecież kochasz jakąś dziewczynę, a nie mnie. - powiedziałam odkładając jego ręce do jego tułowia
- Klaudia ja ciebie kocham. Tylko i wyłącznie Ciebie. Jak tylko Cię zobaczyłem poczułem przyjemne motylki w brzuchu, a serce waliło mi jak oszalałe. - uśmiechnął się przez łzy
- Przecież to może być zauroczenie 
- To nie może być zauroczenie, bo z dnia na dzień zależy mi na tobie coraz bardziej - tym razem to mi poleciała pojedyncza łza po policzku
- Dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ? 
- Niby co ja miałem tobie powiedzieć?! Że co?! Że jesteś wszystkim czego pragnę... wszystkim czego potrzebuję... Że skradłaś mi serce, które i tak bije już tylko dla ciebie... Zrobiłbym dla ciebie wszystko, poszedłbym nawet na koniec świata... gdybyś tylko o to poprosiła. I wiesz... Jeszcze nigdy w życiu czegoś takiego nie czułem... To chyba dlatego, że jeszcze nigdy nikogo tak nie kochałem.. - rozpłakał się na dobre. Ja stałam jak wryta. On..on tak bardzo mnie kocha i cierpi przez to. To co powiedział..to było..takie.. no nie da się opisać jakie to uczucie usłyszeć takie słowa. Szybko go przytuliłam i zaczęliśmy płakać we dwoje. Mocno się we mnie wtulił. Po dłuższej chwili spojrzał się na mnie jego błękitnymi, pełnymi żalu tęczówkami. Jego spojrzenie mnie sparaliżowało. Nie umiałam się powstrzymać od płaczu.
- Nie płacz. Nie lubię tego jak płaczesz. - otarł łzy z mojego policzka i delikatnie się uśmiechnął. Zrobiłam to samo.
- A ty też już nie płacz - otarłam jego łzy - i chodź - wyciągnęłam ku jemu moją rękę, a on się na mnie spojrzał ze zdziwieniem. 
- No co się tak patrzysz? Wracamy do domu. Nie wyprowadzisz się. Nie po tym co powiedziałeś - złapał mnie za rękę, wziął walizkę i szliśmy do domu. 

*Oczami Niall'a*

W końcu jej to powiedziałem. Tak bardzo mi ulżyło na sercu. No, ale co najważniejsze pocałowałem ją, a ona odwzajemniła pocałunek. Jezu jak ja się cieszę. Nie chciała puścić mnie do hotelu, chciała żebym wrócił. Niby takie banalne rzeczy, a cieszę się jak małe dziecko. Klaudia była cała mokra, tak jak ja. Chociaż, ona miała krótki rękawek, a ja miałem bluzę. Cała się trzęsła. Przystanąłem i zacząłem szukać w  walizce jakiejś kurtki. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem. Nałożyłem ją na nią, a ona się do mnie uśmiechnęła. Ten uśmiech sprawiał, że chciałem żyć. Nareszcie doszliśmy do domu. Klaudia szybko poszła na górę się przebrać, a ja na początek poszedłem do pokoju Liam'a po ten list. Raczej jest on nieaktualny. Następnie udałem się do mojego pokoju. Wziąłem gorący prysznic, ubrałem bokserki i usiadłem na łóżku. Uśmiechnąłem się sam do siebie na myśl że ją pocałowałem. Jestem choć troszkę szczęśliwy. I to dzięki niej. Po chwili usnąłem.

*Oczami Klaudii*
Przebrałam się w czyste a przede wszystkim suche rzeczy. Byłam akurat w łazience. Podeszłam do lustra i się na siebie spojrzałam. Zaczęłam myśleć nad sytuacją z dzisiejszej nocy. Przejechałam palcami po ustach tym samym wspominając pocałunek z Niall'em. Nie wierze że o tym myślę, a najgorsze jest to że...

_______________________________________
Skończyłam rozdział w takim nieodpowiednim momencie co nie ? :D
Hah. Dziękuje za miłe komentarze :) Podoba się skomentuj, wyraź swoją opinię.
4kom=następny rozdział
Kocham was :3

wtorek, 19 marca 2013

Rozdział 15

*Oczami Louisa*
Kiedy się obudziłem wtulona byłe we mnie Klaudia. Sięgnąłem po telefon by sprawdzić która jest godzina. Było kilka minut po dziewiątej rano. Postanowiłem nie ruszać się z miejsca, aby Klaudia się wyspała. 
Zacząłem bawić się jej włosami i pomyślałem jak to by bez niej moje życie wyglądało. Jednym słowem okropnie.  Ona wprowadza do mego życia tyle radości. Zawsze mnie rozbawi, kiedy wracam do domu po męczącej próbie i widzę ją to od razu mam banana na twarzy. Nie wyobrażam sobie życia z kimś innym.   
Nagle się przeciągnęła. Spojrzała na mnie i się ciepło uśmiechnęła.
- Długo nie śpisz?
- Kilka minut - pocałowałem ją w czoło i przytuliłem 
- Louis, bo mnie udusisz ! 
- Sorry. Tęskniłem za tobą
- Całą noc byliśmy razem geniuszu haha
- No, ale jednak 
- Z kim ja żyje - złapała się za głowę i wybuchła śmiechem tak jak ja
- Ubierz się i zejdź na śniadanie będe czekał - wstałem i zszedłem do kuchni
Kiedy schodziłem ze schodów spostrzegłem Liama, który już siedział wraz z loczkiem przy stole.
- Siema - przywitałem się i usiadłem na swoje miejsce
- Siema, a ty co tak późno wstałeś? - zapytał się Liam opierając głowę o ręke
- No właśnie, jesteś porannym ptaszkiem haha - zaśmiał się Hazz i poszedł odstawić talerz do kuchni
- A tak jakoś. Późno spać poszedłem, a rano nie chciałem budzić Klaudii.
- Aaa. No to wszystko jasne.
- A jak się wam układa? - spytał się lokowaty, który właśnie wchodził do jadalni
- Baaardzo dobrze. Nigdy nie byłem taki szczęśliwy.
- Da sie to zauważyć Tommo - uśmiechnął się Liam
- Cieszę się, że jesteś w końcu szczęśliwy - powiedział Harry i udawał, że wyciera łzy.
Kiedy tak rozmawialiśmy do jadalni również wszedł Niall. Oczywiście miał roztrzepane swoje blond włosy, koszulke Irlandii, a do tego dres.
Od razu zasiadł do stołu i zaczął zajadać. Ile on ma żołądków że tyle w siebie wpycha? Następnie przyszła Klaudia. Usiadła obok mnie i oparła się o moje ramię. Jak co poranek nic jej się nie chciało. 
- Louis zrób mi kanapke - poprosiła mnie zamykając powoli oczy
- A bozia rączki dała? 
- Dała dała. No, ale Louis nie chce mi się - przeciągała, lecz nie ruszała głowy z mojego ramienia i cały czas miała zamknięte oczy.
- No dobrze.
- Yey. Dziękuje - pocałowała mnie w policzek i znów jej głowa powędrowała na moje ramię.
Przez cały poranek Niall nie odezwał się ani słowem, co do niego nie podobne. Przecież to on zawsze najwięcej nawijał. Chciałbym mu pomóc, ale nie wiem jak. Skoro on powiedział, że jego szczęście nosi imię Klaudia. Uhh co za beznadziejna sytuacja. Ja ją kocham on ją kocha. A ona kocha mnie. Gorzej chyba być nie może, prawda?
- Louis ?
- Tak?
- Koocham Cię - uśmiechnęła się i namiętnie mnie pocałowała. Szczerze? Obawiałem się tego. Dlaczego? Niall był tam. 
Irlandczyk szybko wstał i wyszedł z domu. Klaudia widocznie była zdziwiona. 
- Ej czemu on się tak zachowuje? Co z nim się dzieję? - dopytywała się nas Klaudia. Spoglądaliśmy z Liamem i Harrym na siebie. Wiedzieliśmy, że nie możemy jej powiedzieć tego, że Niall ją kocha, bo by nas znienawidził. On musi jej to sam powiedzieć. 
- No wiesz ma gorsze dni - odezwał się w końcu Liam
- No właśnie, wiesz on tak już ma - dokończył Hazza
- Będzie dobrze. Przejdzie mu - dopowiedziałem i ją przytuliłem. 


*   *   *


*Oczami Nialla*
Mam dość. Dość patrzenia jak to oni się kochają! Wybiegłem z domu i poszedłem do miejsca, które razem znalazłem z Klaudią.
 Jest dość blisko nas, w parku trzeba się przedostać przez krzaki i kilka drzew i się znajdzie piękną polanę. To miejsce na prawdę wycisza. Tak wiem w piżamie wybiegłem z domu, a teraz idę w niej w miejscu publicznym. No cóż mówi się trudno.
Kiedy w końcu tam dotarłem, usiadłem obok wielkiego dębu. Oparłem głowę o korę i spojrzałem się w górę. 
  Pojedyńcze promienie słońca padały na moją twarz. Zamknąłem oczy i    zacząłem rozmyślać. Powiedzieć jej? Wyprowadzić się? Odizolować się od niej? Nie mam pojęcia. Wszystko mnie przerasta. 
Chyba najlepszym wyjściem z całej tej sytuacji będzie wyprowadzka z naszego domu. Nie będę ich widział, nie będę jej widział. Z chłopakami widuję się i tak codziennie na próbach, a już niedługo na trasie koncertowej. Tak to jest najlepsze wyjście. Może nawet stłumię trochę uczucie do Klaudii? Może. Chociaż są na to małe szanse, ale warto spróbować. Zacznę się pakować jak wrócę do domu. Na dobry początek wynajmę pokój w hotelu. Jeszcze trochę tam posiedziałem, wyciszyłem się, odprężyłem jednym słowem. I postanowiłem wrócić. Powolnym krokiem zmierzałem ku domowi. W końcu doszedłem i natychmiast poszedłem do pokoju, aby nie zwlekać i zacząć się pakować. Zamknąłem drzwi na klucz, i wyciągnąłem wielką walizkę. Następnie zacząłem wszystkie moje rzeczy pakować. Zajęło mi to jakąś godzinkę. Kiedy byłem gotowy walizkę położyłem pod łóżko, aby z samego rano wynieść się stąd. Otworzyłem drzwi i położyłem się na łóżku, patrząc się w sufit. Oczy mi się zamykały, zasnąłem. 
Obudzimy mnie wrzaski Hazzy. 
- Zabiję was ! Jak Boga kocham zabiję ! ! - krzyczał i chyba kogoś gonił
- To był taki żart ! No weź Hazza ! Aaaaa zostaw mnie !- krzyczał Louis z ciekawości zszedłem na dół. Osłupiałem jak zobaczyłem Hazze w WYPROSTOWANYCH WŁOSACH goniącego Louisa i Klaudię. Klaudia kiedy mnie zobaczyła podbiegła do mnie, a w ręku miała prostownicę. Schowała się za mną. 
- Co wyście mu zrobili ? haha
- Wyprostowaliśmy mu włosy ! haha
- Jesteście nienormalni - pociągnęła mnie na górę i usiedliśmy na schodach
- No wiem. Ja jakoś uniknę kary, ale Louis nie - oboje się zaśmialiśmy
- Harry chyba dopadł Lou - powiedziałem kiedy kątem oka spostrzegłem Hazze który siedział na Louisie i nie wiedziałem co chciał mu zrobić
- Uhh. Idę ratwać mojego supermana - uśmiechnęła się i wstała ja również, przytuliła mnie - życz mi powodzenia - i zbiegła do salonu i wskoczyła na Hazze.
Będzie mi jej cholernie brakować, chłopaków również. No, ale robię to dla własnego dobra. 
Ponownie zszedłem na dół. Liam siedział na kanapie i oglądał 'Toy Story 3' jakby nigdy nic. Louis, Klaudia i Harry się napieprzają a on siedzi i ogląda hah cały daddy. 
Usiadłem obok niego i przyłączyłem się do oglądania. Usłyszałem jak Harry woła Klaudię i nagle zobaczyłem ją przede mną. Wtuliła się we mnie i powiedziała ' proszę obroń mnie przed nim ' serce waliło mi jak oszalałe. Objąłem ją i zacząłem ociekać, przed lokowatym. Dotarliśmy do mojego pokoju. Upadliśmy na łóżko i zaczeliśmy się śmiać.
- Boże.. Harry...jest...niebezpieczny - próbowała coś powiedzieć, ale ciągle się śmiała
- No..weź..haha..wyprostowaliście...haha..mu..jego..zacne..loki haha - nie mogliśmy opanować śmiechu.
Dopiero po kilku minutach zauważyłem, że Klaudia na mnie leży. Jej głowa znajdowała się na moim torsie, a dokładniej przy moim sercu. Nagle zaczęło walić jak oszalałe.
- Jeju Niall, ale tobie serce wali! 
- Serio? Zmęczyłem się - skłamałem znowu. Cały czas ją okłamuje. Nie wytrzymuje tego.
- No ładnie. Niall się zmęczył. - wstała i powiedziała - idę ratować tego głupka haha do jutra żarłoczku. 
Uwielbiałem jak do mnie tak mówiła. Zniknęła za drzwiami. Usiadłem na łóżku i głęboko westchnąłem. 
Tak. Będzie mi tego cholernie brakować.

________________________________
No i w końcu napisałam kolejny rozdział :)
Nie było tyle komentarzy ile być powinno, ale miałam wenę więc jest.
Mam nadzieję, że się podoba.
Czytasz = wyraź swoją opinię chociaż w krótkim komentarzu
4kom=kolejny rozdział :*
WOW! PONAD 600 wejść?! KOCHAM WAS ! <3

wtorek, 5 marca 2013

Rozdział 14

*Oczami Louisa*
Klaudia poszła właśnie po prysznic,a ja siedziałem na łóżku oglądając mecz piłki nożnej. Chociaż cały czas zastanawiałem się nad słowami Nialla. Nie dawało mi to spokoju. A co jeżeli Klaudia coś do niego czuje? Może jednak go kocha? Sam nie wiem. Cały czas te pytania mi siedziały w głowie. Kiedy wyszła z łazienki owinięta tylko w ręcznik. Krople wody spływały po jej ciele, włosy opadały na jej ramiona. Usiadła się obok mnie i wtuliła się we mnie. Ja objąłem ją i pocałowałem ją w obojczyk. Otóż jeszcze ze sobą nie współżyliśmy. Ona jeszcze nie była gotowa, nigdy nie naciskałem. Wolałem poczekać na odpowiednią chwilę. Chyba właśnie taka nastała. Odwróciła się w moją stronę, swoimi rękoma złapała mnie za policzki i pocałowała mnie w usta. Usiadła na mnie okrakiem, spojrzała się w oczy, uśmiechnęła i znów złożyła na moich ustach pocałunek. Wstaliśmy. Moje ręce trzymałem na jej talii. Ona wodziła swoimi opuszkami palców po moich plecach. Kiedy zaczęliśmy się całować bardziej zachłannie, ona powoli zaczęła odpinać guziki od mojej koszuli. Spojrzałem się na nią, ona tylko się uśmiechnęła i znów mnie pocałowała. Wiedziałem, że chce tego tak jak ja. Kiedy już rozpięła moją koszulę, ja powoli ściągnąłem jej ręcznik i rzuciłem w kąt pokoju. Trochę się zaczerwieniła, a jej twarz skierowana była w podłogę. Przytuliłem ją i powiedziałem ' jeśli tego nie chcesz to powiedz. nie zmuszam Cię '
K; Chcę, tylko po prostu to mój pierwszy raz i tak jakoś dziwnie mi się stoi przy tobie naga - przygryzła dolną wargę i słodko się uśmiechnęła
Ja; Nie krępuj się. Będzie dobrze. Zobaczysz - na co ona się uśmiechnęła.
Zacząłem ją całować, i lekko popchnąłem ją na łóżko. Jej plecy dotykały białej pościeli. Byłem teraz nad nią, moje pocałunki schodziły coraz niżej, od szyi, po piersi, brzuch. Chichotała, widocznie ją to łaskotało. Zacząłem delikatnie całować wewnętrzną stronę jej ud. Po chwili całowałem już jej łechtaczkę, zaczęła cicho pojękiwać, niespodziewanie włożyłem jej dwa palce do pochwy głośno zajęczała i wygięła się w łuk. Palce wplatała w moje włosy, a ja dalej doprowadzałem ją do rozkoszy. Zlizałem jej soki, i ją pocałowałem, ona popchnęła mnie i wylądowałem plecami na łóżku. Usiadła na mnie i się zadziornie uśmiechnęła. Zaczęła całować mnie po torsie, schodząc aż do moich spodni. Zwinnie je ściągnęła.

*Oczami Klaudii*
Jego bokserki były wybrzuszone. Ściągnęłam je zębami, a kiedy się spojrzałam jego 'przyjaciel' stał na baczność. Zawsze mówiłam, że nigdy nie zrobie komuś loda itp. no, ale... to Louis jemu nie mogę odmówić. Niepewnie wzięłam jego penisa do ręki i zaczęłam powolnym ruchem ręki masować góra-dół, z każdą chwilą przyśpieszałam. Postanowiłam, że wezmę go do buzi. Powoli włożyłam go sobie do buzi i jak przedtem ruchy góra-dół. Lou podtrzymywał mi włosy, przy czym trochę przyciskał mi glowę. Louis zaczął jęczeć z roskoszy, coraz głośniej. Nie zdziwiłabym się jakby ktoś z domowników to usłyszał. Jednak cieszyło mnie to, bo doprowadzałam go do przyjemności. Nagle podciągnął mnie w górę i powoli wsadził swojego penisa w moją pochwę. Jęknęłam z bólu. Boże jak to bolało, łza spłynęła po moim policzku, niestety Louis ją zauważył
Lou; Boże, przepraszam. Ja nie chciałem. Wybacz mi - chciał już przerwać, ale ja go tylko przytuliłam i powiedziałam ' Nie masz za co przepraszać. Już jest wszystko okej. Kontynuujmy.'
Lou; No dobrze, tylko jeśli będzie za bardzo boleć szybko mi powiedz to przestanę.
Ja; Obiecuję - wróciliśmy do poprzedniej czynności. Mój chłopak trzymał mnie w tali i poruszał mną w górę i w dół. Oczywiście z początku bolało, lecz po dłuższej chwili ból zamienił się w rozkosz. Poruszał mną coraz szybciej, krzyczeliśmy z przyjemności. Louis wstał, a ja zawiesiłam się mu na szyi. Przyparł mnie do ściany i znów zaczął we mnie wchodzić, tym razem szybciej i głębiej. Czułam, że dochodzę.
Ja; Lou... ja już nie wytrzymuję...
Lou; Jeszcze chwila... Na mój znak krzyknij moje imię
Ja; Ok - Długo nie czekałam na rozkaz.
Lou ; Juuż
Ja; Loooouis! Taaak.. Jeszcze ! - wyjął szybko penisa ze mnie i wytrysnął mi spermę na piersi i okolice brzucha. Opadliśmy na łóżko, ja wtuliłam się w jego nagi tors, a nasze oddechy próbowały się unormować. 
Ja; No to chyba pójdę jeszcze raz pod prysznic - spojrzałam się na biały płyn na moim ciele i się uśmiechnęłam
Lou; Sama? No chyba nie. Idę z tobą 
Ja; Jesli liczysz na coś więcej to się mylisz zboczeńcu haha - i pobiegłam do łazienki
Lou; Oh ja nie jestem zboczeńcem ! Wypraszam sobię ! haha jestem po prostu niewyżyty haha - dorwał mnie w łazience i pocałował.
Ja; No tak. jesteś moim niewyżytym wariatem - uśmiechnęłam się
Lou; Kocham Cię 
Ja; Ja ciebie też - i weszliśmy pod prysznic. Oczywiście nie obeszło się bez drugiej rundy. Po 'tym' położyliśmy się od razu do łóżka i zasnęliśmy. 

*Oczami Nialla*
Przez całą noc słyszałem ich krzyki i jęki. Oczywiście płakałem, a jakby inaczej. Przecież jestem taki wrażliwy i naiwny bla bla bla... zadna dziewczyna nie chce jakiegoś wrażliwego frajera. No, ale serce nie sługa. Tak bardzo chciałbym być na miejscu Louisa, on ma takie cholerne szczęście. Zszedłem do kuchni i usiadłem przy blacie i oparłem głowę o rękę. Usłyszałem, że ktoś schodzi po schodach, była 3 nad ranem nie miałem pojęcia kto to mógł być. Spostrzegłem Klaudię w roztrzepanych włosach, w koszuli Lou i samych bokserkach. Na mój widok się uśmiechnęła ja odpowiedziałem tym samym.
K; Co ty tu robisz o tej godzinie?  - zapytała się siadając obok mnie
Ja; Mógłbym zapytać o to samo.- zaśmiałem się
K; Oj no weź. Niall - kochałem jej śmiech, był najcudowniejszy na świecie
Ja; No coo.. Tak sobie siedze. Nudze się 
K; Aha. Ja przyszłam tu bo... kurcze zapomniałam haha
Ja; Oj ty głuptasie 
K; Już wiem ! Chciałam zrobić sobie kakao - wstała i podeszła do szafki i wyciągnęła pojemnik z kakaem - chcesz też głodomorku ? - uwielbiałem jak tak do mnie mówiła, od razu miałem banana na twarzy 
Ja; Czemu nie? Zagrzeję mleko 
K; Okej. A ja wsypię kakao do kubków, a no właśnie jaki chcesz? Ten w koniczynki czy w superbohaterów?
Ja; Eeee.. W koniczynki 
K; No to ja wezmę w superbohaterów - uśmiechnęła się i schowała pojemnik do szafki, a następnie usiedliśmy na nasze wcześniejsze miejsca
K; Jak się czujesz ? 
Ja; Dobrze, nie narzekam a ty? - musiałem skłamać, miałem jej powiedzieć, że umieram z zazdrości o nią?
K; Świeetnie. Jestem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi 
Ja; Cieszę się - podszedłem do garnka z mlekiem i wlałem do kubków następnie podałem jej ciepłe kakao. Porozmawialiśmy jeszcze trochę, aż w końcu Klaudia poszła na górę. Ja jeszcze przez chwilę posiedziałem w kuchni dopiero później udałem się do mojej sypialni. I tak nie mogłem zasnąć. Kurcze  to już druga moja nie przespana noc. Jak zwykle słuchałem sobie muzyki, lecz kiedy słuchałem piosenki Justina Biebera - Fall tak jakby, coś mi podpowiedziało, żebym jej to zaśpiewał, w końcu ta piosenka opowiada o miłości przyjaciela do przyjaciółki. Tylko, że jest mały problem. Boję się jej to zaśpiewać, a jeśli mnie wyśmieje? A jak nasza przyjaźń pójdzie się jebać? Tego bym chyba nie zniósł. Zastanowię się nad tą piosenką, może kiedyś będzie idealna sytuacja, żeby jej to zaśpiewać? Kto wie jaki scenariusz życie nam napisze...

Pierwszy raz napisałam scenę +18 xD Jejku ponad 500 wejść :o Kocham was ! Podoba się? Komentuj :) 5 komentarzy = kolejny rozdział <3

niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 13


*Oczami Niall'a*
Już nie wytrzymuje. W końcu kurwa wybuchnę i wszystko im powiem. Chociaż nie mogę, bo wtedy mogą zerwać ze sobą i wtedy Klaudia będzie cierpieć i Louis też uhhh.. Wyszedłem z kuchni on ja przytulał i całował, od razu pobiegłem na górę. Louis to zauważył i za mną pobiegł. Niestety nie wytrzymałem i wybuchłem płaczem w moim pokoju. Louis bez zastanowienia wszedł do mojego pokoju. Ja siedziałem w kącie i łzy samowolnie spływały po moich policzkach.
Lou; Niall... Co Ci się stało? - był przerażony i zmartwiony było to słychać w jego głosie. Podszedł bliżej i usiadł się obok mnie. Otarłem ręką łzy i spojrzałem się na niego
Ja; Nic. Nic się nie stało
Lou; Nie pierdol, że nic Ci nie jest, bo widzę że coś Ci jest !
Ja; A co mam tobie powiedzieć ?! Że co?! Że kocham twoją dziewczynę ?! Że oddałbym za nią życie !? Że jest dla mnie całym światem?! - zacząłem znowu płakać, a Louis też.
Lou; Dlaczego? Dlaczego mi nie powiedziałeś o tym wcześniej? Boże. Od kiedy ją kochasz? 
Ja; Odkąd ją poznałem. Wtedy zrozumiałem, że jednak życie ma sens i istnieje miłość. - Louis się uśmiechnął co mnie trochę zdziwiło.
Lou; Ja też ją kocham i nie chcę jej stracić - otarł swoje łzy i głęboko wzdychnął
Ja; Wiem to doskonale, ale przecież ona mnie nie kocha więc... Muszę z tym żyć.
Lou; Niall gdybyś mi powiedział starałbym się z nią nie całować czy przytulać na twoich oczach. Ty tylko cierpiałeś i nadal cierpisz, codziennie...
Ja; Zdążyłem się przyzwyczaić...
Lou; Co mogę zrobić żebyś był szczęśliwy? 
Ja; Moje szczęście nosi jej imię Louis... Tylko ona mnie uszczęśliwi. No i wiesz niby miłości nie można kupić, ale ona właśnie to zrobiła kupiła ją swoim uśmiechem, spojrzeniem... Chce być tylko z Klaudią nikt inny się nie liczy, bez zastanowienia oddałbym za nią życie.. Kocham ją..Tak bardzo ją kocham i potrzebuje. Co noc płaczę w poduszkę, bo nie wytrzymuje, a idę spać tylko dlatego, że jestem zmęczony płaczem.. Normalnie to bym już chciał to skończyc, skończyć to całe cierpienie, ale to znika kiedy tylko ją widzę. Jak się uśmiecha, jak ze mną rozmawia... - znów poczułem jak łzy zaczynają spływac po moich policzkach, Lou zamilkł. Był chyba trochę zdziwiony? Tak chyba tak mogę to określić. W końcu po dłuższej chwili Louis się odezwał
Lou; Ty ją tak bardzo kochasz... Chyba nawet bardziej niż ja... Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił o dziewczynie... Nigdy... - przytulił mnie, a ja się rozpłakałem jak małe dziecko... Mój płacz przerwał głos Liam'a który pukał do drzwi. Szybko wstałem poszedłem do łazienki przemyć twarz, a Louis otworzył mu drzwi. Kiedy wszedłem do pokoju Louisa już nie było, tylko Liam siedział na łóżku. Usiadłem się koło niego, nastała cisza którą przerwałem
Ja; Powiedziałem mu
Li; Ale co? O co chodzi?
Ja; Powiedziałem mu, że kocham Klaudię. Nie wytrzymałem i wybuchłem. Tak po prostu.
Li; Ulżyło tobie prawda?
Ja; Tak. Bardzo. 
Li; To dobrze, widziałem jak się męczyłeś, ale powiesz jej też? Chyba ona powinna to wiedzieć...
Ja; Nie! Ona nie może tego wiedzieć rozumiesz?! Nie może! 
Li; Spokojnie Niall, tylko się pytałem - poklepał mnie po ramieniu, uśmiechnął się i wstał
Li; Ja już idę do siebie. Trzymaj się.
Ja; Narazie.
Zostałem sam w tym pokoju. Ciemno. Głucho. Znów zacząłem płakać w poduszkę. Czasami zastanawiałem się skąd ja mam tyle łez. Znowu płakałem tak długo, aż byłem zmęczony. Kiedy leżałem i tylko minuty dzieliły mnie od zaśnięcia ktoś wszedł do pokoju. Nie otwierałem oczu. Ktoś usiadł się na łóżku, byłem odwrócony plecami do tej osoby. Nagle ktoś pogłaskał mnie po włosach wtedy usłyszałem jej głos ' Nie płacz ' odwróciłem się do niej. 
Ja; Ja wcale nie płacze no co ty 
K; Słyszałam. Louis mówił, że to przez dziewczynę. Nie płacz przez nią. Widocznie nie jest ciebie warta.
Ja; Oj jest. Jest moim całym światem. Jest 365 dni w roku, a ja oddałbym wszystko by spędzić chociaż jeden z nią. 
K; Awww.. Chodź tu - wyciągnęła ręce ku mnie bez zastanowienia się w nią wtuliłem. Sama nie wiedziała, że to o niej mówiłem. - Nawet nie wie co traci. Taki chłopak jak ty to skarb - cieszyłem się, że tak powiedziała. Klaudia zawsze umiała mnie pocieszyć. Kiedy tylko ją przytuliłem zapomniałem, że przed chwilą nie chciało mi się żyć, a teraz jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Została tak długo, aż zasnąłem. Potem poszła do pokoju Louisa. Obudziłem się z uśmiechem na twarzy, a myśl że ta noc nie była snem bezcenna. 

*Oczami Louisa*
Nigdy nie myślałem, że ktoś może tak bardzo kochać drugiego człowieka. Słowa Nialla dały mi do myślenia. Jest mi cholernie go szkoda. On jest wrażliwy, bardzo wrażliwy ciężko to przeżywa. Ja jestem tego sprawcą, bo zabrałem mu miłość jego życia. Co ja mogę poradzić, że ja ją też kocham? Ona jest moim najsłodszym narkotykiem. Uzależnia mnie od siebie. Nie umiałbym już bez niej żyć. Klaudia jeszcze spała więc zszedłem na dół. Harry tym razem robił śniadanie, jakaś odmiana. Liam i Niall siedzieli w salonie. Usiadłem się wraz z nimi. Nie minęło 30 minut, aż moja księżniczka zeszła na dół. Ubrana w moją białą koszulę w rozpuszczonych włosach. Kocham ją taką. Moja kochana wariatka. Od razu przytuliła każdego. Uwielbia się przytulać. Na końcu przytuliła mnie i usiadła obok mnie. Długo nie posiedziała, bo Hazza zawołał nas na śniadanie. Pośmialiśmy się i pogadaliśmy, aż w końcu każdy udał się w swoją stronę. Klaudia i ja postanowiliśmy udać się na spacer po parku. Idąc przez park trzymaliśmy się za ręce, przytulaliśmy, śmialiśmy i oczywiście wygłupialiśmy. Goniłem ją przez prawie cały park, bo nazwała mnie ' Boo-Bear' dobrze wie, że nienawidze jak tak na mnie mówi. Do domu wróciliśmy o 20.

Wiem że jest krótki, ale nie mam dostępu do internetu, bo jestem za granicą u babci. Mam nadzieję, że się podoba :)
4 komentarze = kolejny rozdział :3

wtorek, 19 lutego 2013

Rozdział 12

*Oczami Liam'a*
Serce mi pękało jak widziałem jego w takim stanie. Widać, że bardzo zależy mu na niej. Ale no kurwa nie oszukujmy się ona kocha Louisa. Niall jest w trudnej sytuacji, nie wiem jak mam mu pomóc. W końcu zasnął, po 4 godzinach płaczu. Przykryłem go i wyszedłem z jego pokoju. Schodząc na dół zastanawiałem się czy powiedzieć o tym Klaudii czy Louisowi. Przy stole siedział Harry, Louis i Klaudia, bo Zayn w nocy do Zuzi pojechał, kolejna para. Na samą tą myśl uśmiechnąłem się. Zasiadłem do stołu, zacząłem spoglądać na Klaudię. 
K; Coś się stało Liam? - zapytała uśmiechając się do mnie promiennie
Ja; Nie. Nic - odwzajemniłem uśmiech, lecz w duchu smuciłem się, bo jeden z moich najlepszych przyjaciół właśnie przechodzi załamanie.
Lou; A gdzie Niall?
Ja; On już zjadł i poszedł do siebie
K; O to może do niego zajrzę - chciała już wstać i iść do niego lecz ją powstrzymałem
Ja; On śpi! Nie budz go - powiedziałem nie patrząc na nią, ona wiedziała kiedy kłamię, zresztą jak wszyscy w domu.
K; No cóż. Pójdę do niego później - usiadła i dokończyła śniadanie.
Harry kiedy skończył wyszedł z domu. Louis poszedł do swojego pokoju, w jadalni zostałem tylko ja i Klaudia. Chciałbym jej to powiedzieć, ale obiecałem Niallowi, że nikomu nic nie powiem. Kiedy chciałem już sprzątać złapała mnie za ręke i powiedziała
K; Ja dzisiaj posprzątam, masz dzisiaj dzień wolny - uśmiechnęła się i zaczęła sprzątać
Ja; Dzięki - przytuliłem ją i poszedłem do siebie. Odpaliłem laptopa i zacząłem sprawdzać TT. Fanki pisały między sobą, że widzą iż z Niallem coś się dzieję. Kuźwa nawet fanki to zauważają. Wyłączyłem laptopa po 30 minutach. Zszedłem do salonu gdzie siedział Hazza z piwem i chipsami oglądając mecz piłki nożnej. Dosiadłem się do niego, wziąłem piwo upiłem trochę i zacząłem oglądać mecz. 
Ja; A gdzie Klaudia? - spytałem w pewnym momencie Hazze
H; Poszła do domu. Znaczy się Louis ją odwiózł. A coś chciałeś od niej ? 
Ja; Nie. Tak tylko pytam. 
Zaczęliśmy siebie przekrzykiwać, bo niektórzy porządnie w piłkę kopnąć nie umieli. Kiedy tak krzyczeliśmy Niall schodził powolnym krokiem po schodach. Spojrzał się na mnie i na Harry'ego. Kiedy Harry spojrzał się na niego powiedział
H; Niall ty płakałeś? - z niedowierzaniem się zapytał, nie często widujemy kiedy on płacze
N; A nawet jeśli to nic złego niekiedy trzeba wszystko z siebie wydusić nieprawdaż ? 
Harry osłupiał. Nie mógł wydusić z siebie żadnego słowa. Spojrzał się tylko na mnie, ja nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć. Niall podszedł do nas, usiadł się i zaczął oglądać jak gdyby nigdy nic. 
N; A gdzie Klaudia ? - odwrócił się w moją stronę, i z wyczekiwał na moją odpowiedź
Ja; Wróciła do domu.
N; Sama? Pieszo?
H; Nie no co ty Louis by jej nie puścił  Oczywiście on ją zawiózł - Myślałem że zaraz go uduszę, lecz on o niczym nie wiedział więc nie mogę go winić
N; No tak. Mogłem się domyślić.
H; Ale chciała do ciebie zajrzeć, ale Liam powiedział, że śpisz i żeby ciebie nie budziła więc nie poszła. - Niall uśmiechnął się w końcu
N; Liam dlaczego jej do mnie nie wpuściłeś? Przecież wiesz, że ona by mnie nie obudziła głuptasie - szturchnął mnie w ramię i kolejny raz się uśmiechnął. W duchu dziękowałem Harry'emu za to że to powiedział, bo w końcu Nialler się uśmiechnął. Kiedy już się rozgadaliśmy Louis wszedł do domu wraz z Zaynem. Cały czas się śmiali. 
Lou; Zayn jest z Zuzią ! ! Chłopaki mamy kolejna pare ! Trzeba to uczcić ! - zaczął krzyczeć na cały dom jak to Tommo
H; Ona i on są razem ? Boże atak głupoty hahaha - oberwał poduszką od Zayna i się przewrócił, oczywiście oddał mu no i zaczęła się wojna na poduszki. Kilka razy oberwałem dość mocno, ale to pikuś w porównaniu do tego jak Louis obrywał od Nialla. Wyżył się troche. Po tej bitwie Niall pociągnął mnie do kuchni
N; Chce mu to powiedzieć - oznajmił, ale nie wiedziałem o co chodzi
Ja; Ale co chcesz powiedzieć i komu ?!
N; Louisowi. Chce mu powiedzieć, że kocham Klaudię. 
Ja; Oszalałeś !? Wiesz, że może to się źle skończyć dla nich. 
N; Wiem - przeczesał włosy i mówił dalej - Ale chce żeby chociaż on to wiedział, nie ona, lecz on
Ja; No ale chyba by było lepiej jakby ona to wiedziała co nie? 
N; No właśnie że nie. To mogłoby zniszczyć naszą przyjaźń. Już by mi tak nie ufała, nie spędzałaby ze mną tyle czasu
Ja; No masz troche racji, ale powiedz im to później. Zastanów się dobrze, bo dobrze wiesz że możesz stracić przyjaciela. Louisa.- poklepałem go po ramieniu i wyszedłem z kuchni.

*Oczami Zayna*
Fajnie, że ja Louis i Liam mamy kochające nas dziewczyny. Jeszcze tylko Harry i Niall muszą kogoś sobie znaleźć. Nie myślałem, że jakaś dziewczyna wywróci mój świat do góry nogami. Zawróciła mi w głowie totalnie. Kocham ją, kocham najbardziej na świecie. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Louisa który właśnie wszedł do mojego pokoju
Lou; Możemy pogadać?
Ja; Jeszcze się pytasz ? Siadaj i mów .
Lou; Chodzi o to że. Chciałbym się ciebie zapytać czy nie zauważyłeś jak Niall dziwnie się zachowuje kiedy ja i Klaudia się przytulamy itp ? 
Ja; Tak zauważyłem. Trochę to dziwne przyznaję. No ale to Niall on nigdy normalny nie był i nie będzie - uśmiechnąłem się
Ja; A teraz chodź na dół impreza czeka i zeszliśmy na dół. Bawiliśmy się do 5 rano. Tyle vódki wypiliśmy, że nie pamiętam co się działo od 23. Rano każdy miał cholernego kaca. Dziewczyny pewnie też, bo Zuzia napisała mi, że chcą to też uczcić.

*3 miesiące później*
Niall jednak nie powiedział nic Louisowi i Klaudii. Całe 3 miesiące płakał prawie co noc. Coś się zmieniło. Harry i Danielle o tym wiedzieli. Wiedzieli o tym, że Niall cierpi z powodu miłości do Klaudii. Przez te 3 miesiące nic szczególnego się nie zdarzyło. Zuzia i Zayn kochają się bezgranicznie. Nie widzą świata poza sobą. To samo jest u Klaudii i Louisa. Jednak Klaudia i Zuzia wprowadzają się dzisiaj do chłopaków. 

*Oczami Klaudii*
Kiedy popatrzyłam na te wszystkie kartony dotarło do mnie, że będe teraz mieszkać z moimi najlepszymi przyjaciółmi i z kochanym chłopakiem. 
O 13 chłopacy mieli przyjechać po nas. Byli pół godziny po 15. Boże jak tak można się spóźnić ? 
Lou; Przepraszam za spóźnienie, ale pomyliły nam się godziny - wziął ode mnie pudło i zeszedł do samochodu, Zayn pomagał Zuzi ona miała trochę więcej tych kartonów niż ja. Oni jechali osobnym samochodem, a my też osobnym. Louis całą drogę się uśmiechał.
Lou; Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że będziesz teraz więcej czasu spędzała 
Ja; Ja też się ciesze - No tak przez 2 miesiące ich nie było, Japonia, Afryka, promowanie płyt prawie w ogóle się nie widzieliśmy teraz będzie inaczej.
Kiedy dojechaliśmy w drzwiach stał Niall od razu do niego pobiegłam.
N; Tęskniłem za tobą - mocno mnie przytulił, nie chciał mnie puścić, ale to w końcu Niall on uwielbia się przytulać.
Ja; Też za tobą tęskniłam, ale wiesz teraz będziemy się codziennie widywać - uśmiechnęłam się do niego
N; I właśnie to mnie cieszy, czekaj pomogę Louisowi - pobiegł do Lou i zaczęli wnosić kartony, O dziwo Zayn'a i Zuzi jeszcze nie było. Kiedy się już rozpakowałam w pokoju u Louisa dostałam SMS'a od Zuzi że Zayn zabiera ją do Włoch na 2 tygodnie. Pewnie się cieszy. Ja razem z nią. Zeszłam na dół, bo Liaś wołał mnie na kolację. Niall oczywiście większość zjadł, no ale to nasz żarłoczek. Po kolacji pomogłam Liamowi posprzątać i w piątkę zaczęliśmy oglądać jakąś komedię. Potem jednak Harry przełączył na horror. Siedziałam pomiędzy Louisem, a Hazzą. Louis chyba zauważył, że trochę się boję więc mnie przytulił i szepnął do ucha ' Nie bój się jestem przy tobie ' i pocałował w czoło. Nie wiem czemu Liam od razu spojrzał się na Nialla, który właśnie wychodził z salonu do kuchni. Pewnie zgłodniał pomyślałam.

Dziękuje, że komentujecie te rozdziały :) Jesteście kochane! No i jak podoba się? 4 komentarze i kolejny rozdział :*

niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział 11

A więc kolejny rozdział :) Hope U like it :D
*Oczami  Zuzi*
Oglądałam film "P.S I Love You" oczywiście jak to ja płakałam. Często się wzruszam na takich filmach. Kiedy tak oglądałam dostałam SMS'a 
Od Klaudia 
Hej. Ja nie wrócę na noc. Śpię u Louisa. Dobranoc xoxo
Do Klaudia
Hejka. Tylko jakby co zabezpieczcie się XD haha nie no pozdrów go dobranoc xx
Ona to ma fajnie. Jest ze swoim idolem, którego tak bardzo kocha, a on ją. A ja? Jakiś wyrzutek.. Jestem do niczego. Mimo iż Zayn mi się podoba za bardzo boję się odrzucenia z jego strony. No bo on jest gwiazdą światowego formatu, a ja normalną dziewczyną, jego fanką. To już dużo, że się z nim przyjaźnię. Nagle dostałam kolejnego SMS'a, lecz tym razem nie od Klaudii.
Od Zayn :*
Siemka ;) Mogę do cb wpaść? Nudno mi xx
Do Zayn :*
Hej :) No pewnie, ja też się nudzę. Czekam xx
Od Zayn :*
Zaraz u ciebie będe. Do zobaczenia xoxo
Uśmiechnęłam się do telefonu. Zauważyłam, że jestem w piżamie więc szybko poszłam się przebrać. Usiadłam się w salonie i czekałam na Bad Boy'a. Nie musiałam długo czekać, kiedy usłyszałam dzwonek szybko podeszłam do drzwi i otworzyłam.
Z; Hej - przytulił mnie na powitanie 
Ja; Hej. Idź do salonu zapraszam. Chcesz coś do picia? - zapytałam się zamykając drzwi
Z; Nie dzięki. Chodź do mnie - usiadłam się naprzeciwko jeego. Przez dłuższą chwilę tylko na siebie patrzeliśmy, nastała zupełna cisza, serce waliło mi jak oszalałe, jego wzrok doprowadzał mnie do obłędu. Nagle wstał, usiadł obok mnie i nadal się na siebie patrzeliśmy. W powietrzu wisiało porządanie. 
Z; Chciałem powiedzieć Ci to już od dawna, ale nie miałem odwagi - przygryzł wargę, i się na mnie spojrzał nie wiedziałam czego się zaraz dowiem.
Z; Podobasz mi się. Znaczy się kurcze... No... Ten..Zako- nie dałam mu dokończyć tylko go pocałowałam, a on to odwzajemnił. Kiedy się oderwaliśmy od siebie powiedziałam
Ja; Ja ciebie też Zayn - tym razem to on mnie pocałował. Przytulił mnie w talii i pocałował w czoło. Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, ale ważne jest to, że kiedy się obudziłam zerknęłam na zegarek w telefonie była 2 w nocy, obróciłam się i zobaczyłam słodko śpiącego Zayn'a obok mnie. Przytuliłam się do niego i z uśmiechem na twarzy poszłam spać dalej.

*Oczami Louisa*
Klaudia po wypiciu kakaa położyła się do łóżka i sprawdzała coś w komórce. Ja poszłem zanieść szklanki do kuchni. Wchodząc do pokoju zobaczyłem, że łóżko jest puste, a jej nie ma nigdzie widać
Ja; Klaudia! Kochanie gdzie jesteś? - wołałem bez skutku. Kiedy chciałem iść poszukać jej w innym pokojach drzwi na balon się otworzyły, zimne powietrze owiało moją twarz, a Klaudia weszła do środka.
K; Byłam popatrzeć na gwiazdy. Lubię tak patrzeć, niebo w nocy jest piękne - uśmiechnęła się, podeszłem do niej i mocno przytuliłem, była cała zimna.
Ja; Wskakuj pod pieżyne, bo cała zimna jesteś - popchnąłem ją na łóżko i sam do niej dołączyłem. Położyła się na mojej klatce piersiowej i zaczęła rysować rózne wzorki. Porozmawialiśmy trochę. Ona szybko usnęła, pewnie była zmęczona. Objąłem ją mocniej i zasnąłem wiedząc, że w objęciach trzymam cały mój świat.

*Oczami Niall'a*
Zszedłem na śniadanie, które jak co dzień robił Liam. Co my byśmy bez niego zrobili? Usiadłem przy stole i zacząłem jeść. Liam i Harry dyskutowali o czymś, nie wiem o czym nie słuchałem ich. Po skończonym posiłku odłożyłem talerz do zmywarki i poszedłem na górę kiedy byłem na schodach Harry do mnie krzyknął
H; Obudź naszą parę śpiochów i zawołaj ich na śniadanie ! - Super. Po prostu zajebiście. Nie mógł sam iść?! Kiedy zapukałem Louis cicho powiedział 'proszę'. Wszedłem i zobaczyłem jak ona się do niego tuli, słodko wygląda jak śpi jednak ten widok zabolał mnie, cholernie mnie zabolał. 
Ja; Macie zejść na śniadanie - łza spłynęła mi po policzku, odrazy wyszedłem z pokoju miałem tylko nadzieję, że Louis nie zauważył tej łzy. W moim pokoju rozpłakałem się jak małe dziecko, siedziałem skulony za łóżkiem, głowę miałem w kolanach i płakałem jak nigdy. Ktoś zapukał do drzwi, przestraszyłem się, jestem cały czerwony, oczy łzawiące.
Li; Niall co ci jest? Mogę wejść?
Ja; T-tak - kiedy Liam mnie zobaczył zatkał sobie buzię ręką. Zamknął drzwi i do mnie podszedł i mnie przytulił.
Li; Wiedziałem, że coś jest nie tak. Mów co się dzieję, nie wyjde stąd dopóki mi nie powiesz - nie odpuści, znam go.
N; Nikomu nie masz o tym mówić zrozumiałeś?
Li; Tak. No to wyżal się. Śmiało
N; Chodzi o Klaudie. Ja ją kocham - wybuchłem płaczem, ale zacząłem mówić dalej - i już nie wytrzymuje patrzenia jak ona i on się tulą, całują lub jak ona w moim towarzystwie mówi o nim. To mnie boli. A kiedy ich dzisiaj zobaczyłem rano, jak spała do niego wtulona serce mi pękło na milion kawałeczków. Czuje się jakby ktoś mi wycelował pistoletem w serce i trafił, a pocisk został w sercu. - Liam chyba nie mógł w to uwierzyć, przytulił mnie nie powiedział, że 'bedzie dobrze' bo wiedział, że tak nie będzie.

No i jest kolejny rozdział :) Podoba się to komentuj:)
4 komentarze i kolejny rozdział ! :D